Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sabina Jakubowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sabina Jakubowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 kwietnia 2016

Dom na Wschodniej oczami Królika

Autor: Sabina Jakubowska
Tytuł: "Dom na Wschodniej"
Oryginalny tytuł: "Dom na Wschodniej"
Tom: -
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Ilość stron: 332


Dla większości przeprowadzki są na pewno czymś, po czym potrzebuje się trochę czasu, aby przystosować się do nowej okolicy. Należałoby poznać nowych sąsiadów, zrobić dobre pierwsze wrażenie, zdobyć względy u nowych przyjaciółek z ładnymi twarzami czy miłym charakterem. Doro przeprowadził się razem z matką i siostrą do Jadownik – niewielkiej, podkrakowskiej wsi. Już parę dni po przeprowadzce odkrywa nieco dziwny dom z jeszcze dziwniejszymi mieszkańcami. Poznaje pierwszych przyjaciół, z którymi usiłuje nawiązać więzi. A pewnego dnia znajduje nawet tajemniczy klucz. Jego tajemnicę próbuje rozwiązać z lokatorami tytułowego domu na Wschodniej. Ale… czy mu się to udało? Czy zdołał zaklimatyzować się w nowym miejscu i znaleźć kogoś, komu może się zwierzyć? Czy Dom na Wschodniej naprawdę stał się dla niego prawdziwym domem?

środa, 18 listopada 2015

[PRZEDPREMIEROWO] Dom na Wschodniej oczami #Ivy

Autor: Sabina Jakubowska
Tytuł: „Dom na Wschodniej”
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Ilość stron: 332
Premiera: 25.11.2015

Przeprowadzki nigdy nie są łatwe. Sam fakt, że trzeba spakować cały dorobek swojego życia i przewieźć go w dane miejsce już spędza sen z powiek. A co, jeżeli taka zmiana wiąże się nie tylko z kartonową walką? Jakie tajemnice niesie ze sobą taka zmiana miejsca zamieszkania?
Doro wraz z matką i młodszą siostrą porzucają rodzinny Kraków i przenoszą się na podkrakowską wieś, gdzie mają rozpocząć życie w wynajmowanym domku. Ich nowe miejsce zamieszkania jednak nie było marzeniem chłopca, lecz wie, że tylko tutaj będą bezpieczni i nie stawia oporów, gdy musi robić coś, czego wcześniej od niego nie wymagano. Powoli oswajając się z nowym otoczeniem sam postanawia poznać ludzi żyjących koło niego. Los rzuca go w kierunku domu rodziny pani Emmy: mieszanki różnych osobowości i charakterów. Na samym początku Doro nie umie przekonać się do dystyngowanej kobiety i jej podopiecznych, lecz wie, że każdy trudny początek ma przed sobą coraz łatwiejszą trasę.
Z czasem wszystko się zmienia, a wraz z kolejnym krokiem ku wielkiej przyjaźni z dziwną rodziną odnajduje on tajemniczy stary klucz, który zaczyna zaprzątać jego myśli i nie chce odpuścić ani na chwilę. Wraz z nowymi znajomymi postanawia rozwikłać jego zagadkę. Przed nimi długa droga, ale nie poddają się. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale co zrobić, gdy kusi cię prawda o istnieniu tego przedmiotu?
Czy Doro i jego przyjaciele podołają zadaniu, które sami sobie wyznaczyli? Czy wraz z tym wydarzeniem nastolatek odkryje prawdziwe piękno podkrakowskiej wsi i – w końcu – spojrzy na nią łagodniej? I co zrobi, gdy poczuje, że jego życie ponownie się zmienia?
I jedno, najważniejsze pytanie: Czy chłopak będzie w stanie wyznać, co tak naprawdę skłoniło jego rodzinę do tak drastycznej zmiany życiowej?

Kiedy otrzymałam wiadomość z propozycją możliwości przeczytania tej książki, a następnie zrecenzowania jej – obawiałam się. Opis mnie zaintrygował, jednak sami wiecie, że ja i obyczajówki to ciężki orzech do zgryzienia. Postanowiłam zaryzykować. Kiedy otworzyłam książkę na pierwszym rozdziale wiedziałam już, że nie ma odwrotu. Przede mną była historia, za którą autorka otrzymała przedpremierowo Nagrodę Główną w konkursie „Promotorzy Debiutów” Instytutu Książki i Fundacji Tygodnika Powszechnego. Tylko czy „Dom na Wschodniej” stał się dla mnie azylem? A może zapragnęłam go spalić?
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.