czwartek, 21 września 2017

Czy w tym cieniu może czaić się... potwór? [Paulina Hendel – Pusta noc]

Autor: Paulina Hendel
Tytuł: Pusta noc
Seria: Żniwiarz
Tom: I
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432

Na pierwszy rzut oka Magda sprawia wrażenie zwyczajnej dwudziestolatki. Przecież nie ma nic dziwnego w tym, że pracuje w małej księgarni, wspomagając przy tym rodzinny interes. Także pomoc w domowych obowiązkach nie jest czymś nadzwyczajnym – w końcu zmywanie naczyń, wynoszenie śmieci czy mycie podłóg to normalne czynności pozwalające utrzymać własne cztery ściany w nienagannej czystości. Również widoczna troska o najbliższych wzbudza ciepłe uczucia względem dziewczyny i doprawdy ciężko wtedy uwierzyć pozostałym, że z rodziną Magdaleny jest coś nie tak. Jak widać, wystarczy tak niewiele, by zamaskować swoje prawdziwe oblicze...
W wolnych chwilach, zamiast imprezować ze swoimi rówieśnikami w popularnych klubach czy spędzać długie godziny przed komputerem, uzbrojona w przeróżne zioła i bronie dwudziestolatka ratuje nieświadomą niebezpieczeństw ludzkość przed upiorami rodem ze słowiańskich zwierzeń. Ale nie jest w tym zajęciu odosobniona. Od lat dowodzi jej żniwiarz skrywający się pod maską jej wuja, który jako doświadczony łowca kreatur z nie tego świata nauczył ją wielu przydatnych technik pozwalających obronić się przed ich atakami. Niestety żadne z nich nie przypuszczało, że nabyta przez nich wiedza wkrótce okaże się im bardziej przydatna, niż do tej pory.
Do Wiatrołomu, ich rodzinnego miasta, przybywa nieobliczalny i potężny wróg, który nie cofnie się przed niczym, byle tylko zrealizować swój niecny plan. Skryty pod cudzą tożsamością wprowadza swoją intrygę w życie, drwiąc z ich niedomyślności.
Czy ogrom pracy pozwoli Magdzie i jej wujowi rozwikłać zagadkę nadzwyczajnej aktywności upiorów? A może nadmiar obowiązków nie pozwoli im na dalszy krok w tej sprawie? I jak to będzie z zaangażowaniem w tę sprawę samej Magdaleny, której serce zaczyna mocniej bić w towarzystwie pewnego młodzieńca? I co, jeśli wróg skrywa się za maską kogoś, kto jest im dobrze znany?

wtorek, 19 września 2017

BLUSZCZOWE RECENZJE Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,
w ostatnią niedzielę (tj. 17.09.2017 roku) pochwaliłam się na swoim fanpage informacją, która była (i nadal jest) dość ważna dla bloga. Nie dotyczyła ona nawiązania kolejnej współpracy, otrzymania pozytywnej odpowiedzi od wydawnictwa o możliwości wydania książki (bo to niemożliwe, skoro nic jeszcze nie doprowadziłam do końca) czy przyjęcia w szeregi Bluszczowych Recenzji nowego recenzenta. Otóż tamtego dnia BR – gdyby były żywą istotą – mogłyby zdmuchnąć świeczki z torta. Tak, BLUSZCZOWE RECENZJE obchodziły swoje trzecie urodziny! Z tej okazji postanowiłam wykorzystać swoją (nie)zawodną kreatywność i stworzyć dla Was specjalny tag, który będzie ściśle powiązany z moją działalnością. Niestety nie przypuszczałam, że wena postanowi zastrajkować, przez co każdy pomysł na kategorię ginął pod naciskiem okrutnego klawisza BACKSPACE. Starałam się jak mogłam, walczyłam o to, aby ten projekt doszedł do skutku... nic. Na całe szczęście wspaniałe osoby z grupy Mini Maratony Czytelnicze (Którą osobiście polecam!) wspomogły mnie, dzieląc się swoimi pomysłami, dlatego też mogę z czystym sumieniem zaprosić wszystkich na...


Odważycie się zobaczyć, co takiego wymyśliły szalone umysły? ;) 

czwartek, 14 września 2017

Nawet kamera może okazać się winna śmierci Palomy! [Wojciech Nerkowski – Spisek scenarzystów]

Autor: Wojciech Nerkowski
Tytuł: Spisek scenarzystów
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 400

Praca na planie zdjęciowym serialu kryminalnego „Stój, bo strzelam!” nigdy nie należała do najłatwiejszych. Każdy, kto „służył” słynnej producentce Palomie musiał liczyć się z tym, że ta kobieta nie cierpi półśrodków i to, co wychodziło spod jej rąk, potrzebowało maksymalnego doszlifowania. Dlatego też scenarzyści pracowali w pocie czoła, aby dalsze losy bohaterów nie wiały nudą; aktorzy perfekcyjnie wczuwali się w swoje role, byle tylko wypaść naturalnie i nie tracić czasu na duble, gdy pozostali wykorzystywali nabyte umiejętności, by złożyć wszystko w doskonałą całość. Ale nie robili tego tylko dla tej surowej i dość wymagającej kobiety. Każdy, kto stał na straży jakości serialu, pragnął nie zawieźć pokładów zaufania i sympatii setki widzów. Niestety nikt nie spodziewał się, że tuż przed samym finałem sezonu dojdzie do ogromnej tragedii...
W tajemniczych okolicznościach ginie producentka serialu, a wszelkie ślady wskazują na to, że popełniła samobójstwo. Większość pracujących z nią ludzi przyjmuje tę wiadomość bez wyszukiwania jakichkolwiek luk. Właśnie – większość.
W autentyczność tej informacji nie wierzy jedynie dwójka scenarzystów. Wyposażeni w bogatą wyobraźnię, skromną wiedzę o współpracownikach oraz sieć domysłów rozpoczynają prywatne śledztwo. Krok po kroku przekraczają bariery, które dotąd pozostawały dla nich niewidoczne, dostarczając sobie nowych elementów sporej układanki. Jednakże nikt nie bierze ich na poważnie. Nawet policja – zaznajomiona z ich stylem bycia – otwarcie sobie kpi z pokracznych teorii spiskowych. Do czasu aż nie ginie kolejna osoba z obsady.
Czy tym razem stróże prawa postanowią uwierzyć słowom dwójce kreatywnych scenarzystów? A może skupią się jedynie na morderstwie drugiej osoby, zapominając o przeklętej Palomie? I jak zareaguje dwójka detektywów-amatorów, gdy ich szeregi zapragnie zasilić jeden z aktorów serialu? Czy zaryzykują i zaufają komuś, kto dotąd również nic sobie nie robił z ich podejrzeń?

sobota, 9 września 2017

Dlaczego miłość lubi komplikować nam życie? [Karolina Klimkiewicz – Jeśli tylko...]

Autor: Karolina Klimkiewicz
Tytuł: Jeśli tylko...
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 274

Leo teoretycznie niczym nie różni się od pozostałych ludzi przechadzających się po świecie. Przecież tak samo jak oni ciężko pracuje, aby zapewnić sobie lepszy byt w przyszłości, znajduje czas na spotkania w gronie najbliższych czy przyjaciół oraz stara się ułożyć życie uczuciowe, chociaż na każdym kroku czyha na niego wiele pięknookich pokus pragnących go usidlić.
Teoretycznie, bo w praktyce wygląda to zupełnie inaczej...
Każdy, kto go doskonale zna, wie, że od dziecięcych lat posiada bowiem pewną przyjaciółkę, Leilę. Kobieta stanowi dla wszystkich ogromną zagadkę, ponieważ dotąd nikt nie dostąpił zaszczytu poznania jej i spędzenia z nią choćby pięciu minut. A nadarzało się przecież tyle doskonałych okazji, na które otrzymywała zaproszenia od samego Leo, ale to na nic. Nawet sam mężczyzna niewiele wie o swojej przyjaciółce, choć stara się na każdym ich spotkaniu tuż nad brzegiem morza cokolwiek z niej wyciągnąć, lecz ta jedynie dzieli się z nim swoimi przemyśleniami oraz cennymi radami.
Podczas jednej z imprez Leo poznaje intrygującą Ninę, która zdaje się mieć wypisane na czole, iż stanowi jego idealną drugą połówkę. Mężczyzna praktycznie zaczyna wariować na jej punkcie, jednak jest jeden istotny kłopot: Leila. Tajemnicza dziewczyna znad brzegu morza również zajmuje istotne miejsce w jego sercu. Sprawy miłosne zaczynają się komplikować, a przecież trzeba podjąć właściwą, dorosłą decyzję.
Co w takiej sytuacji postąpi Leo? Czy wybierze, z którą z kobiet postanowi spędzić resztę życia? A może będzie na tyle zachłanny, że nie pozwoli żadnej z nich odejść? I co się stanie, kiedy mężczyzna odkryje, że Leila skrywa ogromny sekret, które w jakiś sposób dotyczy również i jego? I czy w końcu znajdzie odpowiedź na zadawane przez cały czas pytanie: Czym tak dokładnie jest miłość?

środa, 6 września 2017

A mamusia powtarzała, że lada moment uzależnimy się od tych dziwactw technologicznych... [Matthew Mather – Kroniki Atopii]

Autor: Matthew Mather
Tytuł: Kroniki Atopii
Tytuł oryginału: Atopia Chronicles
Seria: ??
Tom: I
Przekład: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 656

Po tragicznych w skutkach Wojnach Pogodowych ludzie zapragnęli odseparować się od przykrych wspomnień, chcąc czym prędzej zapomnieć o kataklizmach, jakie na nich zsyłano. Dlatego też postanowiono przywołać do życia Atopię  –  położone między Kalifornią a Azją Południowo-Wschodnią futurystyczne miasto-wyspę, gdzie rozwijająca się w zastraszającym tempie nauka to wszystko umożliwiała. Tamtejszym naukowcom udało się opracować system oparty na nanotechnologii, pieszczotliwie nazywany psis, który pozwalał swojemu użytkownikowi na odseparowanie od własnego ciała. W tym celu każdy, kto otrzymał możliwość testowania tego gadżetu na własnej skórze, zyskiwał swojego sobowtóra. Dzięki temu, podczas przebywania w wyimaginowanej przez siebie alternatywnej rzeczywistości, wykreowany przez system przejmował pieczę nad ludzką skorupą, dbając o jej najważniejsze potrzeby. Także to udogodnienie pozwalało na rozwijanie się w wielu dziedzinach naukowych, przez co Atopijczycy górowali nad resztą świata.
Niestety nie zawsze wszystko idzie po myśli nawet największych umysłów. Pomiędzy niewinną zabawą a wypełnianiem obowiązków oraz udoskonalanie tego zacnego dzieła, następuje ogrom komplikacji, które ciągną za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Psis, uznawany dotąd za dar od samego Boga, staje się prawie że przekleństwem, a każdy użytkownik tego systemu zaczyna odczuwać jego skutki. Rzeczywistość zaczyna mieszać się z wytworzonymi „techświatami”, a czający się między serwerami wrogowie są w stanie wykorzystać nawet najdrobniejsze błędy ofiar.
Czy Atopia nadal zasługuje na miano raju? A może ludzie przesadzili, nadając takie miano tej futurystycznej wyspie? I jak zareagują stwórcy, ponoć idealnego, systemu, nad którym sami zaczynają tracić kontrolę, kiedy niebezpieczeństwo zacznie czyhać również poza granicami ich cudownego miasta?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka