Dobry wieczór!
Jakiś czas temu na fanpage wspominałam o pewnym projekcie,
który realizuję. Jest to [Abaddon], czyli fragment powieści, nad którą mam
zamiar pracować. Jak już pisałam, mam w planach wydrukowanie kilku
broszurek/mini-książeczek, które roześlę właśnie do Was.
Co mogę powiedzieć o swoim „dziele”?
Obecnie liczy ono około dziesięciu stron A4. Nie spodziewam
się tego, że skończę je w najbliższym czasie. Ostatnio pisanie idzie mi
opornie, dlatego też wolę zostawić [Abaddon] w spokoju i poczekać, aż uderzy we
mnie wena albo jakakolwiek chęć pisania. Jeśli chodzi o gatunek, to mamy tutaj
do czynienia z dystopią.
Sama idea powstała nie aż tak dawno, bo jakoś na początku
tego roku. Do tej pory myślałam raczej nad [Śmiertelną myślą], czyli zadatkiem
na powieść, którą zresztą zamierzam kiedyś nieco pozmieniać i spróbować sił u
wydawcy. Po trzech latach pracowania właśnie nad nią oraz paroma innymi,
mniejszymi projektami, zaczęłam zauważać zmianę, jaka następowała w moim stylu.
Krótkie, mało opisowe zdania zamieniły się w coś o niebo lepszego. Dlatego
postanowiłam zacząć coś nowego. Dystopię, które ostatnio pokochałam. Z biegiem
czasu miałam więcej pomysłów do fabuły [Abaddonu]. Tak właśnie, dzięki pomocy
#Ivy, wiernej korektorki i maruderki, poprawiającej moje pisaniny, powstał
fragment, który nie powstydzi się druku na papierze.
