niedziela, 12 października 2014

Serce i magia oczami #Ivy

Jak głosi legenda, przekroczyć mur może jedynie ten, kto wsławi się czynami niezwykłymi, mającymi wpływ na losy świata, przy tym musi być niezwykle odważny, prawy i dobrego serca. Lecz raz na 100 lat wejść tam może każdy, kto przychodzi z ogromną potrzebą, kto jest tak zdesperowany, że wbrew ogromnemu niebezpieczeństwu, które go może spotkać, decyduje się na to wielkie i heroiczne zadanie.”

Autor: Irena Chołuj
Tytuł: „Serce i magia”
Wydawnictwo: Psychoskok
Rodzaj książki: EPUB
Ilość stron: 259


Nie raz zastanawialiśmy się, jak to być istotą z nadprzyrodzonymi mocami. Pragnęliśmy kontrolować ogień, wiatr czy wodę, by udowodnić innym, że jesteśmy lepsi od nich. Chcieliśmy przechodzić przez ściany, znikać w odpowiednim momencie, biegać z niezawrotną prędkością. Te marzenia żyły z nami cały czas, rosnąc z dnia na dzień. Nasza lista powiększała się o kolejne nadnaturalne zdolności.
Z biegiem lat odkrywaliśmy, że to, co istnieje w filmach i bajkach tak naprawdę nie istnieje. Nie poczujemy tego na własnej skórze, przez co nie staniemy się kimś wręcz doskonałym. Nasze wady nie zostaną zakryte warstwą magii, której tak pragnęliśmy. Pozostały jedynie wspomnienia z dzieciństwa zapełniające nasze oczy słonymi łzami i wykrzywiające usta w uśmiechu.
Zostało jedynie śledzenie bohaterów o cudownych darach w książkach, filmach czy komiksach. To one Nas budują, nie pozwalają zapomnieć o tamtych subtelnych latach łatwowierności. Ale czy magia nie jest na tyle silna, by wpłynąć na Nasze losy?
Trzy czarownice, a zarazem siostry, łączy więzi rodzinne, jednak każda z nich ma swoją historię. Wszystkie są brzydkie, mają serca z kamienia, a inni czują przed nimi respekt. Tak jest naprawdę, czy to tylko pozory? Czy nie skrywają w sobie hektolitry dobroci, bywają piękne, wręcz przepiękne, aż wszyscy im tego zazdroszczą?
Poznajmy losy Wichory, Maszkary oraz Hulajdy, które nie tylko pragnęły odnaleźć syna tej pierwszej, ale także ocalić świat!

Już jakiś czas temu otrzymałam tę książkę do recenzji i opublikowałam ją na moim starym blogu, jednak postanowiłam ją nieco odświeżyć, by ponownie ją przedstawić. Szkoda by było, gdybym tego nie zrobiła, gdyż świat przedstawiony w „Serce i magia” pozostawił drobny ślad w moim umyśle. Ale jak go zinterpretowałam?

Już sam początek wskazuje nam to, że nie mamy do czynienia z miauczeniem większości ludzi na facebooku, a wręcz odwrotnie. Delikatnie wprowadza nas w ten magiczny świat, gdzie żyją główne bohaterki, a także miejsce, w którym dużo będzie się działo. Już w nim poznajemy syna Wichory, Natana, małego chłopca pragnącego zwrócić na siebie uwagę matki. Kobieta woli jednak narzekać na niego, niżeli traktować go tak, jak prawdziwa, stereotypowa rodzicielka. Kiedy Natan znika, Wichora odkrywa w sobie, że posiada takie coś jak uczucia i, wraz z pomocą swoich sióstr, postanawia go odnaleźć. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że będzie musiała dołożyć do tego walkę o swoją krainę, Zargarię.

Dwa gwiazdozbiory, Lew i Panna, tworzące konstelację gwiazd, zwaną Warkoczem Bereniki, przedstawią swe żywe oblicze.”

Bardzo mi się podoba zabawa autorki opisami krainy, które prezentują ją w pięknym świetle. Zewsząd otaczająca ją magiczna aura zdaje się wręcz krzyczeć: Tak, tutaj zaznasz więcej szczęścia, niżeli w swoim wymiarze! Dodatkowe połączenie w tej historii Ziemi z Galaktyką oddaje jeszcze bardziej ten magiczny klimat fantastycznej krainy. Tam nie ma miejsca na nudę – nie pozwolą na to czarownice!
Również pozytywnym aspektem są tutaj trzy siostry, które raczej zachowują się jak rozbestwione nastolatki, pragnące uwagi innych osób. Ich specyficzne poczucie humoru zagwarantuje to, że mimo ich negatywnej otoczki będziecie w stanie je zaakceptować, a nawet je pokochać. Wiecznie dokuczające sobie kobiety wydają się być wyprane z uczuć, ale kiedy przychodzi co do czego to okazuje się, że mają więcej serca od niektórych ludzi. Są w stanie poświęcić się dla własnej rodziny, prawie przy tym ginąc (więcej o tym zdarzeniu można znaleźć w książce!)
Poboczne postaci również mają wyraziste barwy. Nie ma tutaj takich osób, które ukazują się w opowiadaniu po to, by tylko zapełnić linijki tekstu, gdyż „książka wydawałaby się za krótka!”. Nic z tych rzeczy. Są tak samo dobrze zarysowane jak główne bohaterki, chociaż przyznam szczerze, że wolałam czytać o ich wybrykach. Dlaczego? A bo znam taką jedną czarownicę, która ma tak samo cięty język jak Wichora, Maszkara i Hulajda. Z tego miejsca pragnę pozdrowić Dżoanę! :)
Niektóre teksty, które tutaj przeczytałam tak mnie śmieszyły, że nie mogłam przestać chichotać. Zachowywałam się jak mała dziewczynka, kiedy w grudniu pożegnam swoje ostatnie – naście i będę musiała przywitać smętne – dzieścia. Jednak ten fakt nie przeszkodził mi w tym, bym mogła zakosztować lektury dla nastolatków. Tak na dobrą sprawę jeszcze nią jestem. ^^
Autorka może się pochwalić dobrym pomysłem na historię i przemyślaną fabułą, aczkolwiek trafiały się takie momenty, że wyzywałam niemiłosiernie. Jak to bywa w takich elektronicznych książkach – napotykałam się na literówki, zły zapis słów z „bym”, czy też błędnie skonstruowane dialogi. Rozumiem, że czasami jest tak, że korekta nie zauważy błędów, ale żeby aż tyle? Początek jeszcze nie ma jeszcze takich wad, ale trzy ostatnie rozdziały mogą się już nimi pochwalić. Tak, czepiam się, ale odkąd sama pisze opowiadanie staram się eliminować takie wpadki. Czytałam też, że córka pani Pałaj sprawdzała jej tekst, ale to nie o to chodzi, żeby sprawdzała to autorka. Tak, wiem, za wydanie e-booka płaci się od 600 – 900 złotych, w tym trzeba opłacić ludzi zajmujących się powieścią i tak dalej, ale tutaj Wydawnictwo Psychoskok powinno zwrócić uwagę korekcie. To nie powinno mieć miejsca, gdyż nieważny jest format książki – liczy się to, że dużo ludzi korzysta z tej formy zaistnienia w świecie pisarzy. Dlatego mój apel jest taki: Zwracajcie większą uwagę na to, co poprawiacie. Przez takie niedopracowanie książka może trochę stracić swojego piękna.

Z całego serca mogę polecić tę książkę osobom, którym brakuje baśni oraz fantastycznej przygody. Obiecuję, że poczucie humoru sióstr nie pozwoli Wam się nudzić, a klimat panujący w całej książce da ci wrażenie, iż cofasz się do dzieciństwa. Jedyny minus to te błędy, które zdążyłam wytknąć w jednym akapicie.
Moja ocena: 3+/5

Recenzje można znaleźć tutaj:

23 komentarze :

  1. Baśniowe klimaty raczej nie dla mnie. Wybredna jestem ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się - też uwielbiam wybrzydzać. Takie już jesteśmy. ;)

      Usuń
  2. Myślę, że to coś dla mnie ;) lubię baśniowe wątki. Ale nie jestem pewna,czy książka sama w sobie by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie jedynie raziły te błędy, które tam znalazłam już pod sam koniec historii, a tak to bardzo mi się podobało. ;)

      Usuń
  3. Oo, zaciekawiłaś mnie tą recenzją :) Lubie postaci nieszablonowe, których zachowanie nie do końca pasuje do ich wieku, a dobry humor sobie cenię :)
    Dodaję do listy planowanych książek.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu w każdym z nas drzemie to małe dziecko, które lubi się ukazywać w wybranych przez siebie momentach. :D

      Usuń
    2. Chyba, że jest się Nathielem. Wtedy to dziecko się nie pojawia - ono rządzi twoim życiem ;)

      Usuń
  4. Nie kojarzę książki i pomimo przeciętności chyba się skusze. Lubię baśniowe klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świadczy o tym, jak dzieła polskich pisarzy znikają między tymi zagranicznymi. :)

      Usuń
  5. Okładka całkiem ciekawa, motyw z czarownicami również mi się podoba. Wizja magicznego świata najbardziej mnie przyciąga. ;) Poczytam inne opinie na temat tej książki i być może kiedyś po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka przyciąga wzrok, a ten świat był naprawdę ciekawy. ;)

      Usuń
  6. Jakiś czas temu myślałam nad tą książką i już miałam ją nawet wziąć do czytania, ale czas nie pozwolił. Teraz widzę po twojej recenzji, że w sumie nie mam czego żałować, tak więc bez żalu odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne, czego można żałować to braku możliwości poznania tych siostrzyczek, ale nikogo nie będę zmuszać do lektury. ;)

      Usuń
  7. Brzmi na barwną książkę i kiedyś pewnie by mi się spodobała. Niestety, już mi trochę przeszło zafascynowanie tym typem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Polska autorka już mnie nakręciła mnie do tego by sięgnąć po tą książkę :) Nawet w formacie e-bookowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo warto sięgać po to, co polskie. :)

      Usuń
  9. Mają przypałowe imiona XDDD. Ale wiesz? Po okładce i tym, co napisali z tyłu zapewne nie chwyciłabym za tą książkę. Po twojej recenzji - owszem. Na pewno to coś... odrobinę innego :3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie fajne te imiona. Takie oryginalne... :D

      Usuń
  10. Niektórym pozostają książki, a innym wiara w możliwości nauki ;) Przecież dzisiejsza technologia, choćby dotykowe telefony, tablety itd. dla ludzi którzy żyli nawet nie tak dawno temu byłyby czarami. A jeśli poszukać nieco, możemy dojść do tego, że możliwości naszego świata wymagają odkrycia, ale są wspanialsze jeszcze niż to co pisze się w książkach! W każdym razie może i sięgnę po ten tytuł, jak przeczytam wszystkie zaległe opowieści XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta współczesna technologia to czarna magia, zakazana. To tylko świadczy o tym, jak pędzimy do przodu. :)

      Usuń
  11. Brzmi ciekawie, ale czy sięgne to jeszcze kwestia sporna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka