Cześć,
w ostatnią niedzielę
(tj. 17.09.2017 roku) pochwaliłam się na swoim fanpage informacją,
która była (i nadal jest) dość ważna dla bloga. Nie dotyczyła
ona nawiązania kolejnej współpracy, otrzymania pozytywnej
odpowiedzi od wydawnictwa o możliwości wydania książki (bo to
niemożliwe, skoro nic jeszcze nie doprowadziłam do końca) czy
przyjęcia w szeregi Bluszczowych Recenzji nowego recenzenta. Otóż
tamtego dnia BR – gdyby były żywą istotą – mogłyby zdmuchnąć
świeczki z torta. Tak, BLUSZCZOWE RECENZJE obchodziły swoje trzecie
urodziny! Z tej okazji postanowiłam wykorzystać swoją (nie)zawodną
kreatywność i stworzyć dla Was specjalny tag, który będzie
ściśle powiązany z moją działalnością. Niestety nie
przypuszczałam, że wena postanowi zastrajkować, przez co każdy
pomysł na kategorię ginął pod naciskiem okrutnego klawisza
BACKSPACE. Starałam się jak mogłam, walczyłam o to, aby ten
projekt doszedł do skutku... nic. Na całe szczęście wspaniałe
osoby z grupy Mini Maratony Czytelnicze (Którą osobiście polecam!)
wspomogły mnie, dzieląc się swoimi pomysłami, dlatego też mogę
z czystym sumieniem zaprosić wszystkich na...
Odważycie
się zobaczyć, co takiego wymyśliły szalone umysły? ;)
