Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2017

[BOOK TOUR] Tajemne miasto oczami Aleksandry

Autor: C.J. Daugherty n Carina Rozenfeld
Tytuł: Tajemne miasto
Oryginalny tytuł: The Secret City
Seria: Tajemny ogień
Tom: II
Przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 336

Czy bylibyście w stanie porzucić swoje dotychczasowe życie, aby wypełnić los, jaki ktoś dla was spisał kilkaset lat temu? A może próbowalibyście walczyć z przeznaczeniem?
Po dość spektakularnym wydarzeniu, jakie odegrało się przy połączonych siłach Taylor Montclair i Sachy Winters nie mogą oni dłużej zostać na wolności. Po pokazie swych umiejętności zostają eskortowani i objęci ochroną przez alchemików urzędujących w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda. To właśnie tam Taylor trenuje, aby móc stawić czoło swojemu największemu wrogowi, kiedy to Sacha spędza każdą wolną chwilę na romansowaniu ze starymi księgami, poszukując w nich wskazówek mogących pomóc zdjąć z niego śmiertelną klątwę.
Niestety czas nie jest dla nich łaskawy. Osiemnaste urodziny chłopaka zbliżają się wielkimi krokami, a oni dalej pozostają w punkcie wyjścia. Wizja śmierci Sachy martwi już nie tylko młodych, ale również tych, którzy zdążyli się zaangażować w tę skomplikowaną historię. Jednakże ich bezradność jest na rękę największemu wrogowi, którego czarna magia przybiera na sile mogącej zagrozić całemu światu.
Po wielu nieudanych próbach w końcu udaje im się odnaleźć sposób na powstrzymanie śmiertelnej klątwy. Niestety wymaga ona odnalezienia miejsca, gdzie to wszystko miało swój początek. Taylor i Sacha nie czekają ani chwili i czym prędzej wyruszają w niebezpieczną podróż.
Czy ich próba się powiedzie? A co, jeżeli w trakcie misji stanie im się coś złego? I jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, byle tylko móc uratować kogoś, kogo kochamy?

Nie byłabym sobą, gdybym zaprzepaściła okazję wzięcia udziału w kolejnym Book Tour organizowanym przez Wybranych, stronę prowadzoną na facebooku. Oczywiście starałam się sama prowadzić swoją drużynę, lecz – tradycyjnie – miałam pecha, ponieważ wybrano inne osoby. Moje nieszczęście nieco zmalało, kiedy to udało mi się dostać do drużyny Anity z Legendary Booklover i zapoznać się z [Tajemnym miastem] zaraz tuż po niej. Oczywiście zostałam zalana pozytywnymi opiniami na temat tego tytułu, ale wiecie jak to ze mną jest: Najpierw muszę coś poznać, a dopiero później stanąć po jednej ze stron. Czy jestem skłonna stanąć ramię w ramię z Anitą i zachęcać ludzi do zajrzenia do tego niezwykłego świata? A może autorki wyczerpały limit pomysłów, przez co, nie napotykając niczego nowego, postanowiłam porzucić Sachę i Taylor?

sobota, 10 grudnia 2016

Fangirl oczami Królika

Autor: Rainbow Rowell
Tytuł: Fangirl
Oryginalny tytuł: Fangirl
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 455

Cath to prawdziwy mól książkowy. Woli spędzać czas z nosem w książkach, fantazjując na temat fikcyjnych bohaterów albo zajmować się pisaniem swojego fanficka. Świat zewnętrzny wręcz ją przeraża – kiedy rozpoczyna naukę w collage’u, nie ma tej potrzeby poznania innych osób. Jej siostra Wren ma zupełnie inne plany. Chce imprezować, spotykać nowych ludzi, bawić się! Nierozłączne kiedyś siostry wybierają różne ścieżki i rozdzielają się.
Jak Cath poradzi sobie z nową sytuacją? Czy poznawanie nowych ludzi nie będzie dla niej zbyt wielkim wyzwaniem? Może lepiej byłoby dla niej zrezygnować z collage’u? Wtedy mogłaby przecież zajmować się swoim ukochanym fanfickiem przez cały czas! Ale z drugiej strony… Czy nie byłoby to ucieczką od nowych wyzwań?
[Fangirl] przez długi czas cieszyło się sporą popularnością. Było o niej głośno nie tylko na blogach, ale także na booktubie. Gdziekolwiek się nie ruszyłam, słyszałam o niej mnóstwo pozytywnych opinii i stwierdzenia, że czytelnicy utożsamiają się z główną bohaterką, która jest do nich tak bardzo podobna! Jako że czasem nie potrafię przejść obojętnie obok tytułu zyskującego tak dobre opinie, zdecydowałam się sama zbadać wielki fenomen historii Cath. Jakie były moje wrażenia?

środa, 7 września 2016

Pandora oczami #Ivy

Autor: M. R. Carey
Tytuł: Pandora
Oryginalny tytuł: The Girl with all the Gifts
Przekład: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 416

Dzisiejsze dzieci mają prawie wszystko, co tylko zapragną. Spotykane na ulicy odziane w kolorowe ubranka z wizerunkami postaci z ulubionych bajek, ledwo trzymają w swych drobnych dłoniach telefony komórkowe – prezenty urodzinowe lub komunijne. Kilkulatki płaczące przy sklepowych półkach, kiedy rodzic wybiera batonik z brzydkim opakowaniem zamiast tego dwukrotnie droższego reklamowanego w telewizji. Zazwyczaj kończy się to kapitulacją dorosłego i spełnieniem zachcianki jego pociechy. Natomiast jeszcze gorsze są poranne awantury o pójście do przedszkola lub szkoły. Dzieci na wszelkie możliwe sposoby próbują uciec od tego obowiązku. Tym samym wymyślają coraz to kreatywniejsze wymówki.
Dziesięcioletniej Melanie nigdy nie przyszłoby do głowy sprzeciwić się tym, którzy mają nad nią władzę. Nauczona posłuszeństwa codziennie rano czeka na wyznaczony znak sygnalizujący, że musi ubrać specjalne odzienie i zasiąść na wózku inwalidzkim. Kiedy jest już gotowa, do jej celi bez okien wchodzą uzbrojeni po zęby ludzie Sierżanta i przywiązują ją do środka transportu. Właśnie w ten sposób jest prowadzona na lekcje.
Melanie uwielbia tę prowizoryczną szkołę, lecz jeszcze bardziej jedną z nauczycielek – pannę Justineau. Jednakże wie, że kobieta nie może się spoufalać ze swoimi uczniami. Żaden z dorosłych, nawet po zaaplikowaniu blokera emitującego naturalny zapach ciała, nie może być pewny reakcji tych dzieci. Trudno się dziwić, skoro ich organizmy zostały przejęte przez dziesiątkującego ludzkość grzyba Ophiocordyceps unilateralis. To właśnie on spowodował armię głodnych żywiących się innymi ludźmi. I dotąd nikt nie odnalazł antidotum mogącego zmniejszyć odsetek zachorowań czy nawet zlikwidować pasożyta.
Tylko co się stanie, kiedy prowizorycznie poukładany świat mieszkańców bazy wojskowej rozsypie się niczym domek z kart? Jak część z nich poradzi sobie poza jej murami? Czy będą w stanie obronić się przed hordą głodnych? A może drobna odmienność Melanie jest ich kluczem do przeżycia w drodze do bezpiecznej przystani?
Niekiedy trzeba zaryzykować własne życie, aby poznać prawdę. Nawet wtedy, gdy jest ona okrutna.

Od momentu skończenia [Tytanów] nie byłam w stanie sięgnąć po jakąkolwiek książkę. Za każdym razem przystawałam przy swojej domowej biblioteczce i odchodziłam od niej z pustymi rękami. Dopiero zakup [Pandory] przerwał tę czytelniczą ciszę. Czym prędzej chciałam poznać fenomen tego tytułu i odkryć, czy aby na pewno ten szum wokół niej jest uzasadniony. Tylko jak ja go odebrałam? Byłam zachwycona? A może poczułam się jak mityczna Pandora i otwierając książkę zesłałam na siebie same nieszczęścia?

niedziela, 10 lipca 2016

Panika oczami #Ivy

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Panika
Oryginalny tytuł: Panic
Przekład: Monika Bukowska
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 360

Wakacje od zawsze kojarzą nam się z tym okresem w roku, kiedy możemy odetchnąć od szkoły oraz odrabiania nudnych zadań domowych. Odnajdujemy wtedy więcej czasu dla siebie i na swoje przyjemności. Poza tym jak tutaj nie kochać słońca, które świeci dwa razy dłużej (i dwa razy mocniej)?
Wtedy także do naszych głów wpada wiele szalonych pomysłów! Wycieczki autostopem po całym kraju, imprezy do samego rana, kąpiele w morzu w samym środku nocy...
Heather jednak poszła o krok naprzód.
Dziewczyna nie spodziewała się, że odważy się na ten krok i przystąpi do Paniki – niebezpiecznej gry o znaczną sumę pieniędzy, gdzie z wyzwania na wyzwanie jest coraz bliższe spotkanie z samą śmiercią. Tak naprawdę, w ten sposób, chciała ona zagłuszyć swój ból związany ze złamanym sercem. Jak wcześniej miała jedynie kibicować najbliższej przyjaciółce, tak stała się teraz jej rywalką.
Dodge od samego początku planował przystąpienie do tej zabawy. Chociaż ludzie mogą myśleć, że chodzi mu o gotówkę, która mogłaby pomóc jego siostrze, to prawda jest kolorowana innymi barwami. Nikt tak naprawdę nie wie, jaki jest prawdziwy powód uczestnictwa chłopaka w Panice. Jego głównym celem nie są pieniądze, a chęć zemsty za krzywdy wyrządzone najbliższej mu osobie.
Czy złamane serce może być prawdziwym powodem, aby tak ryzykować życie? Czy Dodge odważy się złamać prawo, aby tylko dopełnić obietnicy złożonej samemu sobie? I jak zareaguje Heather, gdy pozna tajemnicę rywala?
Czasami warto porzucić wymyślne zabawy i powrócić do tych starych i sprawdzonych, by później niczego nie żałować.

piątek, 20 listopada 2015

[BOOK TOUR] Tajemny ogień oczami #Ivy

Autor: C.J. Daugherty n Carina Rozenfeld
Tytuł: „Tajemny ogień”
Oryginalny tytuł: „The Secret Fire”
Seria: Tajemny Ogień
Tom: I
Przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 392


Ile to razy przeklinaliśmy swój los, że bywamy pechowcami, gdy kierowca samochodu wjedzie w kałużę na jezdni, a jej zawartość ochlapie nas od dołu do góry? Jak często rozpaczamy nad sobą, gdy wejdziemy w niespodziankę pozostawioną na chodniku przez czyjegoś czworonożnego przyjaciela? A gdyby ktoś powiedział Wam, że zna dokładną datę swojej śmierci i jedynym ratunkiem dla niego jest pomoc osoby, której tak naprawdę nie zna? Już Wasze problemy znikają, jakby w ogóle nie istniały.
Sacha Winters jest tym trzynastym, który nosi brzemię swego przodka. Kilkaset lat temu doszło do spalenia pewnej alchemiczki, a ta przed śmiercią zaklęła męski ród rodziny chłopaka i zapowiedziała ich rychły koniec w dniu osiemnastych urodzin. Niektórym pokoleniom udało się uciec przed tym, jednak chłopak nie miał tego szczęścia. Sacha już odlicza dni do pożegnania się z tym światem, przez co odsuwa od siebie najbliższe mu osoby, by ci zbyt długo za nim nie rozpaczali.
Natomiast w Anglii mieszka ona – Taylor Montclair, która pewnego dnia przez przypadek rozsadza głośniki w barze, a z dnia na dzień jej moc daje się coraz mocniej we znaki. Angielka nie wie, że to kobieta z jej rodu jest odpowiedzialna za fatum unoszące się nad rodziną Sachy. Nie zdaje sobie o tym sprawy, do czasu...
Czysty przypadek (a może to była planowana rozgrywka) sprawił, że tych dwoje nawiązuje ze sobą kontakt. Z początku nic nie idzie dobrze, lecz z każdą kolejną rozmową otwierają się coraz bardziej przed sobą. Zaczynają układać wszystko w całość i odkrywają, że to właśnie od Taylor może zależeć życie Sachy. I przyszłość całego świata.
Czy tych dwoje uda się pokonać klątwę? Czy Sacha i Taylor – mimo przeciwności losu – zdołają współpracować i rozszyfrować sekrety zwiększające się z dnia na dzień? I co zrobią, gdy odkryją, że muszą walczyć nie tylko z czymś, co zostało rozpoczęte kilkaset lat temu?
Tajemny ogień to nie dwa zwykłe słowa. To potęga pozwalająca pokonać wszelkie zło, ale co się stanie, gdy ktoś z najbliższego kręgu zaufanych może zdradzić i wykorzystać go przeciw swoim pobratymcom?

C.J. Daugherty raczej nie muszę przedstawiać. Ta pani zaistniała na rynku literackim wraz z serią „Wybrani”, która ma swoich zwolenników, jak również przeciwników. Muszę przyznać, że sama na początku byłam nałogową czytelniczką twórczości autorki, ale gdy z tomu na tom ten cykl wydawał mi się coraz słabszy – porzuciłam go. Kiedy zaczęto reklamować nową powieść Daugherty, którą stworzyła z Cariną Rozenfeld pomyślałam sobie: może warto dać jej kolejną szansę? Jednak bałam się zawodu, ale zaryzykowałam i wyraziłam swoją chęć udział w Book Tourze z „Tajemnym Ogniem”, który prowadzi fanpage „Wybrani”. Dostałam się do jednego z teamów (co jest dla mnie mega zaskoczeniem), a teraz mogę wam zdradzić swoje zdanie na temat tego zachwalanego przez tłumy książkoholików dzieła. Tylko jak zadziałał na mnie tajemny ogień: pochłonął mnie doszczętnie? A może nawet nie udało mu się rozpalić mojej wyobraźni?
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.