niedziela, 28 września 2014

Kaznodzieja oczami Akime

Autor: Camila Lackberg
Tytuł: „Kaznodzieja”
Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna owca
Ilość stron: 440

Akcja Kaznodziei, drugiej powieści bestsellerowego cyklu Camilli Läckberg, również rozgrywa się we Fjällbace, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać…

Kaznodzieja... książka, po którą jechałam w deszczu na rowerze, gdyż pilnie potrzebowałam kontynuacji „Księżniczki z lodu”. Miny ludzi były bezcenne, a po zakupie chyba zauroczyłam ochroniarza w empiku... no cóż, skończmy tę dygresję i przejdźmy do tematu. :) Obawiałam się, że mimo wspaniałej pierwszej części druga okaże się nudna, bardziej przewidywalna, mniej wciągająca. Czy moje obawy były słuszne? Zapraszam na ciąg dalszy.

Mimo obaw, z każdą stroną coraz bardziej zachwycałam się twórczością i pomysłowością pani Lackberg. Jej dawkowanie emocji okazało się powtarzalne, za co daję wielkiego plusa. Zaczynałam ją czytać dość niepewnie, jednak książka wciągała mnie coraz bardziej, aż w końcu nie byłam w stanie się oderwać. W każdej wolnej chwili, choćby była to zaledwie minuta, nie mogłam się powstrzymać, aby nie przeczytać tego jednego akapitu, czy strony. Odkładałam ją z wielką trudnością, a gdy musiałam zająć się czymś innym wynosiłam ją do drugiego pokoju, bo kusiła mnie aż za bardzo.

Wspomniałam wcześniej, że bałam się, iż „Kaznodzieja” okaże się przewidywalna. W przeciwieństwie do części pierwszej moje myśli częściej krążyły wokół tego, kto mógłby być sprawcą, jednak autorka i to nam wynagradza. Nawet jeśli uda się nam domyśleć tego, kto dopuścił się morderstwa, to motywy którymi się ta osoba kierowała są wstanie nas zaszokować i nadają nowy pogląd na całą sprawę.

Znów chwalę i chwalę, ale ponownie nie umiem tutaj wytknąć niczego autorce. Wszystko jest dopracowane do perfekcji. Książka jest wciągająca, lekko się czyta, daje do myślenia. Tak jak wcześniej przed każdą częścią, czy też rozdziałem (ciężko mi to nazwać) znajduje się oderwany od tematu tekst napisany kursywą. Nie sprawiło mi trudności domyślenie się, czym jest ta krótka, wyrwana z kontekstu opowieść, jednak wtapia się w całą fabułę, dopełniając książkę.

Poruszę jeszcze wątek losów Eriki i Patricka. Ponownie nie jest tu przesadzony. Lubiłam te fragmenty z ich życia, bez nich nic nie wyglądałoby tak samo. Jedyne co było w stanie mnie poirytować, to zachowanie siostry głównej bohaterki. Jej głupota niejednokrotnie przewyższała wszelkie granice. No ale cóż, zawsze trafi się ktoś taki, a może w końcu i ona zmądrzeje? Chociaż z drugiej strony jakby nie patrzeć jej decyzje się uzasadnione, a sama nie wiem jakbym się zachowała w tak ciężkich sytuacjach.

Ta seria kryminałów zajmuje już wysoką pozycję, na liście książek, które mnie zachwyciły i zaczęły coś dla mnie znaczyć. Uświadamiają o tym, jak bardzo zróżnicowane jest społeczeństwo i że pozornie normalne osoby, mogą okazać się niepoczytalne, gdy trafiają do własnego świata. Szczerze mówiąc wzbudza to we mnie lekki niepokój, jednak ten dreszczyk emocji się przydaje.

Podsumowując. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Próbowałam sobie zrobić przerwę od tej serii i przeczytać inną książkę, jednak wrócił mi syndrom sześćdziesiątej strony (nie jestem w stanie dojść do siedemdziesiątej strony i odkładam książkę w okolicach sześćdziesiątej, co w moim przypadku tyczy się ostatnio 90% książek). Tak więc was zachęcam do tego, a sama zaczynam kolejną cześć. Myślicie, ze uda mi się ją przeczytać do niedzieli? :)

Ocena: 5+/6

14 komentarzy :

  1. Książka sama w sobie brzmi świetnie :) ale nie mój gatunek. Widze, że gustujesz w innych pozycjach niż ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zastój książkowy, a dzięki temu udało mi się go przełamać, wcześniej pod rząd zaczynałam kilka książek i mnie strasznie nudziły, a to mnie nad wyraz wciąga. :)

      Usuń
  2. Widzę, że to jest druga część. Ma ciekawy opis, ale raczej nie jest w moim stylu.

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po części pierwszej nie umiałam się powstrzymać, aby nie zabrnąć dalej. :)

      Usuń
  3. Ooo, Akime naprawdę zauroczyła się prozą Camilli Läckberg :D
    " a po zakupie chyba zauroczyłam ochroniarza w empiku... " - hahaha, leżę :D Choć coś napiszę o ochroniarzach w empikach: chyba wynajdują sobie podczas obchodów dziewczyny, które obserwują. Znam to z autopsji, w jednym empiku w Krakowie byłam częstym klientem (czytałam książki na miejscu, bo nie miałam na zakup - biedny student), za którąś wizytą jeden ze znanych mi z widzenia ochroniarzy daje komunikat przez walkie-talkie: "O, stały klient zawitał". Taa...
    Bardzo dobra recenzja, a wzmianka o siostrze, której głupota aż boli, zachęca mnie niezmiernie do przeczytania. Może kiedyś chwycę za tą serię.

    Czekam na kolejną recenzję i pozdrawiam gorąco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ja zawsze mam takie akcje z ochroniarzami z rossmana, ci z empiku zawsze są w porządku :D Niby też zaliczam się do grupy studentów, ale właśnie w empiku jeszcze zawsze udaje mi się upolować coś w dobrej cenie ;) Niezłe mają promocje, 3za2 moja ulubiona <3

      Usuń
    2. No cóż, cudowny ochroniarz tak mi się przyglądał, aż w końcu pokusił się, aby powiedzieć mi "do widzenia" jak wychodziłam, a jak mu odpowiedziałam to tylko widziałam ten wielki uśmiech na jego twarzy... :D
      Cieszę się, że moje recenzje Ci się podobają. ;)

      Usuń
  4. Mam mieszane uczucia. Aktualnie mam co czytać, wię spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry kryminał to skarb, a z tego co widzę, to książki tej autorki do takowych się zaliczają. Nieomieszkam zapoznać się z lekturą, jeśli nadaży mi się okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam, ja czasem walczę ze sobą, aby nie czytać, byle starczyło na dłużej. :)

      Usuń
  6. Mam coraz większą ochotę na poznanie książek Camili Lackberg :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości Camili Lackberg, ale skoro tak gorąco polecasz powyższą książkę, to chyba się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jestem zachwycona, moim zdaniem warto sięgnąć po książki Lackberg. :)

      Usuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka