niedziela, 20 marca 2016

Królik i #Ivy gaszą ogień pytań, czyli odpowiedzi pełną parą!

Hej!
W pierwszy poniedziałek marca wstawiłyśmy na bloga post, w którym mogliście spytać nas o cokolwiek zechcieliście. Podobna informacja pojawiła się również na naszym fanpage czy instagramie i zebrała żniwo równe ponad czterdziestu pytań! Niektóre z nich zostały ominięte z powodu powtórzeń lub dane tematy nie mogły być poruszone. Dlatego też bez zbędnych wstępów – zapraszamy razem z #Ivy do czytania naszych odpowiedzi. :)


 comique1: Co tam słychać?
IVY:
To pytanie należy do tych z grupy wywołujących u mnie negatywne emocje (kiedyś byłam nim bombardowana co pół godziny przez jedną znajomą), jednak postaram się na nie odpowiedzieć.
Co u mnie słychać? Aktualnie włączyłam sobie płytę Imagine Dragons, a z głośników rozbrzmiewa Smoke and mirrows. Lada moment pragnę podejść do swojej biblioteczki i zadecydować, przy jakiej książce spędzę to popołudnie. Co wybiorę? Jeszcze nie wiem. Czekam na ten magiczny impuls.

KRÓLIK:
Aktualnie Another Love od Toma Odella, aczkolwiek ostatnio lubię też często słuchać Three Days Grace (przykładowo Human Race, które ubóstwiam i które właśnie rozbrzmiało w moich słuchawkach), Bring me the Horizon (Follow you jest świetne mimo nieco dziwnego teledysku) czy też Prawdziwe powietrze i DNA od Loki. Tyle piosenek, tyle wspomnień z nimi związanych! A jeśli miałabym odpowiedzieć ogólnie, co takiego akurat robię – piszę post na bloga. :P Ktoś tutaj musi to zrobić i tym razem nie jest to #Ivy!

slowazkartek: Wyobraź sobie, że ziemia została zaatakowana przez.. kosmitów. Aby przetrwać musisz napisać książkę w której NIE będzie wątku miłosnego. O czym będzie?

IVY:
Chyba nie powinnam się dzielić takimi rzeczami, bo znajdzie się ktoś, kto ukradnie mój pomysł i wykorzysta jako własny. Zdradzę jedynie, że książka byłaby w dystopijnych klimatach, a główna bohaterka miałaby utrudnione życie...

KRÓLIK:
W przeciwieństwie do mojej poprzedniczki zdradzę Wam co nieco na ten temat. Głównie dlatego, że mam inne pomysły na powieści/książki. I nie ma w nich motywu kosmitów.
Otóż… książka zapewne również napisana byłaby w dystopijnych klimatach, a główna bohaterka mogłaby być w połowie kosmitką. Zamiast wątku romantycznego położyłabym spory nacisk na motyw rodziny, przyjaźni lub nadziei. Nie obeszłoby się też bez jakiegoś psychopatycznego czarnego charakteru!

wkrainieksiazek: Co Was skłoniło do założenia bloga?

IVY:
Już wcześniej prowadziłam bloga recenzenckiego (Recenzje Eurydyki), jednak po pewnym czasie moje obowiązki zaczęły mnie przytłaczać, a moja strona upadła niczym niedoświadczony na wojnie żołnierz. Po kilkunastu miesiącach postanowiłam wrócić, lecz pod inną nazwą. Nie chciałam zmartwychwstać, a urodzić się na nowo. I wtedy utworzyłam bloga pod nazwą Pokój książkoholiczki (pod usunięty już fanpage). Prowadziłam go z dziewczynami związanymi z facebookową stroną, jednak zrezygnowałam z administrowania PK, one zrezygnowały z blogosfery. Wtedy pomyślałam o zmianie nazwy i dokonałam jej. Później zaprosiłam do współpracy Królika (która wyraziła chęć bycia współzałożycielką) i po dziś dzień działamy w tym duecie - bo we dwie zawsze raźniej.

KRÓLIK:

Jako że bloga nie założyłam ja, mogę jedynie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego dołączyłam do #Ivy i postanowiłam pracować z nią pod jednym, bluszczowym dachem? Szczerze mówiąc, nie wiem. Padło po prostu proste pytanie, a ja się zgodziłam. Nie brałam jeszcze wtedy wszystkiego na poważnie – pisanie recenzji uważałam raczej za coś, co mogłabym robić raz na jakiś czas, jeśli pogoda, humor, warunki będą sprzyjały. Wyszło jak wyszło. Moja szefowa zagoniła mnie do pracy i takim sposobem jestem jeszcze tutaj i wciąż piszę recenzje. I to dość regularnie!

Jakie są zalety i wady blogowania?
IVY:
Gdybym zagłębiła się w tym temacie i poświęciła mu większość swojego czasu, to czytalibyście teraz tak długo listę, że w połowie ucieklibyście z tego bloga. Spróbuję jednak Wam to skrócić. Każdy recenzent może uznać za wadę sytuację, kiedy wstawi swoją (neutralną lub negatywną) opinię na temat książki autora, a ten odkrywa ją i postanawia uprzykrzyć życie tej osobie. Rozumiem, że krytyka boli, jednak niektórzy [pisarze] przechodzą samych siebie: wyzywają recenzentów, nasyłają na nich swoich znajomych, by pisali przykre komentarze. Takie wojny mogą ucichnąć, ale mogą mieć również swój finał w sądzie. I niech ktoś powie, że naszą jedyną przykrą niespodzianką może być słaba książka... Do zalet mogę zaliczyć fakt, że mamy możliwość poznania ludzi, z którymi możemy dzielić swoją pasję, jaką jest czytanie książek. Ja sama w ten sposób poznałam Jag z bloga POCZYTAlna umysłowo, a wcześniej (jak prowadziłam bloga z opowiadaniem) Martę z Rozważnej i Romantycznej, Królika ze Śmiertelnej Myśli czy też Marlu z W Cieniu Nocy. Zaprzyjaźniłam się z nimi i nie wyobrażam sobie tego, aby którejkolwiek zabrakło w moim życiu.

KRÓLIK:
Wadą jest na pewno fakt, że najlepiej dodawać posty regularnie, aby blog nie świecił pustkami. Dlatego też raz za czas potrafię coś marudzić na terminy recenzji z powodu obowiązków domowych i szkolnych, które nie za bardzo pozwalają mi na napisanie recenzji. Oprócz tego może to być też to, że na pisaniu zarówno opinii książki jak i posta ze zwykłym TAGiem schodzi dość sporo czasu. A nie każdy ma go tak dużo, jakby chciał.
Jednak zalet jest chyba więcej. Przede wszystkim: ludzie. Zawieranie znajomości w Internecie nie jest tak straszne, jak nas w szkole uczą. Po drugiej stronie ekranu nie zawsze siedzi osiemdziesięcioletni Wiesiu z żółtym traktorem w stodole, który błaga o porządną kąpiel. Muszę przyznać, że z początku do takich internetowych rozmów byłam nastawiona sceptycznie. Potem jednak jakoś to wszystko się potoczyło. Najpierw komentarze, które z czasem stawały się coraz dłuższe i ponoć śmieszyły ludzi. Wspominałam, że kiedyś prawie zabiłam #Ivy swoim komentarzem? Rymowany wiersz na temat rozdziału zawsze w porządku!
To właśnie przez blogowanie poznałam #Ivy, która jeszcze wtedy funkcjonowała pod innym pseudonimem, którym wciąż ją nazywam, Cleo vel Martę z Rozważnej i romantycznej czy tez Marlu aka Naff z W cieniu nocy. Z tą ostatnią udało mi się nawet spotkać w wakacje!


Jakich bohaterów lubisz/cie najbardziej?
IVY:
Cenię sobie takich bohaterów, którzy nie są kreowani na siłę jako ideały. Lubię czytać książki, gdzie główna postać przypomina człowieka, a nie bezmyślną maszynę. Liczy się naturalność. Zero przesłodzenia.

KRÓLIK:
Przede wszystkim uwielbiam dobrze wykreowane czarne charaktery. Najlepiej takie, które do celu dążą po trupach. Ponadto lubię, kiedy główny bohater ma poczucie humoru, cięty język i przede wszystkim własny rozum, dzięki któremu nie robi wszystkiego, co mówią mu/jej inni.

 weznieczytaj: Czy instagrama prowadzisz głównie ze względu na bloga, czy może robienie zdjęć tez sprawia ci przyjemność? A może jesteś tu ze względu na możliwość oglądania zdjęć?

IVY:
Przyznam szczerze, że na początku utworzyłam konto na instagramie z ciekawości. Wiele osób o nim mówiło, a ja czułam się taka zacofana. Zarejestrowałam się i... nic. Zero chemii. Dlatego też porzuciłam to konto, by ponownie na nie wrócić. Uwielbiam robić zdjęcia, a także je oglądać. Wiem, że moje chowają się przy niektórych fotografiach, jednak mam to w nosie. W ten sposób spełniam (chociaż odrobinę) swoje marzenia w kwestii zostania fotografem. I tego nikt mi nie zabroni! :)

x.xx.xsilence: Dlaczego wasz blog nazywa się "bluszczowy"?

IVY:
Nazwa bloga wzięła się od mojego pseudonimu. Gdybyśmy przetłumaczyli go na język polski, to otrzymalibyśmy słowo [bluszcz]. I warto wspomnieć, że wtedy nie myślałam jeszcze o tym, że dołączy do mnie ktoś jeszcze, jednak nazwa nie przeszkadza Królikowi. W naszym nagłówku zaakcentowałam to, że są tutaj dwie dziewczyny. Na dniach popracuję jeszcze nad logo... Dobra, zamilknę, bo zaczynam zmieniać temat! ;)

KRÓLIK:
Bluszcze zadusiły króliki. Nie ufaj bluszczom.

Kiedy założyłyście swój blog?
IVY:
Bluszczowe Recenzje (przed zmianą imienia i nazwiska) przyszły na świat 17 września 2014 roku. W trakcie porodu nie doszło do jakichkolwiek komplikacji, a podczas badania otrzymał maksymalną ilość punktów.
KRÓLIK:
Potwierdzam. Odbierałam poród. Szczęśliwe matki obaliły trzy butelki Picollo i tabliczkę czekolady.

nerd_ksiazkowy: Skad pomysł aby blogować we dwie?
IVY:
Królik, odpowiesz na to pytanie.
KRÓLIK:
Cóż, #Ivy uznała, że w dwójkę będzie po prostu raźniej. :D A to wszystko nie działoby się, gdyby nie nagły impuls zrecenzowania [Stowarzyszenia Umarłych Poetów], które przeczytałam dzięki poloniście. Dziękuję, panie P!

Agata Kądziołka:  To ja zadam pytanie ważniejsze niż skarpetki - jakie majtki macie na sobie?
IVY:
Wolałabym nie odpowiadać na to pytanie, jednak stwierdziłam, że warto poświęcić mu dwie minuty. Mam na sobie pomarańczowe figi z wizerunkiem śpiącego kota. Zaspokoiłam ciekawość? ;)
KRÓLIK:
Tak ogólnie to mam zielone majtki z takimi stópkami w okolicach biodra (perfekcyjne opisy – tylko u mnie), ale wolałabym mieć takie inne w liski i serduszka, żebym mogła się pochwalić, że noszę takie fajne!

Czy zdecydowałybyście się polecieć na Marsa, wiedząc, że nigdy stamtąd nie wrócicie?

IVY:
Jeżeli moi bliscy zostaliby zapytani o to samo i wyraziliby zgodę - poleciałabym. W innym przypadku zostałabym na Ziemi. Może bywam typem samotnika, jednak rodzina i przyjaciele wyciągają mnie z mojej skorupy i nie pozwalają mi utkwić w niej na zawsze!
KRÓLIK:
Sama nie wiem. Gdybym mogła ze sobą wziąć dobry zasięg wi–fi, laptopa, gniazdko z elektrycznością, wszystkie moje książki i księgarnię, rodzinę, przyjaciół, ludzi, których lubię, łóżko, jedzenie, sok… *wymienia dalej* to być może tak! Na Marsie mogłoby być fajnie. Może spotkałabym jakieś kosmiczne stworki, z którymi przeprowadziłabym wywiad. O ile zrozumieliby to, co do nich mówię…

Jakie są wasze ulubione blogi?

IVY:
Nie będę nikogo faworyzować, dlatego też pozwolę sobie nie odpowiedzieć na to pytanie.
KRÓLIK:
Szczerze mówiąc, to od wieków nie bytuję stale na blogach. Jakoś od tamtego roku mam nagle mniej czasu na takie rzeczy. Nie wiem dlaczego. Chciałabym nadrobić zaległości w blogowych opowiadaniach, a tutaj dochodzi jeszcze komentowanie blogów recenzenckich (o które tak bardzo męczy mnie #Ivy, ale ciii…) czy życie prywatne. Dlatego też mogę odpowiedzieć tylko tak: uwielbiam Rozważną i romantyczną, nawet jeśli mam w niej zaległości (Cleo, ty wiesz – ja kiedyś nadrobię!) czy też W cieniu nocy od Naff. <3

Silvermoon: Czy miałyście kiedyś kryzys w blogowaniu?
IVY:
Były takie momenty, gdy twierdziłam, że jestem do niczego i chciałam porzucić pisanie, jednak wtedy przychodziła Ciocia Motywacja i podnosiła mnie na duchu. Poza tym raz na jakiś czas można wziąć sobie drobny urlop, aby od tego odpocząć i wrócić z zapasem energii.
KRÓLIK:
Cóż, można powiedzieć, że teraz mam kryzys w blogowaniu. Podobnie jak u #Ivy czasem myślę, że jestem do niczego, a to co robię nie ma sensu. Na szczęście mam ludzi, którzy pomagają mi powrócić do dawnej formy – nieważne czy robią to motywując mnie czy też zganiając za jęczenie (jeśli pewna osóbka to czyta, wie, że to o niej – dzięki ci za to!). Właśnie takim sposobem odstawiłam na jakiś czas bloga z opowiadaniem. Z Bluszczów nie zamierzam na razie wyjeżdżać na urlop!

Wolicie miasto czy wieś?

IVY:
Od urodzenia mieszkam w mieście i ciężko mi stwierdzić, gdzie wolałabym mieszkać. Nie znam wsi, więc trudno podjąć mi decyzję. Dajcie mi zamieszkać z dala od miasta na kilka lat, a wtedy udzielę całkowitej odpowiedzi. ;)

KRÓLIK:
Ja z kolei od urodzenia mieszkam na wsi. Moja jedyna w życiu przeprowadzka to taka, gdzie przenosiłam się do domu obok. Nie wiem, gdzie wolałabym żyć, bo po obu stronach mamy zalety. Z jednej strony lubię krajobrazy za oknem, spokój, spacery w stronę lasu, a z drugiej: brak dobrej księgarni w pobliżu trochę boli.


Gdzie chciałybyście spędzić wakacje?
IVY:
Marzy mi się miesiąc wakacji w Pradze. Już od jakiegoś czasu ciekawią mnie moi sąsiedzi, a słyszałam, że to miasto jest piękne. :)

KRÓLIK:

We Wrocławiu, nad polskim morzem lub gdzieś za granicą. Marzę o pobycie we Francji, Norwegii, Chorwacji, Anglii czy Stanach Zjednoczonych, ale  odwiedzenie tych państw jeszcze chyba mam czas! 


c.d.n

11 komentarzy :

  1. Haha! Nie ufać bluszczom! Nie wierzę, że odpowiedziałyście na pytanie o majtkach :D W każdym razie, osoba, która je zadała musi mieć niezłą wyobraźnie ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Praga jest super! Córka dymu i kości pozdrawia ;) Z resztą na moście Karola została zrobiona część teledysku do Numb Linkinów, więc mam z Pragą tym bardziej bardzo pozytywne skojarzenia ;> Chciałabym tam się jeszcze kiedyś wybrać.
    WIdziałam to pytanie o majtki i mnie ono rozwaliło XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Dzięki za odpowiedzenie na moje pytania :*
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam to, że się znamy. Dacie wiarę, że to już mniej więcej dwa lata? Kocham Was! I za reklamę Rozważnej, o której jest wzmianka z trzy razy, serdecznie dziękuję!
    (Królik, zaległości sięgają prawie czterdziestu rozdziałów. Zdążysz do śmierci?)
    Pytanie o majtki mnie rozwaliło, ale Wasze odpowiedzi były świetne :D
    Ściskam! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Królik musi mieć traumatyczne przeżycia związane z bluszczem xD Pytanie, jak i opis na temat waszej bielizny mnie rozwalił xD Dziewczyna, która zadała to pytanie musi być bardzo... Hmm... Kreatywna ;) Pozdrawiam i czekam na dalszą część :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha ... No to pytanie o majtki mnie rozwaliło xD Zaczęłam się na głos śmiać do telefonu jadąc autobusem. Uwierzcie mi, te wszystkie spojrzenia innych pasażerów nie były fajne ;_; Króliczku, serdecznie polecam Chorwację, byłam tam tylko raz, ale zakochałam się w tym kraju ♥
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha świetny post! Nie dość, że trochę więcej się o Was dowiedzieliśmy to jeszcze poprawiłyście nam humor swoim pozytywnym usposobieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha wywiad jest przegenialny :D powala mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Was do Taga <3
    http://modnaksiazka.blogspot.de/2016/03/kawowy-tag-ksiazkowy.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawde dostałyście sporo pytań co świadczy o ogromnej ciekawości tych, którzy obserwują waszą prace.
    Czekam nie cierpliwie aż odpowiecie na moje pytania =^^=

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka