środa, 16 listopada 2016

Co mnie zmieniło na zawsze oczami #Ivy

Autor: Amber Smith
Tytuł: Co mnie zmieniło na zawsze
Oryginalny tytuł: The Way I Used to Be
Przekład: Karolina Pawlik
Wydawnictwo: Feeria young
Ilość stron: 392

Pamiętam te czasy, kiedy jako kilkuletnia dziewczynka bardzo chciałam być zauważana przez koleżanki siostry. Starałam się jak mogłam, aby zwracały na mnie swoją uwagę i traktowały jak równą sobie, chociaż to denerwowało moją familię przypominającą mi o znajomych w moim wieku. Z czasem wszyscy przywykli do tego i stałam się tak jakby częścią ich paczki. Jednakże kiedy przychodziły poważniejsze tematy czy też zajęcia to wtedy zostawałam oddelegowywana do zabawek. Przecież idąc na jakąś imprezę nie będą brały ze sobą dziecka – w końcu by mnie nie wpuszczono do danego klubu, gdzie wstęp mieli jedynie pełnoletni.
Czternastoletnia Eden dość długo walczyła o to, aby Kevin – najlepszy przyjaciel jej brata Caelina zwrócił na nią uwagę. Jako że był traktowany niczym członek rodziny to przecież niedopuszczalne, aby ona nie mogła spędzać z nim czasu. W końcu doczekała się takiej chwili. Szczęśliwa z takiego obrotu spraw nawet nie przypuszczała, że niewinna gra w monopoly może zamienić się w coś znacznie gorszego.
Tej samej nocy dziewczyna została przez niego zgwałcona. Nie miała jednak odwagi komukolwiek o tym powiedzieć. Kevin dokładnie zaznaczył, że przecież nikt by jej nie uwierzył w to, co on jej zrobił. Dlatego też zachowała to wszystko w tajemnicy, co poskutkowało w jej dalszym życiu.
Początkowo nieufna wobec dotyku innych zamykała się w swoim małym świecie, nie pozwalając sobie na sen nawet we własnym łóżku przypominającym jej tamto zdarzenie. Niestety miesiące mijały, a kiełkująca w niej wiara w to, że nikt jej nie pomoże zaczynała rozrastać się do rangi paskudnego chwasta sięgającego psychiki Eden. Nastolatka porzuciła swoje ukochane zajęcia na rzecz kosztowania coraz to nowszych używek. Papierosy czy alkohol były dla niej ucieczką do lepszego świata. Także kontakty z najbliższymi osobami zostały nadszarpane i otwarte rany nigdy nie miały szansy się zagoić z powodu kolejnych nieprzyjemności. Plotki rozchodzące się po liceum, w których została przedstawiona jako puszczalska były niczym sól rozsypywana na te skaleczenia. Miesiące mijały, a ona powoli popadała ze skrajności w skrajność. Nawet do tego stopnia, że dawna Eden praktycznie przestała istnieć...
Czy pogubiona w tym niesprawiedliwym świecie Eden była w stanie ponownie uwierzyć w to, że znajdzie się ktoś, kto byłby w stanie uwierzyć w jej słowa? I do czego jeszcze się posunęła, by zapomnieć o tamtej nocy?
Milczenie jest złotem, a mowa srebrem – tak powiadamy. Tylko w takich przypadkach srebro bywa znacznie cenniejsze od złota.

Dawno nie miałam w swoich rękach książki przywołującej mnie do rzeczywistości. Ostatnio gustowałam w takich, gdzie miałam do czynienia z nadnaturalnymi istotami czy nadprzyrodzonymi mocami. Dlatego też zbawienna okazała się gwiazda tej recenzji, która nieśmiało spoglądała na mnie z półki. Tylko czy ta książka była w stanie zmienić mnie na zawsze? A może pozostałam niewzruszona i postanowiłam żyć tak, jak dotychczas?


Wymyślam się na nowo. Wszyscy wokół to robią.

Rozpoczynając swoją przygodę z [Co mnie zmieniło na zawsze] nie byłam gotowa na to, że tuż po skończeniu tej książki nie będę w stanie otrząsnąć się z emocji, jakie ze sobą niosła. Może wcześniej miałam styczność z tematyką gwałtu, ale nie było mi dane dojrzeć aż tak drastycznych zmian zachodzących w psychice osoby, jak to było w przypadku Eden. Zastraszona przez Kevina nie miała odwagi otworzyć ust i powiedzieć o tym potwornym „sekrecie” nawet najbliższym, bojąc się ich reakcji. Strasznie drżałam o jej życie i oto, jak ono się toczy. Nieraz sama wnikałam w jej skórę i odczuwałam wszystkie nagromadzone w niej emocje. Żyłam jej strachem, cierpieniem, bólem... Byłyśmy wręcz jednością! I chociaż niekiedy myślałam, że jestem w stanie przewidzieć dane zdarzenia to jednak nieraz akcja rozwijała się w całkiem innym kierunku, przy czym zostawałam zaskakiwana – nie zawsze pozytywnie. Naprawdę zaczynałam błagać autorkę, aby ta gehenna dobiegła do mety i pozwoliła dziewczynie odetchnąć świeżym powietrzem. Powietrzem nieskażonym tą przeklętą nocą. Tylko czy Amber Smith zlitowała się nad swoim wyimaginowanym dzieckiem? Tego już nie mogę nikomu zdradzić.
Gdybym napisała, że Eden mnie nie denerwowała to skłamałabym z ogromną premedytacją. Były takie momenty w książce, kiedy chciałam na nią krzyczeć lub złapać za ramiona i mocno potrząsnąć. Jednakże po pewnym czasie zrozumiałam, że to nie byłoby dobre rozwiązanie. Dlatego też mogłam jedynie obserwować jej wewnętrzną przemianę i modlić się o to, by wrócił do niej zdrowy rozsądek. Niestety nadal poznawałam tę gorszą stronę nastolatki. Bolało mnie, jak bardzo się pogubiła i nie umiała odnaleźć tej właściwej drogi. Raniła każdego do tego stopnia, że z przyjaciół tworzyła sobie wrogów, a najbliższa rodzina załamywała nad nią bezradnie ręce. Ale nikt nie potrafił zrozumieć, iż poprzez popadanie z nałogu w nałóg oraz skandaliczne i wulgarne zachowanie dziewczyna wręcz wołała o pomoc! I to z powodu człowieka, którego kiedyś uważała za godnego zaufania. Na całe szczęście (o ile można to tak napisać) ta drastyczna przemiana nie nastąpiła w parę tygodni, a kiełkowała latami. Tym samym kreacja głównej bohaterki została odtworzona naturalnie. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie, ile takich prawdziwych wersji Eden chodzi po świecie, naznaczając swoją historię tak okropnymi skazami...
Do tej pory nie jestem w stanie uwierzyć w to, jak najbliższe otoczenie Eden wręcz przyzwalało jej na popadanie ze skrajności w skrajność. Owszem – widzieli ogromne zmiany zachodzące w wyglądzie i zachowaniu nastolatki, ale umieli jedynie odwracać wzrok czy też pouczać. Nawet brat dziewczyny czy jej najbliższa przyjaciółka Mara nie potrafili zadać tak banalnego, a jednocześnie bardzo istotnego pytania: „Czy coś ci się stało?”. W prawdziwym życiu także mamy do czynienia z takim scenariuszem, dlatego też tutaj również autorka spisała się na medal. Od razu widać, że nie tworzyła papierowych postaci, a naprawdę odwzorowała ludzkie zachowanie.

Uśmiecham się co prawda, ale coś jest z tym uśmiechem nie tak. Moje oczy mają w sobie coś takiego... jakąś tępą, martwą ciemność. Jakby czegoś we mnie brakowało. Nie umiem powiedzieć czego. Ale ta brakująca część to coś ważnego, coś kluczowego, coś, co zostało mi zabrane.

Amber Smith stąpała po dość cienkim lodzie, kiedy zdecydowała się napisać książkę poświęconą trudnej tematyce, jaką jest przedstawienie życia zgwałconej nastolatki. Naprawdę bałam się, że w pewnym momencie wpadnie ona do lodowatej wody i pociągnie to wszystko na samo dno. Na całe szczęście udało jej się przejść na drugą stronę pisarskiego jeziora bez uszczerbku na zdrowiu! [Co mnie zmieniło na zawsze] to książka dopracowana od „a” do „z”, bez dwóch zdań. Historia Eden jest przedstawiona tak realistycznie, iż trudno mi było uwierzyć w to, że tak naprawdę mam do czynienia z fikcją literacką. Włożyła w nią całe swoje serce, za co jej ogromnie dziękuję!
[Co mnie zmieniło na zawsze] wręcz krzyczy o to, abyśmy nie ignorowali niecodziennych zmian w zachowaniu swoich najbliższych. Zawsze starajmy się dociec, co takiego wywołuje u nich melancholię i próbujmy wspomóc ich w walce z tą zmorą. Nie bądźmy także obojętni na krzywdę obcych ludzi. Nawet jeżeli boicie się bezpośrednio zaalarmować to zawsze warto odszukać numerów do instytucji, która może wykonać pierwszy krok ku uldze drugiego człowieka. Nie żyjmy zgodnie z zasadą „człowiek człowiekowi wilkiem”! Być może to kiedyś my będziemy potrzebowali pomocnej dłoni.

Podsumowując:
Chociaż [Co mnie zmieniło na zawsze] może sprawiać wrażenie typowej młodzieżówki, to nigdy w życiu nie odważyłabym się tak określić tej książki. Wywołująca ciarki na plecach i zamęt w głowie, niepozwalająca dość szybko zapomnieć o sobie historia Eden przesiąknięta kalejdoskopem emocji zmusza do refleksji nad własnym życiem. Wręcz nalega na spojrzenie na otaczający nas świat pod innym kątem. Dlatego też porzućcie wszelkie uprzedzenia i czym prędzej sięgnijcie po tę literacką perełkę. Obiecuję, że nie pożałujecie swojej decyzji!

Moja ocena:
Recenzja została zamieszczona na:

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria!
Książka ma zaszczyt brania udziału w wyzwaniu Przeczytam 52 książki w 2016 roku!

17 komentarzy :

  1. O ja cię gwizdu! Skąd ty bierzesz tyle niesamowitych książek? Masz na nie wewnętrzny radar czy jak? Skoro ciebie aż tak zachwyciła to u mnie może doprowadzić do nieumiejętnego usiedzenia w jednym miejscu! W sumie to dobrze, bo będę miała dwa w jednym: zaj#bistą książkę oraz smukłe od łażenia nóżki. Chociaż na zimę wypadałoby zrobić zapasik tłuszczu... Ale i tak ta książka jest u mnie Must Have!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już kilka opinii na ten temat i wszystkie zachwalające. Jestem zainteresowana tytule, choć tematyka trudna...ostatnio taki mi dobrze wchodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisujemy [Co mnie zmieniło na zawsze] na moją listę!
    Po Twojej recenzji nabrałam apetytu na tę powieść. Zazwyczaj podchodzę z przymrużeniem oka do historii o trudnej tematyce, bo wiem, że mogę się spodziewać odrealnienia. Jednak tutaj widzę, że mogę być zaskoczona.
    To ja poproszę tę książkę na przyszły rok! ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochot na tę książkę i to wielką! :) Ale póki co ograniczyłam kupowanie książek - muszę w końcu odłożyć trochę kasy, a książki są niestety, drogie :(
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię sięgać po książki Feerii Young, więc i po tę pewnie sięgnę. Zapowiada się dojrzała pozycja, jednak mi to nie przeszkadza - czasami warto oderwać się od lekkich książek i fantastycznych światów na rzecz czegoś, co naprawdę poruszy, a może nawet wstrząśnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna historia, zwaliła mnie z nóg.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz napotkałam na tę książkę, a Twoja recenzja niesamowicie mnie do niej przekonała. Czytając sama obracam się w świecie magii i magicznych stworzeń. Rzadziej sięgam po te realistyczne książki. Ale dzięki Tobie mam naprawdę wielką ochotę zagłębić się w tej historii. Recenzja napisana naprawdę świetnie. Będę tu z pewnością często zaglądać.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia
    Kasia z http://kitty--candy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się naprawdę fajnie. Również oststnio cały czas czytam o nadnaturalnych istotach więc myślę że tego typu książka to fajna odskocznią :) po twojej recenzji jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choruje na tą książkę i twoja recenzja tylko mnie popycha do kombinowania :)kasy na nią oczywiście :P pozdrawiam i zapraszam do siebie Marta z martawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie czytałam jeszcze nic co poruszałoby tematykę gwałtu. Książka wydaje się być mocna, otrzeźwiająca. Na pewno będę chciała ją przeczytać.
    http://mamopoczytajsobie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedawno skończyłam to książka, recenzja niebawem pojawi się u mnie na blogu. Mimo iż uważam, tak samo jak ty, że jest to naprawdę dobra, poruszająca i emocjonująca pozycja to jakoś nie czuje żebym mogła dać jej tak wysoką notę jak u Ciebie. Nie zmienia to jednak faktu, że warto się zapoznać z "Co mnie zmieniło na zawsze".
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To na pewno nie jest zwykła młodzieżówka. Poruszyła mnie równie mocno, co Ciebie. Nadal nie rozumiem braku reakcji ze strony rodziny i bliskich Eden, właśnie braku tego zwykłego pytania "Czy coś Ci się przytrafiło"?. Jestem też fanką postaci Josha. Poważnie, dawno nie poznałam tak cudownego książkowego bohatera, tak wyrozumiałego, cierpliwego, ale jednak wciąż ludzkiego. Kręcę trochę nosem na zakończenie, bo jednak wolałabym, by byli razem... No ale cóż, nie ja tu jestem od pisania zakończeń :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko wskazuje na to, że książka to taka perełka, która bez względu na wiek czytelnika powinna znaleźć się w domowej biblioteczce, na zaszczytnym miejscu. Dopisuję więc sobie ten tytuł do swojej listy książek do kupienia. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ok. czytam i sobie mysle. musze przeczytac. czuje sie skuszona ianwiedzona :D pozdrawiam i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo o niej słyszę ostatnio, ale jeśli mówisz, że warto to dam się namówić. Mam nadzieję, że to będzie świetna przygoda czytelnicza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna pozytywna recenzja tej książki znaczy, że musi być ona naprawdę dobra. Koniecznie muszę sięgnąć po tą lekturę i przekonać się sama.

    Pozdrawiam :)
    Books & Candles

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja byłam głęboko poruszona po przeczytaniu historii tej dziewczyny. Tragiczne zdarzenie, tak daleko idące w skutkach... Polecam lekturę wszystkim tym, którzy jeszcze się wahają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka