poniedziałek, 14 listopada 2016

Królikowa relacja z krakowskich Targów Książki!

Hej! :D
Jak zapewne większość z Was wie, że ponad dwa tygodnie temu miały miejsce 20. Międzynarodowe Targi Książek w Krakowie. Jako prawdziwy książkoholik nie mogłam odpuścić sobie takiego wydarzenia!
Dni odliczałam już od wakacji. Towarzyszyła mi w tym Ola, adminka jednej z książkowych stron na facebooku – Moje życie towarzyskie utknęło w książkach. To właśnie z nią spotkałam się na miejscu i spędziłam parę cudownych godzin! Ale… jak właściwie z tymi Targami? Co takiego mogłabym Wam przedstawić w tej relacji? Sprawdźcie sami!


Budynek Expo, a w tle piękne, chociaż w większości zachmurzone niebo. Przed wejściem była duża kolejka, ale jakoś udało nam się przedostać do środka dość szybko.

Gandalf Młody, jak to rzucił jeden z przechodniów, kiedy prosiłyśmy go z dziewczynami o zdjęcie. Co roku spotykam go na Targach i chyba za jakiś czas już nie wyobrażę sobie tego wydarzenia bez zobaczenia go! :D 

Książkowe koszulki na stoisku księgarni taniaksiazka.pl, dzięki której zdobyłam darmowe wejściówki. Miałam nawet kupić jedną z nich, ale... było zbyt dużo świetnych książek, żeby i na to wystarczyło! 

Do autografów Marty Kisiel zebrał się dość spory tłum osób. Czekałam chyba pół godziny, jeśli nie więcej, kupując [Siłę niższą] praktycznie na ostatnią chwilę. Ale... warto było! 

Stoisko Moondrive jak zawsze zachwycało! Bardzo podobał mi się pomysł ze ścianą zdjęć fanów. Pojawiałam się tam nawet dwa razy! :D 

Wielkie tłumy! Przeciskanie się przez nie zajmowało dobre dziesięć minut. 
Wiszące książki, które wyglądały obłędnie!

Pani Justyna Drzewicka, z którą bardzo miło się rozmawiało. I to przyjemne uczucie, kiedy rozpoznała mnie bez przedstawiania się pseudonimem! 

Zwycięskie jabłka ze stoiska wydawnictwa Otwartego, które zdobyła dla nas Ola. Nawet nie zdążyłam go zjeść w szale tych wszystkich książek i tłumów! 

Cudowna kolejka do kasy na stoisku nieprzeczytane.pl. :D Ale muszę przyznać, że zakupy tam były naprawdę opłacalne! Miłym zaskoczeniem były też osoby, które rozdawały zakładki oglądającym papierowe cudeńka. 


Na koniec targowych zdjęć zdecydowany fenomen tego roku czyli ulica Pokątna! Każdy mógł ubrać kapelusz i płaszcz czarodzieja, a nawet odlecieć na miotle Błyskawicy! Razem z Olą (która jest naprawdę wiernym Potterhead) oraz dziewczynami świetnie się tam bawiłyśmy. A samo miejsce miało w sobie magiczny klimat. <3 

Zostałam czarodziejem. A raczej... wiedźmą! 

I cała święta trójca zdobytych autografów! Brakuje tylko podpisu pani Drzewickiej dla #Ivy na odwrocie kolorowanki z żabką. :D 

Zdobycze targowe! Wszystkie są tak piękne, że aż nie mogę się doczekać, aż je przeczytam!

        Podsumowując: 
      20. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie były świetnym wydarzeniem, na którym bawiłam się wspaniale. Miało parę minusów, takich jak wielkie tłumy, przez które czasem nie dało się przecisnąć lub niedostępność niektórych tytułów (w moim przypadku [Dożywocia] na stoisku Uroborosa), ale ogrom tylu wspaniałych książek i wydawnictw nadrabiał ten lekki niesmak. Najważniejsza była jednak obecność wspaniałych ludzi, z którymi spędziłam te Targi. Nareszcie mogłam spotkać się z Olą i pozwolić sobie na książkowe szaleństwo! Poza tym... paradowanie po całym EXPO w króliczych uszkach na zmianę z innymi też było całkiem przyjemne. :D Nie byłabym też sobą, gdybym nie zachwycała się większością chodzących maskotek (Pikachu, uroczego króliczka, z którym oczywiście musiałam sobie zrobić zdjęcie). 
      A Wy? Odwiedziliście w tym roku Kraków na Targach Książki? Jak wrażenia? 



6 komentarzy :

  1. Widzę, że bardzo udane targi! Gratuluję świetnych zdobyczy - sama bym je przygarnęła :D
    Byłam na Targach przez około 2 godziny w piątek, ale przeraziłam się liczbą ludzi, brakiem tlenu i tym, że nigdzie swobodnie nie mogłam nic pooglądać, więc zakupiłam jedną książkę "November 9" i uciekłam.
    Taka tam moja przygoda z targami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam się wyrwać na targi w tym roku, ale nie udało mi się zdobyć ani jednego dnia wolnego. A ogromnie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha dobre zdjecie zwlaszcza: D ile ksiazek kobieto majatek stracic mozna :D niestety dla mnei krakow to daleko wiec raczje nigdy nie odwiedze xD pozdraiwam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne są te wiszące książki :D
    Ile zdobyczy! Pękam z zazdrości! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo książek, aż zazdroszczę, chociaż sama miałam tego sporo. ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę tych targów! Mi niestety nie udało się pojawić, ale nie załamuję się - może w przyszłym roku się uda. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka