wtorek, 29 września 2015

Tag w bluszczach - THE COURTSHIP BOOK TAG



Czasami potrzebujemy odrobiny swobody, kiedy na blogu publikujemy jedynie recenzje. Dlatego najwyższy czas dać sobie chwilę odpoczynku i zrelaksować się przy jakiejś zabawie blogowej... ;)
Już miałyśmy odpowiadać na pytania z Liebster Blog Award, do którego nominowały nas dziewczyny (bardzo za to dziękujemy, jednak Królik i ja jesteśmy już tym zmęczone), jednak kiedy nadarzyła się okazja zrobić coś innego, to nie wahałyśmy się ani chwili.
Do THE COURTSHIP BOOK TAG nominowała nas Matylda z Leon Zabookowiec, za co jej bardzo, ale to bardzo dziękujemy! <3
Zapraszamy serdecznie do zapoznania się z naszymi odpowiedziami! :)


Zauważenie
-książka, którą kupiłeś/-aś ze względu na okładkę-

#Ivy: Zazwyczaj zwracam uwagę na opis, bo czasami okładka potrafi wodzić za nos, ale muszę tutaj wspomnieć o „Cieniu Nocy” autorstwa Andrei Cremer. Ten tytuł zakupiłam trzy lata temu za dziesięć złotych, wygrzebując go z potężnego kosza w Carrefourze.

Królik: „Dotyk Julii”, który wpadł w moje ręce głównie dzięki okładce - tej starej, z dziewczyną, nie okiem. Podoba mi się chyba bardziej niż to nowe wydanie.


Pierwsze wrażenie
-książka, którą kupiłeś/-aś ze względu na opis-

#Ivy: W mojej biblioteczce jest pełno książek, które zakupiłam ze względu na opis, ale to właśnie „Żelazny cierń” autorstwa Caitlin Kittredge najbardziej mnie zaciekawił, chociaż jeszcze go nie ruszyłam. Ja po prostu nie wiem, na co ja czekam... To samo decydowało o kupnie „Spętanych przez bogów” Josephini Angelini.

Królik: Akurat takich jest dużo: „Czerwona Królowa”, „Druga Szansa”, „7 razy dziś”, „Mroczne Umysły”... 



Słodkie rozmówki
-książka z niesamowitym stylem pisania-

#Ivy: „Córka piekarza” Sarah McCoy – nic dodać, nic ująć. Bardzo się cieszę, że wygrałam tę książkę w jednym z konkursów organizowanych na granice.pl, bo pochłonęłam ten tytuł tak szybko... Nawet nauczycielce z historii się podobała, a ta pani zazwyczaj nie gustuje w literaturze współczesnej.

Królik: „Dotyk Julii” po raz drugi. Nie zapomnę, jak bardzo podobały mi się te przekreślenia.


Pierwsza randka
-pierwszy tom serii, który sprawił, że od razu chciałem/-am sięgnąć po kolejny tom-

#Ivy: Było wiele takich serii, ale nic nie przebije mojej ciekawości po zakończeniu „Nowej Ziemi” autorstwa Julianny Baggot. Po pochłonięciu „Nowego Przywódcy” byłam niesamowicie wściekła na wydawnictwo Egmont, że nie chce wydać ostatniego tomu. Ojj, chyba się skuszę o zrobienie petycji... Muszę także wspomnieć o „Igrzyskach śmierci” Suzanne Collins, gdzie tę trylogię starałam się unikać, jednak i ja przepadłam.

Królik: „Ja, Diablica”. Zdecydowanie. Po przeczytaniu pierwszej części cieszyłam się, że kolejne dwie miałam zamówione.



Nocne rozmowy telefoniczne
-książka, przy której przetrwałem/-am noc-

#Ivy: Przyznam szczerze, że nigdy nie czytałam książek po nocach. Po pierwsze moja wada wzroku mi na to nie pozwala, a po drugie nie miałabym też warunków do takiego nocnego pochłaniania powieści.

Królik:Szczerze mówiąc, to przy żadnej książce nie zarwałam nocki z tego względu, że muszę gasić światło przed dwunastą. Najdłużej chyba siedziałam z „Tam gdzie spadają anioły” i ostatnimi czasy „Mechanicznym Aniołem”.



Zawsze w myślach
-książka, o której nie mogę przestać myśleć-

#Ivy: Po dziś dzień nie umiem się otrząsnąć z tego, co było mi dane przeczytać w „Medalionach” Zofii Nałkowskiej. Mimo skromnej objętości ta książka zawierała w sobie tyle emocji, że ciężko jest zapomnieć o tym, że „Ludzie ludziom zgotował ten los”.

Królik: Cała seria Darów Anioła, głównie dlatego, że prawie codziennie rozmawiam o niej z koleżanką w szkole. Obecnie planujemy coś związanego z tą serią, ale czy wypali - nie wiemy.



Kontakt fizyczny
-książka, którą kocham za towarzyszące mi przy niej uczucia-

#Ivy: „Oskar i pani Róża” Erica Emanuela Schmidta oraz „Poczwarka” Doroty Terakowskiej. Przy tych książkach mogę okazywać emocje w każdym miejscu.

Królik: I seria Darów Anioła po raz drugi w towarzystwie „Dotyku Julii”! Bo jeśli gadam do siebie przy czytaniu coś w stylu: „Co za menda, nieeee!”, oznacza to, że książka naprawdę mnie wciągnęła.


Spotkanie z rodzicami
-książka, którą mogę polecić rodzinie czy znajomym-

#Ivy: Moja rodzina oraz znajomi mają odmienny gust, dlatego też nie będę tutaj pisać tytułów, bo to naprawdę nie ma sensu.

Królik: „Akademia Dobra i Zła”, Dary Anioła, „Dotyk Julii”, „Ja, Diablica”. Mogę polecić i polecam.



Myślenie o przyszłości
-książka, którą będę czytać jeszcze wiele razy w przyszłości-

#Ivy: Na pewno będzie to „Intruz” Stephenie Meyer. Już teraz zastanawiam się, kiedy zacząć czytać to tomiszcze od nowa.

Królik: Dary Anioła i „Dotyk Julii” - tak, te tytuły się powtarzają - ale ich czytanie mam w planach nawet teraz.


Dzielimy się miłością
-kogo taguję/-emy-



~***~

Ponownie przypominamy o trwającym na naszym blogu konkursie, w którym można wygrać „Gregora i Niedokończoną Przepowiednię” - pierwszy tom Kroniki Podziemia!



16 komentarzy :

  1. Dziękuję serdecznie za nominację, odpowiedzi u mnie spodziewajcie się wieczorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny tag, dzięki któremu mogę lepiej poznać blogerkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu poznałaś aż dwie, chociaż Królik zbytnio się nie rozpisała, ale cii... :D

      Usuń
    2. Cóż, nic nie poradzę na to, że przewijały się "Dotyk Julii" i "Dary anioła". :D

      Usuń
  3. Dziękuję! :3 Wyjątkowo może uda mi się szybciej odpowiedzieć. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! :D No nie pozwól swojej imienniczce długo czekać! :P

      Usuń
  4. Ja też zabrałam się za Dotyk Julii dlatego że miał boska okładkę :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle razy wymienione Dary Anioła. :D Najdłuższa seria jaką do tej pory przeczytałam i zdecydowanie ulubiona!
    Super akcja, bo mogę znaleźć coś do przeczytania od osób z podobnym gustem (w tym wypadku zdecydowanie mogę zabrać się za czytanie przykładów Królika. :))

    Nikczemnalama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O podobnym guście można powiedzieć nawet w nazwach, panno Nikczemna Lamo. :D
      Dary Anioła są boskie, dlatego też chcę jak najszybciej nadrobić jeszcze nieprzeczytane części (nawet, jeśli jakąś połowę mam zaspoilerowaną). :)

      Usuń
  6. Tag faktycznie ciekawy i miło się czyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak - "Medaliony" potrafią zapaść w pamięć. Po dziś dzień pamiętam, jak robiono mydło z... okropieństwo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Również kupiłam 7 razy dziś ze względu na opis, ale nie żałuję ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka