czwartek, 21 stycznia 2016

BLUSZCZOWE MARUDZENIE, CZYLI BŁĘDY PRZYPRAWIAJĄCE #IVY O BÓL GŁOWY #2

Dzień dobry! :)

Ostatnie Bluszczowe Marudzenie w moim wykonaniu przyjęło się całkiem dobrze, a nawet zostałam pochwalona za ten pomysł! Muszę jednak przypomnieć, że zwracanie uwagi na popełniane błędy nie jest czymś świeżym. Ten temat był roztrząsany wielokrotnie na blogach, ale jak widać nadal cieszy się ogromną popularnością. Dlatego też pomyślałam o kolejnych częściach BM, tworząc z tego taką mini serię. Wspominałam o tym, odpowiadając na komentarze i dotrzymuję danego słowa. Przypominam jednak, że nie będę sypać definicjami niczym słowniki wszelkiej maści. Próbuję, na swój sposób, przekonać czytelników Bluszczowych Recenzji do pracy nad sobą i jakością swoich pisemnych dzieł. A jak się nie uda – trudno. Przecież nie można nikogo do tego zmuszać. :)
Dzisiaj przedstawiam Wam kolejną porcję soczystych błędów, które potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi.



Jesteście gotowi?


wogóle

Większość ludzi uwielbia łączyć w oraz ogóle, uzasadniając swoją pisownię tego słowa tym, że tak ładniej wygląda. Mnie takie stwierdzenie bardzo śmieszy, bo ja wolę kierować się wskazówkami słownika, a nie pięknem połączenia kilku literek tworzących takiego brzydkiego babola. W ogóle piszemy w ten sposób!

nie koniecznie

Ostatnio odkryłam taki błąd na jednym z blogów recenzenckich i miałam ochotę zwrócić uwagę na tę pisownię, ale dałam sobie na wstrzymanie. W przeszłości już wiele razy zwracałam się do recenzentów, aby poprawili dany wyraz i większość z nich dziękowała mi za korektę, ale byli też tacy, co kazali mi zachować takie uwagi dla siebie. Po późniejszym wglądzie na łamy ich blogów spoglądałam w komentarze, gdzie mój pozostawał już usunięty albo w ogóle nie otrzymywałam odpowiedzi i moja opinia szła do kosza.
Wrócę jednak do ważniejszej kwestii. Niekoniecznie uwielbia panoszyć się razem, ich rozłąka źle wróży na dyktandach i sprawdzianach. Zapamiętajcie – niekoniecznie piszemy łącznie!

ukarze

I teraz powstaje takie pytanie: „Co ona chce od tego słowa? Przecież jest zapisane poprawnie!” Tak, kochani – jest to poprawna forma, ale nie służy ona jako zamiennik słowa, które naprawdę powinno występować w danym zdaniu. „Ta książka ukarze się...” – Czyżby książka chciała się ukarać na swój sposób? Wziąć żyletkę i pociąć sobie marginesy? Powiesić się za fragment okładki? Teraz pięknie zaprezentuję proste wytłumaczenie tego, dlaczego tak sobie skromnie zażartowałam.

UKARZE, bo ukaRać.
UKAŻE, bo ukaZać.

Czy rozwiałam wszelkie wątpliwości? Mam nadzieję, że tak. :)

ukaże

Ukażesz mnie za to, że nie oddałam ci książki w terminie?

Mam cię ukazać za to, że nie oddałaś książki?

Ale o co ci chodzi?

A może o to, że powinno być: Ukarzesz mnie za to...

Jeden czort!

Wy już dobrze wiecie, że to nie jest byle co. A jeżeli ktoś rozpoczął czytanie tego wpisu od tego momentu (co może się zdarzyć) – zapraszam nieco wyżej. Tam już wtrąciłam swoje trzy grosze na ten temat i nie będę się powtarzać. ^^

morze

Już nieraz spotykałam się z takimi wypowiedziami, że ktoś morze pójdzie na zakupy w ten weekend. A ja miałam ochotę wykrzyknąć: MORZE jest głębokie i szerokie! Ktoś MOŻE pójdzie na zakupy w ten weekend! I żeby zobrazować to wszystkim...

MORZE, bo moRski
MOŻE, bo moGę

Już rozumiecie powód mej złości?

..

A co to? Dwukropek wypił za dużo i teraz leży pijany na drodze? Nie. Dla niektórych ludzi właśnie tak wygląda wielokropek, który także zostaje zapisywany „..............” lub „. . . . .”. Przypomina mi to wykropkowane miejsce na sprawdzianach, gdzie mamy wpisać swoją odpowiedź. Prawidłowy zapis wygląda tak: „...”. Zrozumiano?

To jest przykładowe zdanie , gdzie używam znaków interpunkcyjnych w bardzo brzydki sposób . Zauważyliście ?

Kto to widział, żeby stawiać spację przed znakami interpunkcyjnymi? Internauci! Jeszcze spotkałam się z „To jest przykładowe zdanie .?” oraz „To jest przykładowe zdanie .!.”, a moje oczy krwawiły. „To jest przykładowe zdanie, gdzie używam znaków interpunkcyjnych w bardzo ładny sposób.”. Owszem – są takie znaki, gdzie spacja jest niezbędna, ale przy kropce, przecinku, znaku zapytania czy wykrzykniku przerwę stawiamy ZA, a nie PRZED!

W tej części to już wszystko. Już wkrótce spodziewajcie się kolejnej odsłony Bluszczowego Marudzenia! :)

BLUSZCZOWE MARUDZENIE, ODCINEK 1

***





32 komentarze :

  1. No i teraz - proszę szanownego państwa - czerpać z tych mądrości!
    Dziękuję ślicznie - też denerwują mnie podobne błędy językowe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobrze, jak ktoś zainspiruje się tym wpisem. ;)

      Usuń
  2. Nie mam nic do dodania, napiszę jedynie, że w ciekawy sposób ukazałaś rozróżnienie między "ukażę" i "ukarzę". Przy "może" naszła mnie myśl, że gdybym u kogoś widziała zapisane to słowo jako taki piękny zbiornik wodny, to w moim komentarzu zrobiłabym wywód o niepoprawności. Jak można tak w ogóle napisać?! (taa, "może" i "w ogóle" zaczynają królować w tym komentarzu, cóż ja poradzę?)
    O interpunkcji warto było wspomnieć :) Ja za to napomknę nie o zapisie wielokropka, ale o jego nadmiernym wykorzystywaniu. Rozumiem, że w tekstach niektóre myśli bohaterów chcemy zachować niedokończonymi, ale wstawianie tego znaku co drugi akapit budzi we mnie mordercę, który zaczyna błagać przechodniów o kasę na karabin.
    Tyle.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadmierne korzystanie z ... także jest zmorą w pisemnych wypowiedziach, ale nic na to nie poradzimy. :)

      Usuń
  3. Takie posty na pewno się przydadzą w blogosferze. Wiele razy spotykałam się z błędami, a te wielokropki to już w ogóle niszczą moje zdrowie psychiczne. Szczególnie ich nadmiar.......... NO JAK TO WYGLĄDA? :D Okropnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest okropne, jednak wielu uwielbia tak pisać. ^^

      Usuń
  4. Z tym ukaże, ukarze, ukazać zawsze tak będę popełniać te błędy chyba z automatu ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz inspiruj się moim wpisem. :D

      Usuń
  5. Oj, te błędy mnie także irytują. Mam nadzieję, że ktoś z Twojego wpisu wyciągnie jakieś wnioski i nie będzie ich popełniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, ale pamiętajmy - nic na siłę. ^^

      Usuń
  6. Świetny post! Też jestem purystką i takie błędy mnie denerwują. A jak już w temacie błędów jesteśmy, to (proszę, nie potraktuj tego źle; pewnie zrozumiesz - mamy w tym stopniu podobną naturę)chciałam zaznaczyć, by na początku wypowiedzi nie pisać "Witam". Witać możemy u siebie w domu czy swoim sklepie. To bardzo częsty błąd, pisze się tak też w listach (niepoprawnie)czy mailach.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje małe przyzwyczajenie, ale dziękuję za zwrócenie uwagi. Zmieniłam na Dzień dobry i - mam nadzieję - że teraz jest już dobrze. ^^

      Usuń
  7. Masz racje, te błędy są irytujące. Może dzięki Tobie, osoby które je popełniają, zauważą swój błąd i będą mogły się poprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zależy od ludzi, co zadecydują w tej sprawie. :)

      Usuń
  8. Za takimi znakami interpunkcyjnymi też nie przepadam. Jakby ktoś miał za dużo przestrzeni i nie wiedział co z nią zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że właśnie dlatego tak robią. :)

      Usuń
  9. Genialny post. Takie błędy momentami aż są rażące dla mych oczu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mnie, najgorszym błędem jest "pisze". Nic samo nie pisze, a jest napisane. Denerwuje mnie też " tą książkę", "tą półkę"....
    Błędy niesamowicie irytują :p

    Pozdrawiam!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś pisałam, ale koleżanka nakierowała mnie na poprawną formę. I jak widać nie kusi mnie popełnianie takiego błędu. ;)

      Usuń
  11. Bynajmniej - przynajmniej... Irytujące. Te błędy, które wymieniłaś, są takimi bykami, ktorych word nie podkreśli na czerwono, ponieważ obie wersje są poprawne. Mowa oczywiście o morzu, i ukaże...
    Często słyszę, dużo czytaj nauczysz sie zasad pisowni, ja uważam, że nie czytanie, a pisanie uczy. Jak więcej tekstów piszę, tym większą wagę przywiązuje do tego jak są napisane.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo są one poprawne, jednak wyglądają tak, jakby ktoś je podmienił w słowniku. Biedni rodzice rozpaczają, kiedy ich dzieci trafiają tam, gdzie nie powinny.
      Czytanie też ma w tym jakiś udział, ale masz rację - im więcej piszesz, tym bardziej się szkolisz. :)

      Usuń
  12. A co tam, pochwalę się: niestraszne mi takie błędy, bo regularnie zajmuję wysokie miejsca w konkursach ortograficznych. :D Nawet ostatnio miałam w szkole pierwszy etap Ligi, i choć większość klasy narzekała na trudność, mi nie sprawił problemu. No bo "kałamarz"? Na serio? :p
    Poza tym trochę się już uodporniłam na różnego typu kfiatki, tyle ich widziałam w internecie, że prawie nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Smutne, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratulacje! ;)
      Chciałabym nie widzieć tych błędów, ale moje oczy same wyszukują byków i jest jak jest... :D

      Usuń
  13. Czekam na więcej takich postów! Mnie najbardziej denerwuje kropka przez znakiem zapytania - to jest naprawdę okropne. Przykre jest też, kiedy ludzie nie potrafią rozróżnić liczby pojedynczej i mnogiej i zamiast końcówki "ą" piszą "om" lub na odwrót.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to też jest zmora, którą trzeba wypędzić!

      Usuń
  14. Z tym "niekoniecznie" muszę koniecznie zapamiętać! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj te błędy bolą najbardziej. Albo gdy w ogóle nie ma znaków interpunkcyjnych... Wtedy to szału da się dostać.

    Zapraszam na nową recenzję,
    http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jest, jak są znaki interpunkcyjne, ale powstawiane tak, że czytanie tekstu na głos boli!

      Usuń
  16. Nominowałam cię do TMI Book Tag! Jeśli masz ochotę (i jeszcze go nie robiłaś) to koniecznie odpowiedź na nominację :)
    Link: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/01/tmi-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  17. #Ivy znów narzeka! :D
    Moja mała nadąsana perełka :D
    Uhuhu aż się włosy jeżą na głowie, czy trzeba się ciebie bać? :D
    Buziaki,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka