poniedziałek, 18 stycznia 2016

Plaga samobójców oczami #Ivy

Autor: Suzanne Young
Tytuł: Plaga samobójców
Oryginalny tytuł: The Program
Seria: Program
Tom: I
Przekład: Andrzej Goździkowski
Wydawnictwo: Feeria young
Ilość stron: 456

Depresja – zaburzenia psychiczne odciskające piętno na naszym zdrowiu. Zazwyczaj kojarzące się z bezsennością, brakiem łaknienia, chęcią odizolowania się od społeczeństwa, częstymi wahaniami nastroju. Do tych defektów może przyczynić się utrata kogoś bliskiego, porażka na tle uczuciowym bądź zawodowym, prześladowania. Człowiek chory na depresję może walczyć z tą okropną dolegliwością albo dać się jej pożreć do końca. I wtedy dochodzi do targnięcia się na swoje życie, co w większości przypadków ma swój finał na cmentarzu.
A co, jeżeli depresja może roznosić się w powietrzu i zbierać swoje śmiertelne żniwo w gronie nastolatków? Jak temu zaradzić i wyleczyć społeczeństwo, aby uratować gatunek ludzki przed wyginięciem?
USA znalazło na to sposób. Władze utworzyły specjalny program, który ma zniweczyć plany tej wstrętnej przypadłości. Każdy człowiek poniżej osiemnastego roku życia z widocznymi objawami depresji zostaje odebrany rodzinie do specjalnego ośrodka, gdzie zostaje poddany kuracji, która ma za zadanie pomóc mu uporać się z tym problemem. Po jej pomyślnym zakończeniu pacjent wraca do normalnego życia, ale lżejszy o coś bardzo cennego: wspomnienia.
Sloane i jej chłopak James byli świadkami samobójstwa brata dziewczyny. W tym momencie ich świat rozsypał się na kawałki, jednak wspólnymi siłami próbują go odbudować, wspierając się wzajemnie. Nie mogą okazywać bólu, żeby nie podpaść Agentom z Programu oraz rodzicom, dlatego też grają przed innymi role ze swojego wymyślonego przedstawienia. Jednak kiedy kurtyna upada, nie są w stanie udawać, że to nie miało miejsca.
Kiedy ich najlepszy przyjaciel umiera, nie są już w stanie skrywać swoich uczuć. Chowane przez lata cierpienie wybucha, opadają maski, a wtedy wszyscy już wiedzą, że oni także zostali zarażeni, więc czeka ich tylko jedno – kuracja.
Czy Sloane podda się leczeniu? Będzie walczyć z chorym systemem czy całkowicie mu się podda? I czy znajdzie się jakaś szansa na uratowanie ważnego wspomnienia?
Depresja pożera jej umysł, ale Program może pożreć ją w całości.



O [Pladze samobójców] dowiedziałam się z zapowiedzi pewnej księgarni internetowej i z miejsca wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Dni po premierze mijały, a ja jedynie czytałam recenzje innych, wzdychając i użalając się nad sobą. Prawie sama popadałam w depresję, kiedy ukazała się możliwość zdobycia tej książki. Nie wahałam się ani chwili i jak szalona gładziłam ją, gdy już tylko trzymałam ją w rękach.
Tylko czy była warta takiego oczekiwania? A może powinnam prosić o utworzenie takiej kuracji, aby wymazano mi ją z pamięci?

[…] Program kradnie nasze wspomnienia i wymazuje emocje, a kiedy wychodzimy z ośrodka, przypominamy maszyny opuszczające linię produkcyjną. Jakbyśmy nigdy wcześniej nie zostali zranieni ani nie doznali zawodu. Czym tak naprawdę jesteśmy, jeśli pozbawi się nas przeszłości?

Jakby nie patrzeć książek tego gatunku jest mnóstwo. Rozsiadają się na księgarnianych i bibliotecznych półkach i spoglądają z niepewnością na kolejne tytuły, gdzie mamy niezbyt przyjemną wizję przyszłości. Przyznam jednak, że ja się jeszcze nią nie przejadłam, a [Plaga samobójców] może być tego świetnym przykładem, bo pochłonęłam ją w błyskawicznym tempie i nawet odczułam efekt książkowego kaca, ale po kolei.
Wizja świata pożeranego przez wirusa depresji wstrząsnęła mną doszczętnie. Życie w strachu o własne życie już samo w sobie kwalifikuje się do natychmiastowej interwencji Programu, a co dopiero podstawowe symptomy tej choroby. Mimo narastającego przerażenia byłam zaintrygowana całą tą otoczką, chociaż sama nie chciałabym żyć w takich warunkach. Co nie zmienia faktu, że autorce udało się mnie nastraszyć, co uznaję za sukces. Również bywały momenty, kiedy moje serce pękało, a ja prawie płakałam, rozczulając się nad losem bohaterów. Ogromne brawa dla Suzanne Young za miotanie moimi emocjami. Wysyłam wirtualny złoty medal! Jednak muszę także wspomnieć o możliwości przewidzenia pewnych scen, co nie pozwala mi powiedzieć, że książka była całkowicie zaskakująca. Brakowało tego błędnego rozmyślania, bo tak naprawdę odpowiedzi dostawaliśmy w większości na przysłowiowej tacy. To jest ta wada, o której już zdążyłam parę razy wspomnieć.
Po raz pierwszy (od dłuższego czasu) tak mocno zżyłam się z głównym bohaterem, a raczej główną bohaterką. Nie zazdrościłam Sloane jej sytuacji życiowej. Nie wyobrażam sobie nie móc okazywać swych negatywnych emocji, a co dopiero mieć zakaz przeżycia żałoby po utracie najbliższej swemu sercu osoby. Na szczęście nastolatka miała oparcie w swoim chłopaku, a także ich wspólnym przyjacielu. Jednak kiedy go zabrakło, oboje zrozumieli, że depresja dopadła także ich organizmy, co już oznaczało tylko jedno – Program. Doganiało ich coś, przed czym tak długo uciekali. A po tym nie było to już to samo. I znowu moje oczy zachodziły łzami.
Każda postać przewijająca się przez strony [Plagi samobójców] miała do wykonania jakąś rolę i ciężko mi tutaj stwierdzić, aby ktoś służył w celu zaszycia dziur zaistniałych w fabule. Najmocniej jednak, po Sloane, odznaczyli się tutaj rodzice nastolatki, gdzie to właśnie oni zdradzili swoją córkę. Nie wiem, czy byłabym w stanie wybaczyć własnej rodzinie takie posunięcie. Rozumiem wszechogarniającą ich troskę, ale żeby pozwolić obcym ludziom mieszać w głowie swej pociechy? Nigdy w życiu! A jak zareagowała na to wszystko Sloane? Tego musicie dowiedzieć się już sami.

Są rzeczy, które trwają wiecznie i odrodzą się w każdych okolicznościach.

Suzanne Young posługuje się lekkim piórem, przez co książka jest łatwa w odbiorze, ale jedynie w kwestii czytelniczym. Aby zrozumieć to, co autorka ma do przekazania, trzeba naprawdę skupić się na tekście. Jakby nie patrzeć mamy tutaj poruszoną kwestię samobójstw, co nigdy nie było łatwym tematem. To ciche wołanie o pomoc dla ludzi dotkniętych depresją, żeby pomóc przejść im przez ten najgorszy okres w życiu i pomóc ujrzeć wschód słońca, a nie tylko jego zaćmienie.
Z serii „rozkminy bluszczyny”: Czy ktoś zauważył, że w większości książek tego typu główny bohater ma bardzo specyficzne imię? Jakby sama fabuła nie była dość skomplikowana... I to mi się podoba!

Podsumowując:
Mimo drobnych wpadek autorki jestem w stanie powiedzieć, że [Plaga samobójców] wprowadza coś świeżego na rynek literacki! Mrożąca w krew w żyłach przyszłość, niebanalni bohaterowie, skomplikowana sytuacja związana z emocjami – to jest coś, co ja kupuję! Ogromnie polecam! A teraz idę płakać, że nie stać mnie na drugi tom...

Moja ocena:
Recenzja została zamieszczona na:

Książki należące do serii Program
• [Remedium [Epidemia[Plaga samobójców] • [Kuracja samobójców

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria!
Książka ma zaszczyt brania udziału w wyzwaniu Przeczytam 52 książki w 2016 roku!

***


18 komentarzy :

  1. Weźmiemy się, weźmiemy :D

    Buziaczki ♥
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ogromnie mi się podobała :* Drugi tom aż się prosi żeby go zacząć czytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się skuszę! :D
    Świetna recenzja!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się teraz tak jak Ty, gdy nie mogłaś zdobyć tej powieści. Jest tak genialna, z tego wnioskuję po recenzjach, których już sporo poczytałam. Ja zaś będę musiała czekać długi czas, gdy pojawi się w bibliotece, bo mnie najzwyczajniej w świecie nie stać.


    Pozdrawiam oraz zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany, jak mnie tutaj dawno nie było! I jak wy macie tutaj ślicznie! Stęskniłam się za wami, ale praca nad sparaliżowaną mamą wymaga poświęceń :)

    Plaga samobójców... Ta książka wydaje mi się ciekawa, a twoja pozytywna opinia jeszcze bardziej mnie do tego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta seria jest tak genialna, że żałuję, iż nie mam czasu na razie zabrać się za zakup już dwóch części, które wyszły do tej pory. Świetna recenzja, a książka zapowiada się świetnie :)
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja! Miałam małe wątpliwości co do przeczytania tej książki, ale na szczęście wszystkie mi je rozwiałaś!
    Aż chyba zrobię w najbliższym czasie jakieś książkowe zakupy :D
    Pozdrawiam! :)
    slowazkartek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam nie czytalam lae teraz ma mwrazenie ze warto sie zapoznac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się w 100%. Nie była idealna, ale to co zrobiła ze mną autorka... Dawno tak nie przeżywałam książki. James i Sloane - świetna para, wszystko zostało tak naturalnie, a nie sztucznie opisane! Nie mogę się doczekać drugiego tomu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam podobnie - kiedy tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, wiedziałam, że będę bardzo chciała ją przeczytać :) Udało mi się ją już zdobyć i pewnie niedługo zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno chciałam to przeczytać, ale jakoś nie mialam motywacji. Może wkrótce się za nia zabiorę :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku do serii ciągnęło mnie, jednak teraz prawdę mówiąc jest mi obojętna. Jeśli nadarzy się okazja, to z chęcią powieść przeczytam, jednak nie nie zależy mi na tym już tak, jak w czasie, gdy "Plaga samobójców" pojawiła się w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa recenzja długo czekam aż sięgnę po tę książkę :) pozdrawiam http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka bardzo mi się podobała :)
    Drugi tom nie jest już jednak tak klimatyczny, jak pierwsza część.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę koniecznie sobie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ogromnie ciekawa tej książki, tak dużo osób ją chwali. Już nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszyscy czytają "Plagę" czyta i #Ivy!
    Na razie podziękuję, ale kiedyś na pewno po nią sięgnę.
    Obecnie jest zbyt dużo zamieszania dookoła tych książek, a ja nie lubię pchać się pod koła auta :)
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka