Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Jaguar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Jaguar. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 czerwca 2018

Tak bardzo pragnęłam zobaczyć jej taniec na szubienicy... [Anna Day – „Fandom”]


Autor: Anna Day
Tytuł: Fandom
Tytuł oryginału: The Fandom
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 376

Violet z bratem i przyjaciółkami należą do licznego grona fanów „Tańca na szubienicy”. W czasie Comic Conu zostają w tajemniczy sposób przeniesieni do uniwersum swej ulubionej historii.
Uwięzieni w mrocznym świecie, doprowadzają przypadkiem do śmierci Rose, głównej bohaterki oryginału. W tej sytuacji Violet ma tylko jedno wyjście – musi wejść w rolę Rose i doprowadzić opowieść do końca.
Mówi się, że dla fikcji nie warto umierać... Czy aby na pewno?
[Opis wydawcy]

Niejednokrotnie zdarzało mi się marzyć o umiejętności przenikania do wnętrza książek, które swego czasu zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Tym samym otrzymałabym szansę znacznie lepiej przyjrzeć się poczynaniom bohaterów, w międzyczasie odkrywając wszelkie, niedostępne dotąd dla zwykłego czytelnika, zakamarki danego świata. I mogłabym pozazdrościć Violet, jej bratu Nate'owi oraz przyjaciółkom dziewczyny, Katie i Alice, takiej szansy od losu, gdyby nie pewien, dość znaczny szczegół... Gdyby od nich to zależało, to zapewne nigdy dobrowolnie nie przenieśliby się do rzeczywistości, w której czekało na nich tylko jedno – śmierć.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Klątwa słabszej kontynuacji w natarciu [Veronica Roth – „Spętani przeznaczeniem”]


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Spętani przeznaczeniem
Tytuł oryginału: The Fates Divide
Seria: Naznaczeni śmiercią
Tom: II
Przekład: Michał Zacharzewski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 516

 Akos – syn podbitego narodu, jest sługą przeznaczonym księżniczce panującej nacji – Cyrze. Życiem dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, narzucone przez wyrocznie. Raz wypowiedziany los staje się nieodwracalny, a nad rodzącą się miłością ciąży fatum śmierci. W walczący o równowagę świat wkraczają dawne demony. Tyran – ojciec Cyry uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuvhe.
Po zekranizowanej „Niezgodnej” i bestsellerze „Naznaczeni śmiercią” nadchodzi wyczekiwany finał losów Cyry i Akosa. Czy bohaterom uda się obalić bezduszną tyranię? I czy będą w stanie odmienić to, co jest nieodmienialne?

Zakończenie „Naznaczonych śmiercią” pozostawiło po sobie – w moim przypadku – lekki niedosyt wrażeń, co spowodowało, że czas oczekiwania na kolejny tom dłużył mi się niemiłosiernie. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że kiedy tylko ponownie zagłębiłam się w ten międzygalaktyczny świat, który dał mi się poznać jako brutalny, dość krwisty, gdzie ludzie robią wszystko, byle przetrwać, uświadomiłam sobie bolesną prawdę: Nie tego oczekiwałam!

czwartek, 16 listopada 2017

Ale... opis wskazywał na coś zupełnie innego! [Erin Beaty – Pocałunek zdrajcy]

Autor: Erin Beaty
Tytuł: Pocałunek zdrajcy
Tytuł oryginału: Traitor's Kiss
Tom: 1
Seria: Traitor's Trilogy
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 472

Sage Fowler, po śmierci jedynego rodzica – ukochanego ojca – trafia pod opiekę wymagającego wujostwa, które automatycznie stawia sobie za cel wychować ją na doskonałą panią domu. Niestety problem polega na tym, że ta inteligentna, odważna jak mało kto, zakochana po uszy w książkach krnąbrna dziewczyna nie zamierza ułatwić zadania swoim opiekunom i robi dosłownie wszystko, aby tylko zniweczyć ich plany. Nawet, pomimo wielu przygotowań oraz uczeniu się istotnych w ważnej rozmowie formułek na pamięć, spotkanie Sage z najlepszą w swoim fachu swatką, Darnessą Rodelle nie kończy się pomyślnie, przez co zamążpójście panny z niższych sfer staje pod ogromnym znakiem zapytania. Próbującej pozostać niezależną osobą dziewczynie ani odrobinę nie przeszkadza taki bieg zdarzeń, lecz kiedy odkrywa, że jej niestosowne zachowanie mogło przysporzyć problemów kuzynostwu, postanawia schować dumę do kieszeni i ponownie odwiedzić kobietę, aby załagodzić sytuację. Kolejna rozmowa również zdaje się nie kleić, ale jej finał niezmiernie zaskakuje młodszą z rozmówczyń...
Sage otrzymuje propozycję pracy dla swatki, którą – po dłuższej chwili namysłu – postanawia przyjąć. Od tamtej pory uważnie obserwuje potencjalnych kandydatów na mężów dla wpływowych panien, również dbając o to, aby i one nie pozostawały dla niej tajemnicą. Dlatego też, kiedy żołnierze eskortują swatkę, wysoko postawione damy do stolicy, aby tam mogły je zaprezentować oraz ją samą, dziewczyna ma doskonałą okazję, aby odkryć, czy któryś z nowych towarzyszy nie okaże się dobrą partią dla ich podopiecznych. Panna Fowler niestety nie przypuszcza, że w czasie wykonywania tej misji stanie na jej drodze ktoś, kto może sprawić, iż jej zdanie o własnym zamążpójściu może nabrać zupełnie innych kształtów.
Czy Sage pozwoli na to, aby jej skamieniałe serce nadal pozostało w takim stanie? A może zaryzykuje i da się porwać w ramiona uczuciu, jakim jest miłość? I jak potoczą się losy ich wszystkich, kiedy nieprzyjacielowi zacznie przeszkadzać panująca dotąd sielanka i postanowi rozpętać piekło w królestwie?

poniedziałek, 23 października 2017

A czy wy wierzycie w duchy? [Tara Hudson – Pomiędzy]

Autor: Tara Hudson
Tytuł: Pomiędzy
Tytuł oryginału: Hereafter
Tom: I
Seria: Hereafter
Przekład: Natalia Mętrak
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 344

Gdyby kiedykolwiek Amelia odważyłaby udać się do jakiegokolwiek lekarza ze swoim problemem zdrowotnym, to ten z miejsca postawiłby tylko jedną i najbardziej wytłumaczalną diagnozę jej niecodziennego stanu – amnezja. Trudno się temu dziwić, skoro dziewczyna niewiele pamięta ze swojego krótkiego życia, a każda próba przypomnienia go sobie kończy się fiaskiem. Ale wizyta u specjalisty i chęć podjęcia kroków w tej sprawie jest zupełnie wykluczona. Uniemożliwia to jeden ważny szczegół: Przecież żaden lekarz nie będzie w stanie porozumieć się z... duchem!
Jedyne wspomnienia, jakie zachowała Amelia, są powiązane ze wzburzonymi wodami rzeki, gdzie właśnie pożegnała się ze swoim życiem. Nawet nie potrafi sobie przypomnieć okoliczności, w jakich doszło do tak tragicznego wydarzenia. Nie zważając na szybko upływający czas, błąka się samotna, pogrążona w bólu, smutku i niepewności, całkowicie niewidoczna dla świata, do którego niegdyś przynależała.
Czarna rozpacz traci swoją moc w chwili, kiedy dziewczyna dostrzega w felernej rzece tonącego chłopaka. Pomimo ograniczeń, jakie są na nią nałożone, postanawia nie dopuścić do tego, aby niebezpieczny nurt przyczynił się do śmierci kolejnej niewinnej osoby. W jakiś niewytłumaczalny sposób jej się to udaje. I na tym zwycięstwie mogłaby zakończyć się cała ta historia, gdyby uratowany nastolatek, Joshua, zdołał zapomnieć o swoim „Aniele Stróżu” i nie postanowił wszcząć poszukiwań tajemniczej, ciemnowłosej wybawicielki. Po krótkotrwałych oporach i zwalczeniu lęku przed czymś zapomnianym Amelia zgadza się nawiązać bliższą znajomość z chłopakiem. Razem próbują rozwikłać zagadkę, jaką jest tożsamość dziewczyny, ale nawet nie przeczuwają, że ta wspólna misja spowoduje, iż z dnia na dzień staną się sobie coraz bliżsi...
Czy związek między człowiekiem a duchem jest w ogóle możliwy? A może to rozkwitające, zakazane uczucie zostanie wystawione na ciężką próbę, kiedy Amelia pozna rodzinną tajemnicę Joshui? I co zrobi dziewczyna, gdy skryte dotąd w cieniu zło, które jedynie ją obserwowało, postanowi się w końcu ujawnić?

wtorek, 17 października 2017

Emocjonalny rollercoaster! [Jeff Zentner – Goodbye Days]

Autor: Jeff Zentner
Tytuł: Goodbye Days
Tytuł oryginału: Goodbye Days
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 432

Wystarczyło bardzo niewiele, aby siedemnastoletni Carver Briggs w jednej chwili z anonimowego nastolatka stał się najbardziej rozpoznawalnym chłopakiem w swojej okolicy. Niestety nie przyczyniły się do tego jego opowiadania, które tak namiętnie tworzy, co rusz je udoskonalając. Również nie pomogły mu w tym występy w śmiesznych filmikach nagrywanych wraz z paczką najlepszych przyjaciół, gdzie te prędzej czy później trafiały do sieci. Nagły szum wokół jego osoby ma swoje korzenie w zwyczajnej czynności, ale nikt dotąd nie podszedł do niego w celu zrobienia wspólnego zdjęcia czy poproszenia o autograf. I nikt tego nie zrobi, ponieważ nagła sława Carvera wcale nie posiada pozytywnego wydźwięku. Co więcej – z dnia na dzień wydaje się coraz gorzej. A to wszystko za sprawą jednej wiadomości, której odczytanie przyczyniło się do tragicznej śmierci Marsa, Blake'a i Eliego.
Siedemnastolatek nie potrafi pogodzić się z myślą, że przez własną głupotę oraz zgubną niecierpliwość doszło do łańcucha reakcji, który doprowadził do śmierci jego najbliższych przyjaciół. Pogrążony w rozpaczy próbuje w jakiś sposób wrócić do normalności, lecz otaczający go ludzie wcale mu tego nie ułatwiają. Niegdyś serdecznie nastawieni do niego, teraz izolują go od siebie, starając się unikać kontaktu z mordercą. Również świadomość, że ojciec jednego z jego zmarłych druhów, wpływowy sędzia, ani odrobinę nie napawa optymizmem. Na szczęście Carver może jeszcze liczyć na wsparcie swoich troskliwych rodziców, starszej siostry Georgii oraz Jesmyn – dziewczyny Eliego. Przepraszam, byłej dziewczyny, ponieważ jego już nie ma.
Bliscy Blake'a, Eliego i Marsa proszą, a niekiedy wręcz żądają od nastolatka, aby ten przeżył wraz z nimi czas pożegnań. Pragną, by spędził z nimi jeden dzień, podczas którego będą wspominać tragicznie zmarłych oraz robić to, co robiliby z nimi przed ich śmiercią. Za każdym razem wygląda to zupełnie inaczej, za każdym razem rozdrapywane rany bolą znacznie bardziej, za każdym razem na światło dzienne wychodzą informacje, które dotąd skrywały się za zasłoną dymną.
Czy Carver udźwignie ten bolesny ciężar na swoich barkach i kiedyś dostrzeże promienie słońca nieśmiało wydobywające się zza ciemnych chmur? A może pozwoli, aby czarna rozpacz przejęła nad nim kontrolę, przez co całkowicie zapomni o radości życia? I jak potoczy się jego groźna batalia z sędzią, który nie zawaha się pociągnąć za wszystkie sznurki, aby tylko udowodnić nastolatkowi winę?

wtorek, 4 lipca 2017

Niepoliczalne oczami Aleksandry

Autor: Karen Gregory
Tytuł: Niepoliczalne
Tytuł oryginału: Countless
Przekład: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 336

Siedemnastoletnia Hedda prawie przypomina wrak człowieka, ale to nie zgubne nałogi doprowadziły ją do tego stanu. Także nie maczali w tym palców bliscy dziewczyny czy też osoby trzecia. To Nia – zaburzenie odżywiania posiadające własną osobowość. Choroba towarzysząca jej od wielu lat, przez którą większość życia spędziła w klinikach specjalizujących się w zwalczaniu anoreksji. I właśnie ta toksyczna „znajomość” powoduje, że po kolejnym opuszczeniu murów ośrodka Hedda zostaje zmuszona do rozpoczęcia samodzielnego życia, co naprawdę przychodzi jej z trudem. Odrzucona przez własną rodzinę stara się dobrze odgrywać swoją rolę, w międzyczasie pielęgnując swoje maniakalne rytuały, w tym przesadne liczenie wszystkiego, co popadnie: kalorii, dni, godzin, minut, kroków, schodów... Także niszczące psychikę chore podszepty Nii stają się coraz bardziej natarczywe, niemal prowokujące do pozbycia się „nadprogramowych kilogramów”.
Kiedy już Nia niemal doprowadza Heddę do stanu ostatecznego, przychodzi wybawienie – niespodziewana ciąża. Nastolatka początkowo jest przerażona, a niechciane podszepty powiązane z tym, że szkodnik może zniekształcić jej ciało wywołują u niej sprzeczne emocje. Jednakże w dziewczynie coś pęka i decyduje się zawalczyć o rosnącą w niej istotkę. Tym samym postanawia zawrzeć rozejm ze swoją chorobą. Do czasu rozwiązania stanie się przykładną przyszłą mamusią, by później ponownie zatopić się w kościstych ramionach Nii.
Tylko na jak długo starczy jej motywacji? Czy Hedda jest w stanie zmienić swoje nawyki, byle tylko urodzić zdrowe dziecko? A co później? Postanowi zaryzykować i zaopiekować się nim, raz na zawsze porzucając Nię? A może nie podoła, przez co ponownie zawiedzie tych, którzy w jakimś stopniu pokładali w niej nadzieje?

sobota, 27 maja 2017

Tysiąc odłamków ciebie oczami Aleksandry

Autor: Claudia Gray
Tytuł: Tysiąc odłamków ciebie
Tytuł oryginału: A Thousand Pieces of You
Seria: Firebird
Tom: I
Przekład: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 352

Marguerite Caine od zawsze było dane przysłuchiwać się rozmowom wybitnych rodziców-fizyków, których największym marzeniem stała się chęć podróżowania pomiędzy wymiarami. Tylko nieliczni wierzyli w możliwość takiego czynu, lecz ci nie poddawali się w staraniach o udowodnienie tego, co przyczyniło się do zostania obiektem drwin wśród innych naukowców. Ale wysiłki nie poszły na marne. Dzięki wynalazkowi pani Caine, urządzeniu zwanemu Firebird, stało się to możliwe.
Niestety radość z tego faktu nie trwała zbyt długo. Przesłoniona przez wieść o strasznej śmierci pana Caine'a oplatającą całą rodziną rozpaczą. A kiedy jeszcze wszelkie poszlaki wskazały Paula, błyskotliwego i niezwykle skrytego asystenta rodziców dziewczyny, jako winnego, Marguerite postanawiła nie zostawiać tej sprawy bez echa. Napędzona chęcią zemsty zaczęła przemieszczać się pomiędzy wymiarami za podejrzanym. Nie przypuszczała ona jednak, jak odmienne życia prowadzą wersje jej samej w przeróżnych wersjach rzeczywistości. Tym samym Meg przyszło przeistoczyć się w stałą bywalczynię klubów w futurystycznym świecie czy też posiadaczkę zaszczytnego tytułu w carskiej Rosji. To wszystko powodowało, że pogoń za Paulem przybierała coraz ciemniejsze barwy niepowodzenia.
Jak z tym zadaniem poradziła sobie Marguerite, której przyszedł z pomocą Theo, również przerażony drugim obliczem ich wspólnego przyjaciela? A może któryś ze światów wciągnął ją na tyle, że zapomniała o chęci zemsty? I co, jeśli w tym wszystkim tkwi coś znacznie więcej?
Nieraz próbujemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. A czy dalibyśmy radę, gdy naprawdę musielibyśmy to zrobić, aby przetrwać?

sobota, 8 kwietnia 2017

[Dom Kamienia. Garnet] oczami Aleksandry

Autor: Amy Ewing
Tytuł: Dom Kamienia. Garnet
Tytuł oryginału: The House of the Stone. Garnet's Story
Seria: Klejnot
Przekład: Iwona Wasilewska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 184

Podobno statystycznie człowiek zmienia się co siedem lat. I nie chodzi tu tylko o charakter, wygląd zewnętrzny, ale również o środowisko, w jakim zwykliśmy spędzać czas. Odrobinę w to wierzę, bo przecież nie stoimy w miejscu i każdego dnia minimalnie rozwijamy się w danym kierunku. Ale co, jeśli takie zmiany zachodzą zbyt szybko i to za sprawą zewnętrznych czynników? Czy zawsze są one dla nas dobre?
Raven Stirling to najlepsza przyjaciółka Violet. Dziewczyny poznały się w Magazynie, gdzie od najmłodszych lat uczyły się panowania nad swoimi mocami, aby móc jak najlepiej zaprezentować się przed swoimi przyszłymi paniami. Szkolone na przyszłe surogatki wspierały się wzajemnie, lecz niestety nadszedł dzień, kiedy ich drogi musiały się rozejść. Podczas Aukcji Raven została sprzedana Hrabinie Kamienia, ale nie zamierzała pozwolić na to, by miała z nią sielankę. Buntowała się jak tylko mogła, byle dopiec kobiecie, która miała czelność ją zakupić. Udowadniała jej, że należy sama do siebie. Niestety dziewczyna nie przypuszczała, że tak naprawdę kobiecie nie chodziło o to, by urodziła idealną córkę, która mogłaby zostać przyszłą żoną syna Wybranki. Hrabina Kamienia przygotowała dla Raven coś znacznie gorszego.
Po drugiej stronie barykady Garnet nigdy nie musiał się martwić o swoją przyszłość. Jako jedyny syn Diuszeszy Jeziora mógł sobie pozwolić na swobodę, a także życie niezbyt godne arystokraty. Przesiadując w klubach, nieraz dostarczał prasie smakowitych kąsków, które odbijały się na renomie jego domu. Pewnej nocy przeholował, a jego nieprzemyślane czyny mogły ponieść za sobą przykre konsekwencje. Na całe szczęście Lucien, dwórka samej Wybranki, pomógł mu rozwiązać ten problem. Ale nie za darmo. Od tamtej pory jego zadaniem było dostarczanie mężczyźnie jak najwięcej informacji o surogatce Diuszeszy Jeziora, Violet. Garnetowi nie podobała się ta forma współpracy, lecz – zaszantażowany – nie miał innego wyjścia. Dlatego też robił co w swojej mocy, aby dotrzymać danego słowa, ale jeszcze nie wiedział, że że im bardziej się w to zagłębi, tym pozna coraz to więcej paskudnych sekretów świata arystokracji. A to nie dawało mu spokoju...
Co takiego musiała znosić Raven w pałacu Hrabiny Kamienia? I co tak naprawdę spowodowało, że Garnet postanowił zmienić swoje podejście do życia?
Samotne Miasto zawsze miało więcej sekretów, niż wszyscy przypuszczali.

Zapewne każdy fan trylogii {Klejnot} zacierał ręce, gorączkowo oczekując polskiej premiery najnowszej książki Amy Ewing. Cóż się dziwić, skoro autorka postanowiła odejść od losów Violet i skupić całą swoją uwagę na dwóch – również istotnych – bohaterach. Ja sama siedziałam jak na szpilkach, czekając na ten tytuł. I nie tylko dlatego, że ubóstwiam Raven i Garneta. Bluszczowe Recenzje objęły [Dom Kamienia. Garnet] patronatem medialnym, co mnie naprawdę uszczęśliwiało. Tylko czy dobrze postąpiłam? A może te nowelki zawiodły moje przedwczesne zaufanie i teraz żałuję tej decyzji? Zaraz się o tym przekonacie!

czwartek, 6 kwietnia 2017

[DOM KAMIENIA.GARNET] AMY EWING, czyli reklamuję #7

Cześć,

Jako że dobrymi wieściami warto chwalić się nieskończenie długo (no dobrze, są jakieś granice, ale musicie mi to wybaczyć), dlatego też – po raz kolejny – oświadczam, iż Bluszczowe Recenzje objęły patronatem książkę Amy Ewing, składającą się z dwóch nowelek: [Dom Kamienia] oraz [Garnet]. Jestem z tego faktu ogromnie dumna! Widzieć logotyp bloga na książce wydanej przez wydawnictwo Jaguar... niesamowite przeżycie. Takie same wrażenia pozostają również w głowie po przeczytaniu tej książki, kiedy człowiek pragnie jeszcze więcej i więcej! Ale żeby nie było to pozwolę sobie na ukazanie najnowszego dzieła autorki od informacyjnej strony. ;)

piątek, 3 marca 2017

Czarny klucz oczami Aleksandry

Autor: Amy Ewing
Tytuł: Czarny Klucz
Oryginalny tytuł: The Black Key
Seria: Klejnot
Tom: III
Przekład: Iwona Wasilewska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320

Jak często chcemy zrobić coś naprawdę ważnego, lecz wystarczy jedna drobna zmiana i wszystko idzie witać się z innymi obowiązkami w kącie „odkładania danych spraw na bok”? Przypuszczam, że wiele razy. I panna Lasting, w tej kwestii niczym się od nas nie różni.
Violet wraz z innymi odbitymi niewolnicami arystokratek z rozwagą opracowuje plan mogący zlikwidować raz na zawsze rządy zepsutych bogaczy zamieszkujących Klejnot. Prawie wszystko zostaje już zapięte na ostatni guzik, kiedy do dziewczyny docierają informacje o porwanej siostrze, której miejsce przetrzymywania w domu Diuszeszy Jeziora (a tym samym jej stan fizyczny i psychiczny) nie są nikomu znane. Nie zważając na protesty towarzyszy, postanawia opuścić Białą Różę i pod przebraniem dwórki zamierza odnaleźć swoją siostrę i odbić ją z rąk niezrównoważonej kobiety. Niestety to nie jest takie łatwe, jak przewidywała. Przez cały czas musi się mieć na baczności, by poznani wcześniej ludzie nie odkryli prawdy o jej fałszywej tożsamości. Wystarczy tylko chwila nieuwagi, a może zniszczyć wszystko, w czym pokładano nadzieje.
W międzyczasie trwają przygotowania do kolejnej Aukcji, która ma być jeszcze bardziej wyjątkowa od poprzednich. Zamężne kobiety z Klejnotu oraz Banku wręcz nie mogą się doczekać odkrycia tego arcyważnego wydarzenia, spekulując nad mgłą tajemnicy, jaką jest ono spowite. Jedyne co jest w stanie oderwać ich od tych spekulacji to nasilające się ataki Czarnego klucza, którego występki zbierają potworne żniwo. A ludzie zamieszkujący wyższe sfery jeszcze nie wiedzą, że to dopiero przedsmak prawdziwej zabawy, jaką mogą zagwarantować poniżani przez lata mieszkańcy biedniejszych okręgów.
Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Czy Czarny klucz utrze nosa arystokracji i raz na zawsze ukróci ich samowolkę? A może Violet zepsuje wszystko, przez co szanse na wolność odejdą w zapomnienie?
Czasami wystarczy jeden zły ruch, aby poukładane klocki domina zdołały się posypać.

Przedłużałam ten moment najbardziej, jak tylko mogłam. Spoglądałam chciwym wzrokiem na [Czarny klucz], ale nim moja ręka zdołała ściągnąć tę książkę z półki, zawsze zdołałam ją poprowadzić w innym kierunku, sięgając po coś innego. Jednakże ta zabawa nie mogła trwać już dłużej. Zakończyłam ją bez chwili wahania. Tylko czy postąpiłam słusznie? Dobrze było przerwać tę głupotę i przeżyć ten ostatni raz przygodę w Samotnym Mieście? A może chciałam w trakcie czytania wyrzucić tę powieść przez okno, próbując o niej zapomnieć?

sobota, 31 grudnia 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Naznaczeni śmiercią oczami Aleksandry

Autor: Veronica Roth
Tytuł: Naznaczeni śmiercią
Oryginalny tytuł: Carve the Mark
Seria: ?
Tom: I
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 536
Premiera: 17.01.2016

Czy bylibyście w stanie zaufać własnemu wrogowi? A może wykorzystalibyście okazję, że jest na wyciągnięcie ręki i udowodnilibyście mu, iż macie nad nim przewagę?
Witajcie w świecie, gdzie twój los jest zapisany w nurcie i każdy może go poznać, gdy tylko osiągniesz odpowiedni wiek. Chyba że ta informacja przecieknie nieco wcześniej...
Cyra, odkąd poznała prawdziwe oblicze swojego daru, nigdy nie rozstaje się z wszechogarniającym jej ciało bólem. Żeby sobie ulżyć może się nim dzielić z innymi ludźmi, ofiarując im niemiłosierne cierpienie, czym może doprowadzić ich do śmierci. I właśnie dlatego jest idealną bronią własnego brata tyrana, który robi wszystko, aby panować nie tylko nad całym Shotet, ale nad całą galaktyką. Ryzek wykorzystuje jej dar do torturowania swoich wrogów, nie licząc się z uczuciami własnej siostry. Mając ją jedynie za narzędzie nie spodziewa się tego, że gdy ten nie patrzy jej na ręce, dziewczyna doskonali swoje umiejętności wojownicze. Także zdobywa wiedzę mogącą stać się jej kluczem do wolności.
Akos nigdy wcześniej nie zaznał tak okrutnego życia. Urodzony w pokojowo nastawionym narodzie Thuvhe, niezwykle oddany swojej rodzinie, nie wiedział, że jego spokój może zostać zmącony przez najazd żołnierzy z Shotet. Chłopak i jego brat, Eijeh, zostali przez nich pojmani i zabrani na terytorium wroga. To właśnie tam Akos nauczył posługiwać się bronią i odczuwać gniew wobec tych, którzy go pojmali. Przydzielony do niesienia ukojenia Cyrze poprzez swoją umiejętność blokowania innych darów nurtu na początku pragnął jedynie wykorzystać dziewczynę i zbiec z bratem do prawdziwego domu. Dopiero kiedy zaczął poznawać prawdziwe oblicze siostry tyrana zrozumiał, że „nie taki diabeł straszny, jak go malują”.
Oboje mają wspólny cel: Uwolnić się spod toksycznej władzy Ryzeka. Tylko czy odwieczni wrogowie będą w stanie sobie zaufać i stanąć ramię w ramię przeciw człowiekowi gotowemu zrobić wszystko, aby zmienić swój przeklęty los? A może ta wspólna misja nauczy ich nie tylko szacunku do tej drugiej osoby, ale również zaznawania potężnych uczuć?
Oby tylko urodzili się pod szczęśliwą gwiazdą...

To nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością Veronici Roth. Już parę lat temu było mi dane zapoznać się z jej debiutem literackim, jakim był pierwszy tom trylogii Niezgodna. Wtedy oczekiwałam po tej książce czegoś naprawdę dobrego. Czegoś, co zmieli moje serce i zmusi do wysłania listu do autorki, aby ta naprawiła wyrządzone przez siebie szkody. Skończyło się to jednak na neutralnej reakcji, która z każdym kolejnym tomem zamieniała się w zniesmaczenie oraz ogromną chęć wytknięcia pani Roth tego, że nic nie wyniosła ze swoich studiów.
Autorka ponownie powróciła na pisarskie tory. Tym razem odcięła się od dystopijnych klimatów i zajęła się typowym science-fiction. I chociaż nieco się wahałam to jednak zaryzykowałam i podjęłam się przedpremierowego zrecenzowania [Naznaczonych śmiercią] – książki, której fabuła krążyła po głowie Veronici Roth już od nastoletnich czasów. Ale czy ta przerwa zadziałała na jej korzyść, dzięki czemu mogłam płynąć przez lekturę niczym przez nurt? A może osiadła na laurach, przez co pragnęłam, aby mieszkańcy Shotet wzięli mnie za zdrajczynię i szybko pozbawili życia?

wtorek, 13 grudnia 2016

Królobójczyni oczami Aleksandry

Autor: Virginia Boecker
Tytuł: Królobójczyni
Oryginalny tytuł: The King Slayer
Seria: The Witch Hunter
Tom: II
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 392

Jak daleko moglibyście się posunąć, gdyby to właśnie od was zależało życie drugiego człowieka? Czy bylibyście w stanie się poświęcić?
Elizabeth, przekazując swoje magiczne znamię umierającemu Johnowi, doskonale zdawała sobie sprawę, że sama może stracić przy tym życie. Jednakże chęć uratowania cennego jej sercu chłopaka była zbyt silna, aby egoizm przejął nad nią kontrolę. Niestety śmierć musiała obejść się smakiem. Dziewczyna również została odratowana, lecz jej próby odnalezienia się w świecie, gdzie dla większości ludzi nadal pozostawała zdrajczynią były znacznie trudniejsze. Na całe szczęście miała u swego boku ukochanego oraz oddanych przyjaciół, którzy ją wspierali i pomagali odizolować od krzywych spojrzeń. Niestety nikt nie był w stanie ochronić Elizabeth przed faktem, że pragnący władzy nad wszystkim i wszystkimi Blackwell zaczął tworzyć swoją potworną armię w celu wyeliminowania każdego, kto stanie mu na drodze w dążeniu do wyznaczonego celu. Była łowczyni czarownic bardzo dobrze wiedziała (i nie tylko ona), że znajduje się na jego liście, przez co dość szybko została zaciągnięta w szeregi wojska powołanego przez Harrow, które również nie zamierzało się tak łatwo poddać.
Mimo ciężkich treningów stających się codziennością Elizabeth zaczęła dostrzegać spore zmiany zachodzące w Johnie. Niegdyś wrażliwy na ludzką krzywdę uzdrowiciel dość często porzucał swoje lecznice zioła na rzecz improwizowanych walk, co było spowodowane zgubnym wpływem mocy drzemiącej w znamieniu. Niestety każda próba odciągnięcia go od agresji kończyła się nie tylko przegraną po stronie byłej łowczyni, ale również kłótniami psującymi wszystkie ich pielęgnowane dotąd relacje.
Czy wojska Harrow będą gotowe na starcie z armią nikczemnego i pozbawionego uczuć Blackwella? Jak zareagują ludzie, kiedy dowiedzą się, że wśród nich żyje szpieg donoszący wrogowi o każdym ich szczególe planów? I jak zakończy się ostateczna walka Elizabeth o odzyskanie dawnego Johna?
Bo dla miłości jesteśmy gotowi zrobić wszystko, byle tylko jej nie utracić.

Po dobrze zapowiadającej kolejny tom [Łowczyni] wprost nie mogłam się doczekać kontynuacji przygód Elizabeth i jej przyjaciół. Można śmiało powiedzieć, że aż chciałam przyśpieszyć czas, aby tylko [Królobójczyni] trafiła w moje ręce. Dzisiaj, kiedy lekturę książki mam już za sobą, nie pozostaje mi nic innego, jak podzielić się z wami swoją opinią. Czy stałam wiernie po stronie Elizabeth, licząc na sukces w próbie obalenia Blackwella? A może zmieniłam zdanie, przy czym liczyłam na szybką śmierć byłej łowczyni czarownic?

wtorek, 8 listopada 2016

[BOOK TOUR] Łowczyni oczami Królika

Autor: Virginia Boecker
Tytuł: The Witch Hunter. Łowczyni.
Oryginalny tytuł: The Witch Hunter.
Tom: I
Wydawnictwo: Jaguar

Czarownica. Kiedy słyszymy to słowo, w naszej wyobraźni mogą pojawiać się różne wizerunki. Może będzie to film od Disneya, może jakaś postać z bajki dla dzieci, a w jeszcze innych przypadkach – kobiety palone na stosach, oskarżone o uprawianie magii. To właśnie ostatni z tych obrazów najlepiej pasuje do [Łowczyni].
Elizabeth zajmuje się aresztowaniem osób, którzy łamią prawo króla i pomimo zakazu nie porzucają magii. Razem ze swoim przyjacielem Calebem wymierza sprawiedliwość, która pewnego dnia obraca się przeciw niej. Łowczyni czarowników sama zostaje oskarżona o uprawianie czarów. Od śmierci ratuje ją ktoś, kogo nigdy nie spodziewałaby się zobaczyć po swojej stronie… Teraz jej zadaniem staje się znalezienie leku na klątwę swojego wybawcy.
Czy lektura [Łowczyni] była naprawdę tak cudowna, jak mówiła to #Ivy w swojej recenzji? A może musiałam zawieść się na jej opinii i stwierdzić, że jednak mam całkiem inne zdanie?

środa, 26 października 2016

Porwanie oczami #Ivy

Autor: Justyna Drzewicka
Tytuł: Porwanie
Seria: Niepowszedni
Tom: I
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 408

Z rodzeństwem bywa różnie. Każdy kto ma brata czy siostrę dobrze wie, jak wyglądają codzienne kłótnie spowodowane byle błahostką. Niepozmywane naczynia? Przecież teraz była kolej tej drugiej! Zużyty szampon i pozostawiona pusta buteleczka na półce? To zapewne jej sprawka! Zbity wazon, który był pamiątką? To przecież on podrzucał piłką nieopodal tego stolika, więc to jego wina! Można tak wymieniać i wymieniać. Takie sprzeczki były, są i zawsze będą w takich rodzinach, ale czy zawsze do nich dążymy? Przecież bywają momenty, gdy stajemy po tej samej stronie barykady i jak lwy bronimy swoich racji. Bo kto inny, jak nie rodzeństwo, rozumie nasze problemy i jest gotowe poprzeć wszelkie wytyczane przez nas argumenty?
Może Nila z Allą miewają takie trudne dni, lecz najczęściej żyją ze sobą w zgodzie, co przynosi obu wiele korzyści. Nieskłócone mogą spędzać ze sobą wiele czasu, rozkoszując się wolnością. W końcu to nie dziwne, gdyż obie nie są zwyczajnymi nastolatkami. Każda z nich nosi pieczęć Niepowszedniej – dziecka urodzonego ze szczególnymi darami. Kiedy jedna z nich może dotykiem leczyć chorych i osłabionych, ta druga potrafi porozumieć się ze zwierzętami, tworząc z nimi nadzwyczajną więź. I chociaż czują się bezpiecznie, bo polowanie na takie jak one już dawno zostało zakazane to nie przeczuwają tego, że nadal istnieją takie miejsca, gdzie czarny rynek to chleb powszedni. Dlatego też są zaskoczone, gdy bezwzględny Weles ze swoją watahą handlarzy ludźmi porywają je, by sobie na nich porządnie zarobić. Jednakże Nila i Alla nie zamierzają im na to pozwolić!
Z pomocą innych schwytanych Niepowszednich: Samborem, Dalko oraz Wodniczką łączą swoje siły i próbują wyrwać się z łap złoczyńców. To niestety nie będzie takie łatwe. Przecież mają do czynienia z doświadczonymi w swym fachu draniami podążającymi po trupach do celu, aby zakończyć to co rozpoczęli. Ale oni nie zamierzają się poddać.
Czy ta piątka nieszczęśników wprowadzi swój plan w życie? Jak sobie poradzą z konsekwencjami swoich pomysłów. A może nie pozostało im nic innego, jak liczyć na cud?
Każdy z nas ma prawo do bycia wolnym człowiekiem, lecz wielu o tym jeszcze zapomina...

W końcu nadszedł ten dzień, kiedy sięgnęłam po odpoczywający od dłuższego czasu na mojej półce egzemplarz [Porwania] autorstwa Justyny Drzewickiej. Ostatnio proza polska nie zaskakiwała mnie niczym dobrym, więc miałam sporo obaw związanych z nowo rozpoczętą lekturą. Czy starczyło mi odwagi, by stanąć twarzą w twarz z handlarzami ludźmi? A może sama miałam ochotę pomóc im dowieźć świeży towar do głównego punktu?

piątek, 29 lipca 2016

Gen atlantydzki oczami Królika

Autor: A. G. Riddle
Tytuł: Gen atlantydzki
Oryginalny tytuł: The Atlantis Gene
Seria: Zagadka pochodzenia
Tom: I
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 560

Kate jest naukowcem prowadzącym badania nad autyzmem. Jej podopieczni są dla niej jak własne dzieci. Dlatego też kiedy zostają porwane, nie potrafi tego zignorować. Mimo wszelkich trudności robi wszystko, aby je odnaleźć. Właśnie tak spotyka Davida. Mężczyzna należy do tajnej antyterrorystycznej organizacji Clocktower, której istnienie wisi na włosku.
Okazuje się, że zniknięcie dzieci jest powiązane z tajemniczymi atakami na organizację. Kate i David łączą siły. Wyruszają we wspólną podróż, aby odkryć sprawcę całego zamieszania. Gdyby tylko nie było ono wielkie na skalę światową…
Czy [Gen atlantydzki] zapisał się w łańcuchu mojego DNA, pozostając w pamięci na dłużej? A może z każdą kolejną stroną było coraz gorzej, a ja miałam ochotę przerwać lekturę na zawsze?

środa, 15 czerwca 2016

Gen atlantydzki oczami #Ivy + KONKURS!

Autor: A.G. Riddle
Tytuł: Gen atlantydzki
Oryginalny tytuł: The Atlantics Gene
Seria: Zagadka pochodzenia
Tom: I
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 560

Możemy odkryć dość sporo teorii na temat ewolucji ludzkości. Historycy od lat uczą nas, że z prostej linii wywodzimy się od małp ze względu na mocne podobieństwa. Zanim nastała era homo sapiens mieliśmy także tylu przodków o dziwacznych nazwach, że ciężko je wymówić, a co dopiero zapamiętać. Religia jednak temu zaprzecza. W Piśmie Świętym jest wyraźnie napisane, że pierwszego człowieka – na swoją podobiznę – stworzył sam Pan Bóg i nie ma mowy, by rasa ludzka była spokrewniona z małpami. Prócz tego, że jesteśmy ssakami nic innego już nas nie łączy.
Mogłabym podać jeszcze inne przykłady, ale każdy z nich kończy się tak samo – na domysłach. W każdym z nich odnajdziemy szczyptę prawdy, dozę fałszu oraz kroplę sprzeczności.
A.G. Riddle idzie o krok dalej i podsuwa nam pod nos kolejną wersję naszej ewolucji.
Już od wielu lat naukowcy próbują rozwikłać zagadkę związaną z genem atlantydzkim. Wszelkie eksperymenty kończą się fiaskiem i zawsze powracają do punktu zero. Aż w końcu nastał czas, kiedy mogą ruszyć o krok dalej. A to wszystko za sprawą inteligentnej pani doktor Katherine Warner, która – na pozór – nie ma nic wspólnego z tamtymi ludźmi. Kobieta jest skupiona na badaniach związanych z próbą zmniejszenia ilości dzieci chorujących na autyzm i to jest jej największym priorytetem.
Tak samo David Vale nie przypuszczał, że jego „prawie” ustabilizowane życie zostanie zdmuchnięte niczym domek z kart. Pracujący w tajnej organizacji zwalczającej terroryzm na świecie będzie musiał stoczyć walkę ze swoimi dawnymi sojusznikami, którzy zmienili front działania. Osamotniony próbuje również rozwikłać zagadkę pozostawioną przez pewnego człowieka.
Ziemi grozi zagłada. Czas zdaje się płynąć zbyt szybko, przez co tych dwoje musi zjednoczyć siły i pokonać swoich wrogów. Tylko co może zdziałać żołnierz i lekarka? Ich dwoje kontra tuziny niebezpiecznych oddziałów przeciwnika? To samobójcza misja!
Czy odnajdą kogoś, kto stanie po ich stronie i pozwoli zatrzymać antagonistów przed zrobieniem czegoś naprawdę głupiego? Jakie tajemnice zdążą ujrzeć światło dzienne i zniszczyć skorupę zwaną idealnością? I jak zareaguje Kate, gdy odkryje całą prawdę o swoim istnieniu? Czy odważy się uwierzyć w to wszystko? I co z tym wszystkim mają wspólnego umarli czciciele nauk Hitlera, którzy byli zafascynowani zaginioną Atlantydą?
Bo ludzkość od zawsze stanowiła zagadkę. Nawet dla samej siebie.

sobota, 4 czerwca 2016

Arena 13 oczami #Ivy

Autor: Joseph Delaney
Tytuł: Arena 13
Oryginalny tytuł: Arena 13
Seria: Arena 13
Tom: I
Przekład: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 304

Jak często siadamy wieczorem w fotelu i zaczynamy rozmyślać o naszych marzeniach? W naszych głowach przewijają się kadry, gdzie otrzymujemy pozytywną ocenę z ostatniego sprawdzianu, szef chwali nas przed wszystkimi pracownikami i awansuje na lepsze stanowisko lub nasz ulubiony sklep organizuje wyprzedaż, a portfel jest gotowy na tę ewentualność. To tylko nic nieznaczące dla wielu sceny, ale czy musimy ostać na marzeniach? Przecież szczęściu trzeba pomagać, bo inaczej ucieknie, zostawiając po sobie wspomnienia.
Leif doskonale o tym wiedział, dlatego też - kiedy otrzymał potrzebny mu bilet – wyruszył w drogę, aby móc spotkać się z najlepszym zbrojmistrzem Tyronem i zacząć u niego szkolenie. Chłopak od wielu lat marzy o tym, by stać się profesjonalnym wojownikiem i trafić na słynną Arenę 13, a ten wybitny człowiek może mu w tym pomóc. Nie zapomina jednak, że musi dać też coś od siebie, bo inaczej transakcja nie będzie uczciwa. W końcu ma w tym pewien cel.
Chłopak pamięta, kto jest winien śmierci jego rodziców i pragnie zemsty. Wie, że Hob, potwór grasujący na ich terytorium, przybywa na arenę i staje do walki z najlepszymi wojownikami z Gindeen, gdzie jak wygra starcie to zabiera ze sobą przegranego: żywego lub martwego. Leif zamierza ukrócić tę chorą tradycję raz na zawsze i pozbyć się swojego największego wroga, lecz przed nim jeszcze długa droga.
Czy Leif okaże się dobrym uczniem i Tyron pozwoli mu na szkolenie u siebie? A może okaże się beztalenciem i jego zapał do walki zostanie zdetronizowany poprzez inne zajęcia? I jak zachowałby się, gdyby było mu dane stanąć twarzą w twarz z Hobem?
Człowiek jest nieprzewidywalny, kiedy chęć zemsty przysłania mu wszystko inne.

środa, 25 maja 2016

Syrena oczami #Ivy

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Syrena
Oryginalny tytuł: The Siren
Przekład: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 392

Ile to razy nauczyciele zwracali uwagę swoim uczniom, aby nie rozmawiali na lekcji i nie przeszkadzali innym? Zapewne wielu z was zostało upomnianych, a nieliczni dorzucą, że za nieposłuszeństwo dostali bardzo długą, negatywną uwagę do dzienniczka. Ja sama pamiętam, jak nawet kazano mi się rozsiadać z koleżanką, gdy już nasze rozmowy przekraczały pewną granicę. A co by było, gdyby każdy umiał powstrzymać się od wydawania jakichkolwiek dźwięków i udzielał się tylko proszony?
Kahlen po części może to spełnić. Mogłaby udzielić odpowiedzi tylko poprzez pismo, bo jej głos mógłby... zabić.
Kahlen to syrena, która musi być posłuszna rozkazom Matki Ocean. Parę razu do roku musi wykorzystać swój głos do tego, aby nakarmić Ją nieświadomymi swego losu ludźmi przebywającymi w tym czasie w Jej ramionach, gdy resztę dni musi uważać, aby nikogo nie skrzywdzić. Dziewczyna może jedynie rozmawiać ze swoimi siostrami, ale tylko wtedy, gdy nie ma w pobliżu człowieka. Dźwięk jej głosu oddziałuje w każdym zakątku świata, a syrena z trudem znosi los pomocnicy największej Zabójczyni.
Do końca służby pozostało jej już niewiele lat. Wtedy zostanie uwolniona od swojego obowiązku i stanie się na powrót zwykłą śmiertelniczką oraz będzie musiała nauczyć się żyć od nowa. Jej pamięć zostanie wymazana. Wszystko zacznie z czystą kartą. Kahlen czeka na ten moment z ogromnym utęsknieniem, lecz nigdy nie przypuszczała, że coś spowoduje u niej morze zwątpień. A raczej ktoś.
Akinli to zwyczajny człowiek o złotym sercu. To zawsze o takim mężczyźnie marzyła dziewczyna, lecz wiedziała, że w tej chwili nie może sobie pozwolić na takie uczucia. Miłość jednak miała inne plany. Od tego momentu ich losy plączą się i ciężko rozerwać to połączenie. Kahlen wie, iż to nie może się dobrze skończyć, ale postanawia zaryzykować. Pewnym krokiem przechodzi przez próg rutyny przesiąkającej Akinlego.
Tylko czy ta miłość ma jakiekolwiek szanse? Czy Kahlen wie co robi, gdy ryzykuje odkrycie swojej tajemnicy, byle tylko być blisko chłopaka? I jak zareaguje Matka Ocean, gdy odkryje całą prawdę?
Bo prawdziwe uczucie jest w stanie przetrwać wszystko.

piątek, 6 maja 2016

Łowczyni oczami #Ivy

Autor: Virginia Boecker
Tytuł: Łowczyni
Oryginalny tytuł: The Witch Hunter
Seria: The Witch Hunter
Tom: I
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 400

Jak często zdarzyło się nam ocenić kogoś po wyglądzie? Wystarczył rzut oka na całkiem obcego człowieka i już ocenialiśmy go bez jakichkolwiek skrupułów. Starsza kobieta z beretem na głowie była w naszych oczach wierną słuchaczką słynnego na cały kraj katolickiego radia, a młody chłopak przyodziany w dresy sprawiał wrażenie miejskiego chuligana. Nikt wtedy nie myślał, że ta pani może chować pod tym beretem kolorowego irokeza, gdy młodzieniec właśnie zrobił pranie i to właśnie te nieszczęsne spodnie okazały się na tyle czyste, by móc pojechać po młodszą siostrę do przedszkola. Pozory mogą mylić, nieprawdaż?
Szesnastoletnia Elizabeth Grey jest wszystkim znana jako pomoc kuchenna, jednak tylko nieliczni wiedzą o jej drugiej specjalizacji. Kiedy nie przygotowuje posiłków służy ona w doborowej jednostce królewskich łowców czarownic. Wraz z najlepszym przyjacielem (a zarazem kompanem w misjach) Calebem odnajduje szemrane towarzystwa ubóstwiające zabawę magią, której praktykowanie w Anglii jest prawnie zakazane. Ich zadaniem jest pojmanie tego typu jednostki, by ci – na oczach tłumów – zostali spaleni na stosie lub poddani jeszcze innym karom.
Elizabeth dość długo cieszyła się swoją podwójną naturą, ale to co dobre nigdy nie trwa wiecznie. Pewnej nocy zostaje oskarżona o posługiwanie się czarami, aresztowana i skazana na śmierć. Czeka ją ten sam los, jak wszystkich tych, których sama przyłapywała na zakazanych incydentach. Jej wybawcą okazuje się mężczyzna, którego uważała za największego wroga Anglii, a tym samym za swojego – Nicholas Perevil, najpotężniejszy mag w królestwie. W zamian za otrzymaną pomoc oferuje on skazanej pewien układ, który będzie ciężko wprowadzić w życie.
Była łowczyni czarownic musi wykonać pewną misję, a pomagać jej będą najbardziej zaufani ludzie tego człowieka. Nie może im ona jednak zdradzić informacji o swojej przeszłości. Jeżeli odkryją oni prawdę to przepowiedziana wcześniej przez wieszczkę przyszłość może rozsypać się niczym domek z kart, a życie wielu osób zostanie wystawione na próbę.
Czy Elizabeth będzie w stanie współpracować z kimś, kogo nienawidzi całym sercem? A może odrzuci to wstrętne uczucie i pozwoli sobie zaufać Nicholasowi? I jak zareaguje na myśl, że życie wśród magicznej otoczki staje się jej uzależnieniem? Czy to zasługa otrzymania drugiej szansy? A może tkwi w tym wszystkim coś innego? Coś znacznie silniejszego, jak... miłość?
Stare przyzwyczajenia zostaną wystawione na ciężką próbę. Dobrze, że człowiek ma możliwość uczenia się przez całe życie. Nawet w kwestii poznawania natury drugiego człowieka.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Na przekór nocy oczami #Ivy

Autor: Estelle Laure
Tytuł: Na przekór nocy
Oryginalny tytuł: This Raging Light
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 248

Nastolatkowie bardzo często wyobrażają sobie świat, w którym ich rodzice znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Zostawiają oni swoje pociechy samym sobie i nawet nie myślą o tym, by wtrącać się w ich życie. Z początku mogłoby się to wydawać idealne. No bo kto nie lubi nie czuć na sobie presji związanej z wiecznymi zakazami i nakazami? Brak upomnień o niewyrzucone śmieci. Nikt nie zmusza cię do mycia naczyń z całego dnia. Nikt nie suszy ci głowy o odrobienie prac domowych. Nie jesteś zmuszany do wcześniejszego pójścia spać. Po prostu idealna wizja przyszłości.
Z czasem jednak następuje myślowy zwrot akcji. Kiedy my będziemy robić wszystko, co zakazane to kto w tym czasie zarobi na dom? Wizyta listonosza nie będzie należeć do najprzyjemniejszych, kiedy przyniesie tuzin rachunków do opłacenia. Zapasy pożywienia w lodówce i szafkach również mają swój limit, jak i też gotówka zachomikowana na czarną godzinę. Towar w sklepach swoje kosztuje, a sprzedawca raczej nie sprzeda go za piękny uśmiech. Tak samo dostawca pizzy nie będzie współpracować w ten sposób. I poza tym o jakim dostawcy ja mówię, skoro telefon od paru dni leży zdechły, bo nie ma jak naładować baterii czy doładować konta.
Już nie jest tak pięknie, nieprawdaż?
Lucille nigdy nie marzyła o tym, aby rodzice zniknęli. Niestety życie bywa okrutne. Ojciec dziewczyny trafia do zakładu psychiatrycznego, a matka – załamana takim obrotem spraw – ucieka przed siebie. Na początku wszystko szło dobrze, ale z czasem nastolatkę zaczęło przygniatać życie dorosłych. Postanowiła ona walczyć z tym narastającym w każdej sekundzie ciężarem. Wojny z domowymi obowiązkami nie rozpoczęła tylko dla siebie. W tych trudnych chwilach motywuje ją myśl, że robi to również dla dobra młodszej siostry, Wren. Lucille ma tylko ją i nie wyobraża sobie, aby jej również zabrakło. Zrobi wszystko, aby ich nie rozdzielono.
Nikt nie ma prawa dowiedzieć się o ich „sieroctwie”. Dziewczyny obszywają się łatami kłamstw, aby nikt nie odkrył całej prawdy. Materiał wymówek zakrywa kolejny, tworzy coraz to większe wybrzuszenie. Lada moment nici nie wytrzymają tego nadmiaru i pękną. A wtedy każdy odkryje ich sekret.
Czy siostry wytrwają w swoim postanowieniu? Czy Lucille da radę pogodzić ostatnią klasę szkoły średniej z pracą pozwalającą jej opłacać rachunki? Czy Wren będzie w stanie pozostać tym promiennym i pełnym radości dzieckiem, jakim do tej pory była? A może obie pogubią się po drodze i nie dadzą sobie rady z powrotem na właściwe tory? I czy miłość nie wybrała złego momentu na rozwinięcie swych skrzydeł?
Dorastanie bywa bolesne. Tym bardziej, gdy musi stać się to z dnia na dzień.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.