piątek, 20 października 2017

Mini Maratonowy TAG książkowy v3 w szponach Aleksandry

Cześć,
muszę przyznać, że ostatnio nie szalałam aż nadto z wpisami, a kiedy już cokolwiek dodawałam, zawsze – ale to zawsze – stykaliście się z recenzjami. Dzisiaj postanawiłam Was nieco „odciążyć” i zaprezentować tag, który tym razem nie został stworzony przez jedną osobę. W tym przedsięwzięciu wzięły udział dziewczyny z facebookowej grupy Mini Maratony Czytelnicze (w tym sama ja), gdzie zostałyśmy dobrane losowo w pary i każda z nas musiała wymyślić kategorię kojarzącą się z blogiem naszej zabawowej połówki. A jako że troszkę nas się nazbierało, to miałyśmy ogromne pole do popisu w...


Także, jeżeli macie spory zapas czasu i nigdzie Wam się nie śpieszy, zapraszam serdecznie do zapoznania się z moimi odpowiedziami. Tylko ostrzegam – ja z tym czasem naprawdę nie żartowałam! :)


OLA K., czyli książkowa grupa najlepszych przyjaciół.

Zapewne w tej kategorii będzie brylować święta trójca z bestsellerowej serii spod pióra J.K. Rowling, dlatego też postaram się nieco odciąć od tego towarzystwa i wspomnieć o ekipie z książki [Goodbye days] autorstwa Jeffa Zentnera. Może nam, czytelnikom, nie jest dane zbyt często poznawać ich szalonych, pełnych radości przygód przez wgląd na tragedię, która odebrała Carverowi przyjaciół, ale dzięki wspomnieniom oraz samym cierpieniu głównego bohatera po ich utracie da się odczuć, że byli ze sobą mocno zżyci i rozumieli się, jak nikt inny.

JELLYFISH, czyli książka, którą chcesz w końcu przeczytać.

Ojj, żebym to ja chciała w końcu przeczytać jedną, jedyną książkę... W swojej skromnej biblioteczce posiadam takie powieści, które czekają na swoją kolej kilka miesięcy, a nawet kilka lat, co naprawdę mnie przeraża! Ale, żeby nie zamęczyć was setkami tytułów, wspomnę tutaj o [delirium] autorstwa Lauren Oliver, gdzie po tę książkę sięgałam już parę razy, zapoznawałam się z kilkoma rozdziałami i ponownie odkładałam na jej miejsce. Rany, muszę się wziąć w garść i przeczytać ją do końca, bo przy takim systemie działania będę w stanie zarecytować pierwsze akapity nawet w półśnie! ;)

MEREDITH, czyli najlepszy retelling bajkowy.

Chyba nikogo nie zdziwię, kiedy wspomnę tutaj o bajecznej {Sadze księżycowej} autorstwa Marissy Meyer! Wystarczyło naprawdę niewiele, abym zakochała się w tym cyklu książek i czułam się potwornie, kiedy wydawnictwo Egmont postanowiło nie wydawać dalszych części. Na szczęście wydawnictwo Papierowy Księżyc zrobiło ogromną niespodziankę fanom Cinder oraz Scarlet poprzez wykupienie praw do tłumaczeń, dzięki czemu – w końcu – poznam dalsze losy obu nadzwyczajnych dziewcząt! :D

KITTYAILLA, czyli bohater, który świetnie pisze (książki, wiersze, opowiadania etc.)

Zetknęłam się z wieloma książkami, gdzie bohater (główny czy też poboczny) opowiada o swoich talentach pisarskich lub ktoś go w tym doskonale wyręcza, ale chyba w żadnej z nich nie miałam możliwości ocenienia, czy aby na pewno nie przesadza. Dlatego też w tej kategorii pozwolę sobie przytoczyć tytuł książki, gdzie najważniejsza postać – dzięki swoim zdolnościom – zdobyła rzeszę fanów pragnących, aby stworzyła kolejne dzieło, a mianowicie [Ukochany z piekła rodem] autorstwa Alka Rogozińskiego. Można to zaliczyć? ;)

LILITH JONES, czyli ulubiony film, który nie musi być ekranizacją książki.

Tak sobie siedzę i myślę, że chyba takowego nie posiadam! Owszem, od czasu do czasu lubię sobie urządzić jakiś seans, ale wtedy wolę poznawać nowe produkcje, niżeli wracać do tych poznanych jakiś czas temu. Chociaż, gdybym się uparła, to zapewne coś bym odnalazła w tym czymś, co potocznie zwą mózgiem, ale aktualnie jestem na to zbyt leniwa... Wybaczycie? ;)

JUSTYŚKA, czyli czym się kierujesz kupując książki.

Zawsze, ale to zawsze, na pierwszym miejscu stawiam opis. Książka nie może posiadać jedynie przepięknego opakowania w postaci cieszącej oczy okładki – musi mnie jeszcze zachęcić streszczeniem tego, co mogę znaleźć w środku. No i, przede wszystkim, zwracam uwagę na cenę. Jako że czytelnictwo w naszym kraju jest dość drogim zainteresowaniem (za znacznie niższą kwotę można przekwalifikować się z książkoholika na alkoholika), to kiedy tylko jakaś książka mnie mocno zaciekawi, czekam, aż jakaś księgarnia zrobi na ten tytuł promocję lub liczę na łut szczęścia, że ktoś postanowi sprezentować mi tę powieść w prezencie.

ALEKSANDRA B., czyli najlepsza książka z damską bohaterką.

W tej kategorii bezapelacyjnie wygrywa [Intruz] Stephenie Meyer ze swoją Wagabundą! Chyba nie ma na świecie takiej osoby, która by jej nie polubiła za jej troskę o swoich przyjaciół czy chęć narażenia własnego życia tylko po to, aby inni nie cierpieli... a jeżeli taka jest, to jestem w ogromnym szoku!

KOT AMATOR, czyli piosenka, która idealnie oddaje klimat twojej ulubionej książki.

Wiecie, wywiązała się bardzo śmieszna sytuacja... Otóż kiedy wymyślałam tę kategorię dla swojej koleżanki, nie pomyślałam, że sama mogę mieć z nią jakikolwiek problem! A niestety takowy posiadam! Ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, iż [Firework] z pokaźnego repertuaru Katy Perry doskonale pasuje do książki [Wymyśliłam cię], której autorką jest Francesca Zappia! :)

BOOKWORM, czyli książka, która działa jak lekarstwo – zawsze poprawia ci samopoczucie.

Aby nie było, że faworyzuję Alka Rogozińskiego, ponieważ jego książka ponownie ukazałaby się w tym tagu, mogę śmiało stwierdzić, że słynne [Dzieci z Bullerbyn] wielokrotnie poprawiły mi humor oraz w niesamowicie ekspresowym tempie przeniosły do czasów dzieciństwa, które znacznie kojarzy mi się z beztroską oraz pozytywnym nastawieniem do świata.

DOMINIKA K., czyli pierwsza książka, którą świadomie wypożyczyłaś z biblioteki i zapadła ci w pamięci (nie lektura).

Chyba nigdy nie zapomnę książki, która spowodowała, że dość długo nie odważyłam się po coś bardzo, ale to bardzo strasznego! Oczywiście aktualnie się z tego śmieję, ale niegdyś [Nauczycielka dręczycielka] autorstwa Toma B. Stone'a sprawiła, że po jej lekturze nie potrafiłam zasnąć, a w szkole uważnie obserwowałam niektóre nauczycielki, Ojj, kiedy to było... ;)

PAULINA OCHĘCKA, czyli książka, po której przeczytaniu dopiero stwierdziłaś, że bardzo ci się podobała.

W moim przypadku nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja. Zawsze, ale to zawsze już w trakcie lektury doskonale wiem, że dalsza część nie zrobi na mnie wrażenia i to się sprawdza! Dlatego też, jeżeli coś ma mi się spodobać, to stanie się to jeszcze podczas czytania. :)

LILIJKA, czyli książka, która rozbawiła cię dialogami bohaterów.

Chciałam uniknąć „faworyzowania” niektórych autorów, ale niestety jest to nieuniknione. W tej kategorii odnoszą triumf rozmowy Róży Krull z Pepe, gdzie przy nich nie raz popłakałam się ze śmiechu lub nie potrafiłam złapać oddechu! A kto powołał do życia tych bohaterów? Nie kto inny jak sam Alek Rogoziński! A gdzie? W [Do trzech razy śmierć]!

MAGIC WIZARD, czyli twoja najukochańsza seria z dzieciństwa, do której powracasz/kontynuujesz ją.

Z ogromnym bólem serca muszę napisać, że takowych nie posiadam. To takie... smutne.

KITTYAILLA, czyli książka, w której główny bohater lubi mieć wszystko pod kontrolą.

Już zamierzałam napisać, że nie znam żadnej takiej książkowej postaci, ale po rzuceniu okiem na półkę, od razu rzuciła mi się w oczy bestsellerowa trylogia (phi!) Veronici Roth, dzięki czemu jestem w stanie wskazać zwycięzcę w tej kategorii. Zapewne zdążyliście się domyślić, że mam na myśli Tris Prior, która wielokrotnie pokazywała pazurki, kiedy coś szło nie po jej myśli. A że przy tym niezmiernie mnie irytowała, to już zupełnie inna bajka... :)

A jak byłoby z Wami? Pochwalcie się swoimi odpowiedziami w komentarzach! :)



6 komentarzy :

  1. Ale się napisałaś kochana:), ale to świetnie dużo się dowiedziałam o Twoich gustach czytelniczych.;)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz, karma wróciła i mialaś problem ze swoją kategorią. Jak tak polecasz tego "Intruza" to chyba będe musiała przeczytać! I śmiesznie, że w Twojej kategorii jest Twoja ulubiona książka.

    OdpowiedzUsuń
  3. „Dzieci z Bullerbyn” są wspaniałe! Wielokrotnie do nich wracam, zawsze poprawiają humor. Świetna książka, jedna z moich ulubionych, od lat. Pozdrawiam! :)

    × www.majuskula.blogspot.com ×

    OdpowiedzUsuń
  4. Porównywać mnie do Tris? Jak mogłaś? :D
    Za to Saga do Meredith to wybór idealny :D
    OJ tam, oj tam, mi się wydaje, że najdłuższa to była druga edycja :D Bo nawet zastanawiałam się wtedy na podzieleniem jej na dwie xD
    A za kategorię cię ukatrupię xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki cudowny tag.*u* Ale nie rozumiem czemu tak nie lubisz Tris.:(( Ona jest świetna!
    Buziaczki i zapraszam do nas.<3
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tag fajnie się czyta. Ciekawe propozycje książkowe.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.