Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Victoria Scott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Victoria Scott. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2017

Bluszczowy Book Tour czas zacząć! #2

Cześć. :)
Kto by pomyślał, że ten czas tak szybko leci. Jeszcze niedawno opublikowałam wpis z zapisami na, drugi w naszej karierze, Bluszczowy Book Tour, a już skończyły się zapisy. Czyżby to był spisek świata?
Po zapięciu wszystkiego na ostatni guzik, gdzie uczestnicy (a raczej uczestniczki) zaakceptowali ostateczną listę wysyłania książki pragnę wszystkich powiadomić, iż zabawa ruszyła z kopyta! Już dzisiaj [Tytany] autorstwa Victorii Scott pędzą w zabezpieczonej paczuszce do pierwszej osoby.


Jesteście ciekawi, kto poczuje wiatr we włosach?

wtorek, 30 sierpnia 2016

Tytany oczami #Ivy

Autor: Victoria Scott
Tytuł: Tytany
Oryginalny tytuł: Titans
Przekład: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 336

Jak często słyszycie, że pieniądze szczęścia nie dają? Zapewne nie raz obijało wam się to powiedzenie o uszy. Przekazywane z ust do ust powinno nabierać wartości. Właśnie – powinno. Oczywiście wiadomo, że miłości i przyjaźni nie można kupić, ale co z pozostałymi aspektami życia? Przecież uczuciami nie zapłacimy czynszu za mieszkanie, nie zrobimy zakupów do domu... Dlatego też jesteśmy skazani na pracę, byśmy mogli na to wszystko zarobić. Jednak są tacy, którzy postanawiają zaryzykować i zebrać potrzebne fundusze w całkiem inny sposób. Zaczynają inwestować w niepewne interesy, przez co zamiast zyskiwać – więcej tracą.
Po utracie pracy ojciec Astrid Sullivan robi wszystko, aby utrzymać swoją rodzinę. Dochodzi nawet do tego, że mężczyzna przepuszcza oszczędności własnej rodziny w wyścigu tytanów, gdzie stawia wszystko na niby pewnego pół konia – pół maszynę. Od tamtego momentu już nic nie jest takie samo.
Astrid postanawia temu zaradzić. Dlatego też kiedy nadarza się okazja zasiąść na jednym z tytanów i na jego grzbiecie wziąć udział w derbach – robi to. Tym samym spełnia swoje marzenie związane z byciem po tej drugiej stronie siatki.
Tylko czy dziewczyna dobrze to sobie przemyślała? Jak ona opanuje maszynę, z którą nigdy nie miała do czynienia? I jak zareaguje jej ojciec, kiedy odkryje ich nazwisko na liście uczestników?
Czasami jedna decyzja może spowodować lawinę niespodziewanych zdarzeń.

Na tę książkę czekałam już od momentu jej zapowiedzi. Zakochana po uszy w kunszcie pisarskim Victorii Scott odliczałam dni do jej premiery. Jednak kiedy ją otrzymałam – nie wzięłam się za nią od razu. [Tytany] odczekały swoje w bibliotecznym boksie i uruchomiłam tryb czytania dość mocno po premierze. Tylko czy wygrały one moje serce? A może miałam ochotę, by ich żelazne kopyta stratowały mnie do utraty przytomności?

wtorek, 19 lipca 2016

Tytany oczami Królika

Autor: Victoria Scott
Tytuł: Tytany
Oryginalny tytuł: Titans
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 336


Rodzina jest jedną z najważniejszych wartości w naszym życiu. Każdy z nas pragnie ciepła, poczucia bezpieczeństwa w ramionach matki, pokrzepiających słów taty. Nasi najbliżsi są statkiem dryfującym spokojnie po wodach teraźniejszości. Nie toniemy tylko dlatego, że trzymamy się razem. Każdy ma na pokładzie jakąś rolę, a każda z nich jest jedyna, niepowtarzalna i niezbędna. Nawet w czasie sztormu dajemy sobie radę.
Ale na naszej drodze pełno jest przeszkód. Chociażby góry lodowe, których to ofiarą był Titanic. Czyhają, aby nas rozdzielić. Zniszczyć. I czasem pomimo silnych więzi, jakie kiedyś pomiędzy nami były, mogą się one zerwać. A wtedy statek powoli tonie, a głębia oceanu tylko czeka, aż pochłonie go w objęcia swojej ciemności.
Astrid nigdy nie miała w życiu lekko. Uzależniony od hazardu dziadek sprawił, że jej rodzina musiała opuścić ukochany dom rodzinny i przenieść się do Detroit. Niestety ojciec odziedziczył rodzinne zamiłowanie do zakładów. Szykuje się powtórka z rozrywki. Ledwo wiążą koniec z końcem, a więzi pomiędzy nimi stają się cienkimi nićmi, które szybko zanikają. Jej odskocznią od rzeczywistości są wyścigi Tytanów, mechanicznych koni. Panna Sullivan interesuje się nimi od dawna, dlatego też kiedy pojawia się szansa wzięcia udziału w derbach, zgadza się. Jej głównym celem staje się zwycięstwo, zapewniające przypływ gotówki oraz nadzieję dla jej rodziny.
Czy Astrid uda się wygrać wyścig Tytanów i uratować swoją rodzinę? Czy jej historia porwała mnie w wir derbów, nie pozwalając oderwać się od kartek? A może zostałam stratowana przez kopyta mechanicznych koni?

wtorek, 21 czerwca 2016

W świetle lamp czyli wywiad z Victorią Scott!

Zapewne wiecie, jak to bywa z szalonymi pomysłami. Przychodzą nagle i przez jakiś czas pasożytują w naszej głowie, próbując zmusić nas do działania. Czasem milkną, zniechęcone naszym brakiem reakcji. Ale innym razem wygrywają. I tak właśnie było w moim przypadku.
Nie wiem, co strzeliło mi do głowy, kiedy patrząc na okładkę [Tytanów] pomyślałam o wywiadzie z Victorią Scott. Bo w sumie… czemu nie? Spróbować zawsze można! Dlatego też zebrałam całe moje siły i… napisałam. Nie sądziłam, że doczekam się odpowiedzi – w końcu autorzy mają sporo pracy, a taka osoba jak ja jest tylko kroplą w morzu fanów. A jednak. Pani Scott odpisała już dwa dni później, zgadzając się na zadanie paru pytań dotyczących jej osoby. Z radości o mało co nie nabawiłam się skrzydeł!
Gotowi na wywiad z autorką bestsellerowej serii [Ogień i woda] czy też [Tytanów]?

sobota, 13 lutego 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Kamień i sól oczami Królika + Walentynki w stylu książkowym!

Autor: Victoria Scott
Tytuł: "Kamień i sól"
Oryginalny tytuł: "Salt and stone"
Tom: II
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 365

Udało jej się przedrzeć przez dżunglę oraz pustynię. Teraz czekają na nią ocean i góry.

Piekielny Wyścig wciąż trwa. Ludzie wciąż walczą o cudowny lek, który jest zdolny uleczyć ich najbliższych, ocalić ich przed śmiercią, wyrwać z jej szponów. Uczestniczą w czymś na kształt Głodowych Igrzysk, przez chwilę można zauważyć pomiędzy nimi podobieństwo, które jednak znika tak szybko, jak się pojawiło. Pryska jak bańka mydlana.
Choroba nie jest dla nikogo rzeczą lekką, którą można wziąć na swoje barki i przerzucić przez nie bez problemu jak potencjalnego, fizycznego przeciwnika. Jest czymś gorszym. Duchem, czającym się pod łóżkiem, podejrzanym kształtem czyhającym za rogiem. Atakuje w najmniej spodziewanym momencie, obezwładniając cię. Nieważne, że jej celem nie musisz być ty. Cios wymierzony w jakąkolwiek bliską ci osobę boli prawie tak samo, jakbyś to ty właśnie została powalona na ziemię.
Tak właśnie czuje się Tella. To właśnie choroba brata sprawiła, że postanowiła wziąć udział w pełnym niebezpieczeństw wyścigu. Ryzykuje swoje życie, aby podarować je Cody’emu razem z cudownym lekiem. W międzyczasie poznaje nowych przyjaciół, których chroni za wszelką cenę. Nawiązuje mocne więzi ze swoimi Pandorami, Madoxem i Potworem, oryginalnie nazywanym AK – 7. Zakochuje się w jednym z najprzystojniejszych osobników, którzy chodzą po tej ziemi, doskonałym dowódcy. Mogłaby podążać za nim aż do grobu.
Co jednak jest takiego pięknego w kontynuacji „Ognia i wody” od Victorii Scott.
Zmiana, która wydaje się być feniksem wstającym z popiołów. Właśnie to chyba jest idealne określenie tej serii. Kiedy myślisz już, że ptaszysko zginęło, przydeptane przez czarne charaktery, kiedy wiesz, że to już koniec, ono powstaje z hukiem w kolejnej części.

poniedziałek, 8 lutego 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Kamień i sól oczami #Ivy

Autor: Victoria Scott
Tytuł: Kamień i sól
Oryginalny tytuł: Salt and Stone
Seria: Ogień i woda
Tom: II
Przekład: Marzena Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 368
Premiera: 17.02.2016

Nikt nie lubi patrzeć, jak ukochana przez nas osoba cierpi. Widok lekarzy rozkładających ręce, bo nie potrafią zidentyfikować choroby siejącej spustoszenie w ciele pacjenta bywa potworny. Nawet leczenie na własną rękę bywa ryzykowne, chociaż pragniemy odzyskać dawną wersję człowieka niknącego w oczach.
Tella Holloway postanowiła zaryzykować i wziąć udział w Piekielnym Wyścigu, aby wygrać lekarstwo dla brata i raz jeszcze zobaczyć go stojącego na własnych nogach. Dwa etapy już są za nią, ale dziewczyna wie, że każdy kolejny jest znacznie gorszy od poprzedniego. Najważniejsze jednak jest to, że w tej niebezpiecznej rywalizacji odnalazła przyjaciół, chociaż nikt by nie przypuszczał, iż takie coś może się tutaj wytworzyć. Tella i jej znajomi wspierają się wzajemnie w walce o lepsze jutro, ale każdy z nich wie, że kiedy przyjdzie ten moment to już nic nie będzie takie samo.
Dziewczyna będzie walczyć do końca. Do pomocy ma swoją wierne Pandory: Madoxa oraz niedźwiedzia grizzly – pieszczotliwie nazywanego Potworem – i te zwierzęta są gotowe oddać za nią swoje życie. A teraz będą jej jeszcze bardziej potrzebne, ponieważ czeka ją walka ze zdradzieckim oceanem oraz potężnymi powiewami śniegu prószącego w głębi gór. Partnerować jej będą zaufani ludzie, ale dołączą również nowe twarze. Z pozoru wyglądają sympatycznie, ale to może być jedynie wytwór wyobraźni...
Co zrobi Tella, gdy odkryje, że wśród jej ekipy znajduje się ktoś, kto umiejętnie zaskarbia jej zaufanie? Jak zareaguje na niespodziankę przygotowaną specjalnie dla niej? Czy będzie w stanie walczyć o lekarstwo do samego końca?
Przed dziewczyną trudne wybory, lecz tylko ona może zadecydować o sobie.


To przyjemne uczucie, kiedy otrzymujesz egzemplarz książki przed jej oficjalną premierą. Zachowujesz się jak dziecko, gdy głaszczesz okładkę nowego nabytku, wąchasz kartki pachnące nowością... Czujesz magnetyczne przyciąganie, jednak obiecujesz sobie, że zaczniesz czytać w ten weekend, ale plany idą w odstawkę i jak najprędzej rozpoczynasz przygodę z dobrze znanymi bohaterami. Tylko czy omijałam niebezpiecznie wyglądające kamienie? A może skaleczyłam się i na moje rany sypnięto solą?

piątek, 6 listopada 2015

Ogień i woda oczami Królika

Autor: Victoria Scott
Tytuł: „Ogień i woda”
Oryginalny tytuł: „Fire and Flood”
Tom: I
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 363


Wracasz do domu, zmęczona po całym dniu poza nim. Wita cię znajomy widok, ten, który widzisz praktycznie codziennie. Jednak od jakiegoś czasu w całej tej domowej rutynie, gdzie mama krzątała się po kuchni, gotując obiad, a tata siedział przy stole z gazetą w dłoni, śledząc gazetę. Kogoś w niej brakuje. Twojego rodzeństwa. Twój brat nie może funkcjonować normalnie, jest chory. Każdy dzień okazuje się być dla niego jakiegoś rodzaju zmaganiem z przeciwnościami losu. Chciałabyś mu pomóc, ale nie masz jak. Aż w końcu na twoim łóżku pojawia się małe pudełeczko, a wraz z nim rozwiązanie problemu, cudowny lek, który zapewniłby zdrowie twojemu ukochanemu rodzeństwu.
Tella ma szesnaście lat, chorego brata i nie podoba jej się przeprowadzka na jakieś odludzie, gdzie nie chodzi nawet do szkoły, ale uczy się w domu, gdzie nauczycielką jest jej matka. Żałuje, że nie może już rozmawiać ze swoją dawną przyjaciółką, Hannah, nienawidzi swoich włosów i chętnie wróciłaby z powrotem do Bostonu. W Montanie, gdzie mieszka teraz, zatrzymuje ją jedna rzecz – okolica ma podobno pomóc jej bratu, Cody’emu. Pewnego dnia znajduje na swoim łóżku małe pudełeczko z dziwnym urządzeniem, które wspomina o Piekielnym Wyścigu, w którym nagrodą jest lek na wszystkie choroby. Przed oczami staje jej zdrowy brat, coś, czego tak bardzo chciała, jednak coś, czego nie mogła mu zapewnić.
Książkę przeczytałam w jakieś trzy dni, chociaż spokojnie wyrobiłabym się w dwa. Postanowiłam, że lekturę odstawię i przeczytam coś swojego. Padło na „Ogień i wodę”, stojącą tak ładnie na półeczce obok Gregory’ego, o który już tyle męczyła mnie siostra, że nie da się tego zliczyć. Zaczęłam czytać. W szóstym rozdziale wydarto już jakąś część mnie i wsadzono do środka tej książki. Kiedy oddałam jej swoje serce? A może poprosiłam o zwrot tego kawałeczka po czytaniu dalszych rozdziałów?

poniedziałek, 20 lipca 2015

Ogień i woda oczami #Ivy

Autor: Victoria Scott
Tytuł: „Ogień i woda”
Oryginalny tytuł: „Fire and Flood”
Seria: „Ogień i woda”
Tom: I
Przekład: Marzena Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 368

Czasami tak bywa, iż nie mamy najlepszych kontaktów z rodziną. Twierdzimy, że z familią to się najlepiej wychodzi na zdjęciu, a jeszcze dobrze stanąć z boku, by w razie czego móc się wyciąć. Jednak takie chwile szybko mijają, gdy dochodzi do tragedii. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego to akurat nas musi dotyczyć. Pragniemy zrobić wszystko, by pomóc zwalczyć przeciwności losu. Tylko czy bylibyśmy w stanie poświęcić w tym celu... własne życie?
Tella Holloway ma za złe rodzicom, że musieli się przeprowadzić. Dziewczyna musi porzucić swoje poukładane, na pozór, życie i zamieszkać w miejscu, które sprawia wrażenie mocno zacofanego. Tella jednak rozumie, iż ta samotnia to tak naprawdę azyl, gdzie jej ciężko chory brat, Cody, może odpocząć od zgiełku dużego miasta. W ten sposób ich rodzice pragną zrekompensować fakt, iż lekarze nie potrafią zdiagnozować przyczyny jego złego samopoczucia. Rodzina czuje się bezsilna, ale do pewnego czasu...
Kiedy Tella natrafia na tajemniczą wiadomość na początku uznaje to za zwykły dowcip, lecz z godziny na godzinę coraz częściej myśli o tym, że musi dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego zadania. Każda kolejna instrukcja wprowadza dziewczynę w tajniki Piekielnego Wyścigu, uświadamiając ją, iż robi się coraz poważniej. Tella postanawia zaryzykować i wziąć udział w tym wyzwaniu. Liczy się dla niej jeden cel – wygranie lekarstwa dla brata. Nie zwraca już uwagi na grożące jej niebezpieczeństwo. Jest gotowa poświęcić swoje życie, byle tylko uratować Cody'ego.
Tylko czy da radę przetrwać cztery ciężkie etapy Piekielnego Wyścigu? Czy znajdzie sojuszników? A może przysporzy sobie jedynie wrogów? I czy w tej całej walce znajdzie się miejsce na... miłość?


Chyba kolejny raz muszę wspomnieć o tym, że mam fioła na punkcie dystopii i antyutopii. Wiem, powtarzam się, jednak ta miłość tkwi tak głęboko we mnie, że aż nie umiem się powstrzymać, żeby o niej nie wspominać.
Kiedy tylko nadarzyła się okazja, abym mogła pochwycić w swoje dłonie „Ogień i woda”, to nie wahałam się ani chwili. Czytałam już kilka opinii, które były pozytywne, dlatego też „napaliłam się” na ten tytuł. Jak sądzicie: książka podtrzymała żar czy jednak wylała na mnie kubeł zimnej wody?
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.