niedziela, 30 lipca 2017

Senny Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,
Jako że jestem w trakcie czytania pewnej książki, a żadna inna nie zainspirowała mnie do napisania nowej recenzji, postanowiłam ponownie ofiarować wszystkim coś lżejszego, dzięki czemu będziecie mogli poznać moje zdanie w danych kwestiach. Mój wybór padł na Senny Book Tag, do którego zostałam nominowana przez Kaję z bloga Książkowe Zamieszanie. Kochana, bardzo ci za to dziękuję. Nawet nie wiesz, że w tej chwili uratowałaś mi skórę! A tak na serio to mam jeszcze kilka nominacji (na które oczywiście odpowiem, nie bójcie się), ale jako że ostatnio sypiam w kratkę  dzięki wspaniałomyślnym sąsiadom i ich równie wspaniałym dzieciom  ten tag wydawał mi się najodpowiedniejszy!



To jak? Widzimy się za chwilę? ;)

SEN, KTÓRY POCHŁANIA BEZ RESZTY, czyli książka, od której nie można się oderwać.

Jeżeli zaczęłabym wymieniać wszystkie takie książki, które stanęły na mojej drodze, to byłaby ogromna zabawa z liczeniem ich! Dlatego też pozostanę przy tej kategorii tylko przez chwilę (coby nie kusić losu) i powiem, że jedną z nich jest [Co mnie zmieniło na zawsze] od Amber Smith. Czytałam ją już dawno temu, a po dziś dzień pamiętam, jak wywarła na mnie ogromne wrażenie. Naprawdę nie umiem uwierzyć w to, że zdarzenia ukazane w książce nie miały miejsca w rzeczywistości. Autorka tak ukazała historię Eden, że nawet teraz, kiedy o niej pomyślę, mam dreszcze. Ale nawet to nie pozwalało mi się od niej oderwać, a gdy nastał koniec, to miałam ochotę wyć do księżyca. Dobra, skoro przy jednym tytule się tak rozpisałam, to co by było przy większej ilości?

PÓŁSEN, czyli książka, którą przeczytałaś i od razu zapomniałaś.

Ta kategoria miała zawierać moje żale, że nie potrafię takowej książki wynaleźć, aż nie spostrzegłam pewnego tytułu w moim spisie recenzji. Mianowicie chodzi mi o [Irenę] duetu Kalicińska&Grabowska. Jedyne, co z niej pamiętam, to tytułową bohaterkę oraz to, jak bardzo żałowałam, dlaczego ona nie miała większej możliwości wypowiadania się. Tyle w tym temacie. 

SEN, W KTÓRYM WIESZ, ŻE ŚNISZ, czyli książka, która jest typowym średniakiem.

Bezapelacyjnie [Chłopak, który stracił głowę]. O ile przeczytaliście moją recenzję, to powinniście pamiętać, że początek książki ogromnie mnie zdenerwował (dla niewtajemniczonych  zapraszam do lektury), ale z czasem odkryłam ciekawsze walory tej historii. Niosła za sobą pewną lekcję, a w połączeniu z dobrym humorem była doprawdy przyswajalna. Tylko ten Travis działający mi na nerwy...

KOSZMAR, czyli książka, po której nie mogłaś spać.

Przykro mi, ale jeszcze nie przeczytałam takiej książki, po której nie umiałabym zasnąć. Niech autorzy próbują dalej!

SEN, O KTÓRYM PAMIĘTASZ OD LAT, czyli książka, do której chętnie wracasz.

Robię się już naprawdę nudna, kiedy raz za razem wspominam, że taką książką jest [Intruz] od Stephenie Meyer. Och, kto by się jej tutaj spodziewał? Jestem taka nieprzewidywalna. Lada moment będę musiała być kontrolowana, żebym czasem nie wywinęła jakiegoś numeru... ;)

SEN, O KTÓRYM CHCESZ JAK NAJSZYBCIEJ ZAPOMNIEĆ, czyli najgorsza książka na półce.

W tym momencie piszę już z bunkra, aby fanki pewnej autorki oraz jej serii mnie nie znalazły i nie pokiereszowały. Otóż za taką książkę śmiało uważam [Ja, diablica] od Katarzyny Bereniki Miszczuk. Tak, dobrze przeczytaliście  odważyłam się wspomnieć w tej kategorii ten tytuł. Spytacie pewnie, dlaczego właśnie ona (w międzyczasie próbując odnaleźć moje super tajne schronienie), a ja grzecznie odpowiem: Nie kupiła mnie ta wersja piekła. Dobra, ono się jeszcze broni, ale bohaterowie pozostawiają już wiele do życzenia. Piotrusiowa Wiktoria, rozchlapany do granic możliwości Piotr(uś), rzucający tandetnymi tekstami na podryw Beleth... Poza tym stosowane tam odzywki przypominają mi lata, kiedy to jako uczennica podstawówki wyzywałam się z kolegami z klasy, wymyślając raz za razem coraz to głupsze odzywki, byle tylko zaszpanować, jaka to ja jestem kreatywna! Oho, słyszę kroki, już mnie odnaleźli!

SEN, W KTÓRYM NIE BYŁAŚ SOBĄ, czyli książka, w której bohater nie jest człowiekiem.

Chciałabym tutaj ponownie wcisnąć [Intruza] od Stephenie Meyer, bo przecież Wagabunda nie była człowiekiem (jedynie na nim pasożytowała), ale przecież świat nie kręci się tylko wokół tej książki, dlatego też zrobiłam szybkie rozeznanie i moje oczy utkwiły na okładce [Serafiny i czarnego płaszcza]. Tak, to doskonały wybór, bo przecież główna bohaterka nieco różniła się od otaczających ją ludzi nie tylko z wyglądu, ale również dzięki swoim nadzwyczajnym zdolnościom. Nie chcę tutaj za wiele zdradzać, ale pomyślcie tylko, czy ktokolwiek z nas złapałby bez problemu sporych rozmiarów szczura tylko za pomocą rąk?

SENNE MARZENIE, czyli książka, w której chcesz żyć.

[Igrzyska śmierci] Suzanne Collins, ale jeszcze najlepiej w jakimś biedniejszym dystrykcie, coby zrzucić zbędne kilogramy na przymusowej diecie. Dobra porzucam swoje niesmaczne żarty na bok i przechodzę do konkretów. Tak naprawdę chciałabym zamieszkać w świecie wykreowanym przez... przez... nie wiem! Naprawdę nie wiem, w jakiej książce chciałabym spędzić resztę życia! Jest wiele ciekawych miejsc, ale każde z nich chciałabym jedynie odwiedzić, ale zostawać tam na dłużej.

WSPÓLNY SEN, czyli kto ma wyśnić ten tag.



Do zobaczenia już we wtorek, bo własnie wtedy przybędę na Bluszcza z nową opinią!
PS. Pamiętajcie o zapisach na Book Tour!!

7 komentarzy :

  1. "Chłopak, który stracił głowę" to faktycznie taki typowy średniak. Czytałam ją rok temu w wakacje i myślę, że jest ona idealna właśnie na ten okres - lekka, niezobowiązująca lektura na jedno popołudnie, ale niestety nic więcej :D
    Pozdrawiam! x

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Nie przeczytałam żadnej książek, które wymieniłaś w tym tagu, ale wiele zamierzam, chociaz pewnie w te wakacje juz nie dam rady. Mówię o Igrzyskach śmierci, ja diablicy i intruzie. Ale wiesz, że zaciekawiłaś mnie tą książką ''Co mnie zmieniło na zawsze'' jeszcze o niej nie słyszałam. Swoją drogą fajny tag.:D A ksiazka, po ktorej nie moglam spac... hmmm, zapomnialam jej tytul,ale to byl jakis thriller. Od tamtej pory je unikam:D
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz wiedzieć, że nie przepadam za tagami, ale ten był całkiem przyzwoity i co najważniejsze ma sens. Zapisałam sobie tytuł książki "Co mnie zmieniło na zawsze".

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahah, z tym Panem to mnie rozwaliłaś! Uwielbiam Twoje poczucie humoru!
    Ja jestem fanką "Ja diablica" ale może Cię nie zabiję... Pani Miszczuk pisze tak specyficznie, że łatwo się do niej zrazić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wszystkich wymienionych przez Ciebie książek przeczytałam tylko jedną, a dokładnie "Intruza", którą wspominam bardzo pozytywnie. Pamiętam, że niewyobrażalnie mnie wciągnęła. O "Ja, diablicy" czytałam wiele złego, ale zapewne i tak przeczytam ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się w 100% odnośnie powieści Amber Smith. Rewelacyjna, zapada w pamięci na bardzo długo. "Intruz" Meyer również mi się podobał i nawet ostatnio udało mi się go przeczytać ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie mi się "Ja, diablica" nie spodobała, więc ok ;). A i też "Intruza" ostatnio do tagu wcisnęłam :). To zupełnie inna bajka niż saga Zmierzchu! O tej Autorce wiedziałam już, że potrafi pisać w wciągający sposób, ale w "Intruzie" jak dla mnie udowodniła, że jednak umie dobrze kreować postaci, więzi między nimi, pokazać ich dynamiczny i realistyczny rozwój. Bardzo mi się ta książka spodobała. Ekranizacja była ok, ale nic specjalnego.

    Jeśli masz ochotę, to zapraszam do mojego tagu :)
    http://stronapostronie2017.blogspot.com/2017/09/smaki-lata-oryginalny-tag-ksiazkowy.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.