piątek, 29 lipca 2016

Gen atlantydzki oczami Królika

Autor: A. G. Riddle
Tytuł: Gen atlantydzki
Oryginalny tytuł: The Atlantis Gene
Seria: Zagadka pochodzenia
Tom: I
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 560

Kate jest naukowcem prowadzącym badania nad autyzmem. Jej podopieczni są dla niej jak własne dzieci. Dlatego też kiedy zostają porwane, nie potrafi tego zignorować. Mimo wszelkich trudności robi wszystko, aby je odnaleźć. Właśnie tak spotyka Davida. Mężczyzna należy do tajnej antyterrorystycznej organizacji Clocktower, której istnienie wisi na włosku.
Okazuje się, że zniknięcie dzieci jest powiązane z tajemniczymi atakami na organizację. Kate i David łączą siły. Wyruszają we wspólną podróż, aby odkryć sprawcę całego zamieszania. Gdyby tylko nie było ono wielkie na skalę światową…
Czy [Gen atlantydzki] zapisał się w łańcuchu mojego DNA, pozostając w pamięci na dłużej? A może z każdą kolejną stroną było coraz gorzej, a ja miałam ochotę przerwać lekturę na zawsze?

sobota, 23 lipca 2016

[Marzenie mam, marzenie mam], czyli reklamujemy raz jeszcze!

Dzień dobry, kochani!

Na samym starcie chciałybyśmy przeprosić za zbyt słabą aktywność. Nie jest ona spowodowana naszym lenistwem. Otóż panna Królik ostatnio była na rodzinnym wyjeździe, a aktualnie przebywa na drugim turnusie MoondriveCamp. Natomiast ja, Ivy, większość swojego czasu poświęcam opowiadaniu, które szykuję w ramach antologii organizowanej przez Cleo M. Cullen z bloga Zniewolone Treścią (kliknij w link i przenieś się do magicznego świata dziewczyn). Jako że wielu z Was wyraziło chęć udziału (a zapewne nie zgłosiło się u naszej wspaniałej dziewoi) przypominam całą formułkę.


Jesteście gotowi?

wtorek, 19 lipca 2016

Tytany oczami Królika

Autor: Victoria Scott
Tytuł: Tytany
Oryginalny tytuł: Titans
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 336


Rodzina jest jedną z najważniejszych wartości w naszym życiu. Każdy z nas pragnie ciepła, poczucia bezpieczeństwa w ramionach matki, pokrzepiających słów taty. Nasi najbliżsi są statkiem dryfującym spokojnie po wodach teraźniejszości. Nie toniemy tylko dlatego, że trzymamy się razem. Każdy ma na pokładzie jakąś rolę, a każda z nich jest jedyna, niepowtarzalna i niezbędna. Nawet w czasie sztormu dajemy sobie radę.
Ale na naszej drodze pełno jest przeszkód. Chociażby góry lodowe, których to ofiarą był Titanic. Czyhają, aby nas rozdzielić. Zniszczyć. I czasem pomimo silnych więzi, jakie kiedyś pomiędzy nami były, mogą się one zerwać. A wtedy statek powoli tonie, a głębia oceanu tylko czeka, aż pochłonie go w objęcia swojej ciemności.
Astrid nigdy nie miała w życiu lekko. Uzależniony od hazardu dziadek sprawił, że jej rodzina musiała opuścić ukochany dom rodzinny i przenieść się do Detroit. Niestety ojciec odziedziczył rodzinne zamiłowanie do zakładów. Szykuje się powtórka z rozrywki. Ledwo wiążą koniec z końcem, a więzi pomiędzy nimi stają się cienkimi nićmi, które szybko zanikają. Jej odskocznią od rzeczywistości są wyścigi Tytanów, mechanicznych koni. Panna Sullivan interesuje się nimi od dawna, dlatego też kiedy pojawia się szansa wzięcia udziału w derbach, zgadza się. Jej głównym celem staje się zwycięstwo, zapewniające przypływ gotówki oraz nadzieję dla jej rodziny.
Czy Astrid uda się wygrać wyścig Tytanów i uratować swoją rodzinę? Czy jej historia porwała mnie w wir derbów, nie pozwalając oderwać się od kartek? A może zostałam stratowana przez kopyta mechanicznych koni?

sobota, 16 lipca 2016

Zaliczenie z tragedii oczami #Ivy + WYNIKI KONKURSU

Autor: Elizabeth LaBan
Tytuł: Zaliczenie z tragedii
Oryginalny tytuł: The Tragedy Paper
Przekład: Emilia Kiereś
Wydawnictwo: Akapit Press
Ilość stron: 328

Wielu z was na pewno nie lubi pisać wypracowań. Te dziesiątki godzin spędzone nad pustymi kartkami i próby nakreślenia czegokolwiek, co mogłoby mieć jakiś sens. I jeszcze tematy spędzające sen z powiek... Nawet w wakacje śni się to po nocach i przebija inne koszmary.
Duncan doskonale wiedział, że w ostatniej klasie szkoły Irvinga będzie miał do czynienia z wypracowaniem, gdzie najjaśniejszą gwiazdą będzie tragedia. Tylko czy do tego słowa-klucz można dopisać jego sytuację związaną z klitką, którą ktoś bezczelnie nazwał pokojem? I jak tutaj myśleć o najważniejszej pracy pisemnej, gdy samemu się walczy z demonami przeszłości?
Chłopak odnajduje w swoim pokoju tajemniczą paczuszkę. Poprzedni lokator, Tim Macbeth, pozostawił dla niego niecodzienny prezent w postaci płyt, na których można odnaleźć jego historię. Duncan na samym początku nie był pewny, co do odsłuchania ich, lecz pewne fakty przekonały go do tego pomysłu. Z dnia na dzień poznawał coraz więcej faktów z życia tajemniczego chłopaka będącego pierwszym albinosem, jakiego było mu dane poznać. Tym samym jeszcze bardziej zagłębiał się we własne wspomnienia.
Co takiego łączyło tych dwóch chłopaków? Czy Tim ma coś wspólnego z wycofaniem się Duncana z życia towarzyskiego? I jak zakończy się ta cała historia opowiadana przez młodego Macbetha?
Zaliczenie z tragedii zdaje się być błahostką, kiedy do gry wchodzi inne zaliczenie – wybaczenie samemu sobie.

czwartek, 14 lipca 2016

BLUSZCZOWA MASAKRA, czyli co mnie denerwuje... #1

 Cześć. :)

Wielu z nas ma sporo do zarzucenia wydawnictwom, jednak boimy się mówić o tym głośno. Boimy się reakcji spowodowanej naszą wypowiedzią i możliwej burzy, jaka może wystąpić po danych słowach. Czasami jednak warto wtrącić swoje trzy grosze. Jakby nie patrzeć to my, czytelnicy, dajemy im pracę poprzez kupowanie książek z ich nakładu. Wydawnictwa są uzależnione od naszych decyzji, przez co starają się jak mogą, by zaspokoić nasze pragnienia. Tylko czasami zasada „nasz klient – nasz pan” idzie w odstawkę. A jakie są tego konsekwencje?
Dlatego też pomyślałam o kolejnym cyklu na naszym blogu. Będzie to BLUSZCZOWA MASAKRA, gdzie będę bić po łapkach nie tylko wydawnictwa, ale również inne grupy związane z literaturą. Każdy z wpisów będzie pracą zbiorową. Tak, dobrze przeczytaliście. Czemu mam być taka egoistyczna i sama wykrzykiwać wszelkie żale? Przecież wy – bluszczowi czytelnicy – pozwalacie nam istnieć, dlatego też wasze sugestie będą brane pod uwagę. A jak? Zanim zacznę tworzyć kolejny wpis, to opublikuję post na naszym fanpage z pytaniem, co was irytuje w danym temacie. Wtedy będziecie mieli ogromne pole do popisu. Wiadomo, że nie użyję wszystkiego, bo wtedy mogłabym napisać książkę, aczkolwiek taka wspólna idea jednoczy, prawda?
Dobra. Przestaję marudzić i przystępuję do przedstawienia wszelkich zarzutów.


Jesteście gotowi na BLUSZCZOWĄ MASAKRĘ? :)

wtorek, 12 lipca 2016

Ale to już było, czyli Bluszczowe Wspomnienia #2

Hej. :)

Pamiętacie może mój kwietniowy wpis, w którym postanowiłam wszystkim przypomnieć recenzje zamieszczone na naszym blogu w pierwszym kwartale tego roku? Jeżeli jesteś z nami od niedawna, to nie musisz się niczym przejmować – tutaj znajdziesz to, o czym aktualnie wspominam.
Niedawno przejrzałam komentarze pod tą publikacją i – dzięki temu – przypomniałam sobie, że ta inicjatywa bardzo Wam się podobała. Dlatego też warto wziąć się za drugi kwartał i pokazać, co miałyśmy do powiedzenia na temat pewnych książek.


To jak? Jesteście gotowi na kolejną dawkę recenzenckich wspomnień? :)

niedziela, 10 lipca 2016

Panika oczami #Ivy

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Panika
Oryginalny tytuł: Panic
Przekład: Monika Bukowska
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 360

Wakacje od zawsze kojarzą nam się z tym okresem w roku, kiedy możemy odetchnąć od szkoły oraz odrabiania nudnych zadań domowych. Odnajdujemy wtedy więcej czasu dla siebie i na swoje przyjemności. Poza tym jak tutaj nie kochać słońca, które świeci dwa razy dłużej (i dwa razy mocniej)?
Wtedy także do naszych głów wpada wiele szalonych pomysłów! Wycieczki autostopem po całym kraju, imprezy do samego rana, kąpiele w morzu w samym środku nocy...
Heather jednak poszła o krok naprzód.
Dziewczyna nie spodziewała się, że odważy się na ten krok i przystąpi do Paniki – niebezpiecznej gry o znaczną sumę pieniędzy, gdzie z wyzwania na wyzwanie jest coraz bliższe spotkanie z samą śmiercią. Tak naprawdę, w ten sposób, chciała ona zagłuszyć swój ból związany ze złamanym sercem. Jak wcześniej miała jedynie kibicować najbliższej przyjaciółce, tak stała się teraz jej rywalką.
Dodge od samego początku planował przystąpienie do tej zabawy. Chociaż ludzie mogą myśleć, że chodzi mu o gotówkę, która mogłaby pomóc jego siostrze, to prawda jest kolorowana innymi barwami. Nikt tak naprawdę nie wie, jaki jest prawdziwy powód uczestnictwa chłopaka w Panice. Jego głównym celem nie są pieniądze, a chęć zemsty za krzywdy wyrządzone najbliższej mu osobie.
Czy złamane serce może być prawdziwym powodem, aby tak ryzykować życie? Czy Dodge odważy się złamać prawo, aby tylko dopełnić obietnicy złożonej samemu sobie? I jak zareaguje Heather, gdy pozna tajemnicę rywala?
Czasami warto porzucić wymyślne zabawy i powrócić do tych starych i sprawdzonych, by później niczego nie żałować.

czwartek, 7 lipca 2016

[PREMIEROWO] W ogień oczami Królika



Autor: Ewa Seno
Tytuł: W ogień
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 344
Data wydania: 7 lipca 2016 roku

Zemsta jest podstępną bestią. Z początku funkcjonuje jako ziarenko, obecne w każdym z nas. Karmione bólem, cierpieniem i wrażeniem niesprawiedliwości rośnie, aż w końcu staje się czymś, czego trudno jest się pozbyć. Korzenie mocno trzymają się ziemi, kwiaty kuszą swoim pięknem, ukrywając prawdziwe intencje. Chęć zemsty okazuje się nagle jedyną myślą, która krąży po naszej głowie. Zatruwa nas, nie pozwala normalnie funkcjonować.
Przyjaźń jest dla Emily czymś niesamowicie ważnym. Kiedy wszystko idzie nie tak, wartość ta jest dla niej przebłyskiem słońca pomiędzy chmurami. Dlatego tak bardzo kocha Emmę. Dlatego tak bardzo boli ją jej niesprawiedliwa śmierć. Próbuje zrobić wszystko, aby prawda wyszła na jaw, a mordercy jej przyjaciółki dostali zasłużoną karę. Jednak w małym miasteczku, gdzie stanowisko burmistrza można by porównać z tytułem władcy, nikt nie chce jej słuchać. I właśnie kiedy jest już przekonana, że nie zdziała kompletnie nic, w jej życiu pojawia się Michael. Który, swoją drogą, jest diabłem. Obiecuje jej pomoc w zemście w zamian za jej duszę.
Jednak… czy nie jest to zbyt wysoka cena?

poniedziałek, 4 lipca 2016

Bluszczowy Book Tour czas zacząć! #1

Cześć! :)

Ostatnio było u nas cicho. Zdajemy sobie sprawę, że taka przerwa w naszym wykonaniu może przywoływać same negatywne myśli, ale spokojnie – żyjemy i mamy się dobrze! A co robiłyśmy, kiedy nas nie było? Odpowiedź jest tylko jedna: Zapinałyśmy na ostatni guzik sprawy związane z naszym pierwszym Bluszczowym Book Tour!


W końcu nadszedł ten wyczekiwany moment, kiedy możemy przedstawić wszystkim listy uczestników wchodzących w składy #IvyTeam oraz #KrólikTeam, gdzie naszą królową jest książka [Jedyny pirat na imprezie] Lindsey Stirling. Papierowi piraci są już gotowi do drogi i lada dzień poznają nowych przyjaciół!
Jesteście ciekawi, kto wyruszył z nami w rejs?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka