sobota, 30 kwietnia 2016

BLUSZCZOWE PODSUMOWANIE KWIETNIA!

Dzień dobry! :)

Kto by pomyślał, że kwiecień będzie dla nas AŻ tak pracowitym miesiącem? Chociaż miałyśmy sporo na głowie, to i tak odnalazłyśmy troszkę czasu na czytanie i dzielenie się swoimi opiniami na temat „skonsumowanych” książek. Nie będę rozpisywać się w tej kwestii, bo matematyka czeka (chociaż miałam być nieaktywna na bloggerze, ale taka forma ucieczki od funkcji i innych rzeczy w nieznanym mi języku jest najlepsza), dlatego też zapraszam wszystkich na...
Czy jesteście ciekawi naszych kwietniowych dokonań? :)

czwartek, 28 kwietnia 2016

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął oczami #Ivy

Autor: Jonas Jonasson
Tytuł: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
Oryginalny tytuł: Hunraåringer Som Klev Ut Genom Fönstret Och Försvann
Przekład: Joanna Myszkowska-Mangold
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 416

Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam!” – i w tym momencie spróbujcie przeczytać te słowa bez zanucenia ich w głowie. Jest to niemożliwe, nieprawdaż? Przecież co to za urodziny, gdy choćby jedna osoba nie odśpiewa tej dość oklepanej formuły? Sporo osób życzy nam dożycia tej słynnej setki, ale tylko nieliczni pokonują tę barierę wiekową. Na każdym kroku czai się tyle niebezpieczeństw, które odsuwają nas od tego wszystkiego, a my często jesteśmy bezsilni w walce z nimi. Tylko dlaczego Allan Karlsson (chociaż wiele razy mijał się ze śmiercią, która gubiła go w tłumie gapiów) jest tak wyjątkowy, aby móc mu śpiewać „Dwieście lat!”?
Prawie stuletni Allan Karlsson od jakiegoś czasu zamieszkuje w domu spokojnej starości. Chociaż wielu jego sąsiadów podporządkowało się wewnętrznemu regulaminowi ośrodka, ten nawet nie myśli o tym, aby go przestrzegać. Ekscentryczny staruszek ma w nosie wszelkie nakazy i zakazy, przez co kłótnie z siostrą Alice stały się już codziennością. Przecież nikt nie zabroni napicia się procentowego trunku komuś, kto znał tyle ważnych osobowości odpowiedzialnych za bieg historii naszej planety. Kolacja z przyszłym prezydentem Trumanem, spożywanie wódki ze Stalinem czy też lot samolotem z premierem Churchillem – czy to nie są powody, aby Allan miał więcej swobód? Jak widać nie...
Staruszek nie zamierza utkwić w tym miejscu do końca swego życia i w dniu swoich setnych urodzin wymyka się przez okno, i brnie przed siebie. Pragnie – po raz ostatni – zasmakować życia, a póki zdrowie mu nie odmawia to warto to wykorzystać. W ten sposób rozpoczyna kolejną ze swych wielkich przygód, a tym samym napędza lawinę niefortunnych zdarzeń powodujących jeden wielki chaos. Ale Allana już nic nie obchodzi. Liczy się fakt, że zdołał wykiwać siostrę Alice oraz całą resztę tych, co chcieli nim rządzić. Nie z nim takie numery!
Co połączy losy Allana z nielubianym przez wszystkich złodziejaszkiem Juliusem, właścicielem podupadającej budki z jedzeniem Benny'm i wiecznie przeklinającą opiekunką słonia Gunillą? Jakim cudem staruszek stanie się poszukiwany nie tylko przez policję, ale również groźnych bandytów? I do czego przyczyni się bogata przeszłość stulatka?
Bo zwykłe liczby określające nasz wiek nie powinny nikogo ograniczać!

środa, 27 kwietnia 2016

Królik ryzykuje czyli wyzwanie: Kiedyś przeczytam

Dzień dobry!
Chyba każdy książkoholik zna to uczucie, kiedy na półkach zalega masa książek, które chciałoby się przeczytać. Ale… jest jeden problem – czas. Z rozwiązaniem problemu przychodzi wyzwanie z bloga Lustro Rzeczywistości i tegoroczna edycja wyzwania „Kiedyś przeczytam”! 

niedziela, 24 kwietnia 2016

Dom na Wschodniej oczami Królika

Autor: Sabina Jakubowska
Tytuł: "Dom na Wschodniej"
Oryginalny tytuł: "Dom na Wschodniej"
Tom: -
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Ilość stron: 332


Dla większości przeprowadzki są na pewno czymś, po czym potrzebuje się trochę czasu, aby przystosować się do nowej okolicy. Należałoby poznać nowych sąsiadów, zrobić dobre pierwsze wrażenie, zdobyć względy u nowych przyjaciółek z ładnymi twarzami czy miłym charakterem. Doro przeprowadził się razem z matką i siostrą do Jadownik – niewielkiej, podkrakowskiej wsi. Już parę dni po przeprowadzce odkrywa nieco dziwny dom z jeszcze dziwniejszymi mieszkańcami. Poznaje pierwszych przyjaciół, z którymi usiłuje nawiązać więzi. A pewnego dnia znajduje nawet tajemniczy klucz. Jego tajemnicę próbuje rozwiązać z lokatorami tytułowego domu na Wschodniej. Ale… czy mu się to udało? Czy zdołał zaklimatyzować się w nowym miejscu i znaleźć kogoś, komu może się zwierzyć? Czy Dom na Wschodniej naprawdę stał się dla niego prawdziwym domem?

czwartek, 21 kwietnia 2016

Remedium oczami #Ivy

Autor: Suzanne Young
Tytuł: Remedium
Oryginalny tytuł: The Remedy
Seria: Program
Tom: 0
Przekład: Andrzej Goździkowski
Wydawnictwo: Feeria young
Ilość stron: 432

Wielu rodziców pytających swoje pociechy o to, kim chcą być w przyszłości otrzymują jedną odpowiedź: aktorem. Dzieci widzą wtedy możliwość przebierania się za innych, odgrywania drobnych ról kojarzących im się z wystąpieniami na przeróżnych apelach. Poza tym aktorzy są znani i lubiani, a praktycznie każdy szkrab lubi być w centrum uwagi. Pozują do zdjęć niczym największe gwiazdy na czerwonych dywanach, naśladując ich gesty, byle tylko się do nich upodobnić. Tylko czy ten zawód jest aż tak idealny, jak to widzimy za młodu?
Chociaż siedemnastoletnia Quinlan McKee ma niezwykły dar naśladowania innych, który pozwala robić jej zawrotną karierę w świecie Sobowtórów, to nie może powiedzieć, że jest to łatwe zajęcie. Z każdym zleceniem dziewczyna musi wcielać się w niedawno zmarłą osobę, począwszy od przejęcia jej gestykulacji, mimiki twarzy czy głosu, a zakończywszy na ubiorze i fryzurze. Tak odmieniona wkracza w życie ludzi cierpiących z powodu utraty najbliższego swym sercom człowieka. Upodobnienie się do niego ma im pomóc pogodzić się z jego śmiercią, a wraz z tym przynieść ulgę i pozwolić na otworzenie się na teraźniejszość, zostawiając przeszłość za sobą. Z pozoru łatwe zadanie, jednak każda rodzina jest inna i wymaga różnych zabiegów ze strony Quin. Dodatkowo może liczyć się z wyzwiskami ze strony obcych, którzy uważają, że żeruje ona na nieszczęściu innych. Takie wieczne zmiany osobowości wymagają od niej wiele poświęceń, a część z nich zaczęła się już nawet odbijać na jej zdrowiu psychicznym.
Dziewczynie czasem zdarza się mylić swoją własną przeszłość z losami tych, których role odgrywa. Jako Sobowtór nie może sobie pozwolić na to, aby zaangażować się emocjonalnie w bycie kimś innym, jednak kiedy Quinlan stała się Cataliną Barnes, między nią a chłopakiem zmarłej dziewczyny zaczyna rodzić się więź. Zażyła relacja między tym dwojgiem jest surowo zabroniona, lecz siedemnastolatka nie przejmuje się tym. Pozwala sobie zatracić się w bycie kimś innym, zapominając o własnym ja. A to nie jest jedyna komplikacja, jaka stanie na drodze pannie McKee.
Czy związek Quinlan z chłopakiem zmarłej dziewczyny to połączenie dwóch przeznaczonych sobie dusz? A może jest to jedynie nieudolna próba stłumienia prawdziwych uczuć? I co zrobi dziewczyna, kiedy zacznie odkrywać całą prawdę o Catalinie? I jakie wrażenie zrobi na niej fakt, że ta śmierć mogła nastąpić w wyniku... epidemii samobójców?
Łatwo odgrywać rolę kogoś innego, ale znacznie trudniej pozostać samym sobą.

środa, 20 kwietnia 2016

#Ivy bawi się w TOP5, czyli bluszcz na luźno #1

Dzień dobry! :)

Dawno nie robiłam żadnego luźnego wpisu, dzięki któremu moglibyście mnie nieco lepiej poznać. Stworzenie odpowiedzi do tagu czy wykreowanie ciekawej listy TOP5 wydają się łatwymi rzeczami, jednak rzeczywistość zaskakuje. Wszystko trzeba przemyśleć, zanalizować niektóre kwestie lub zastąpić je czymś odpowiedniejszym. A do tego wszystkiego potrzeba czasu, którego ostatnio mi brakowało, bo zawsze miałam coś innego na głowie. Ale zmobilizowałam się i przybywam do was z pewnym cyklem. Może wcześniej już robiłam tego typu posty, aczkolwiek dopiero teraz olśniło mnie, iż mogę nadać im jakąś nazwę. A wtedy przyszły pomysły...
Bohaterki książkowe są różne: jedne nam imponują i chcemy je naśladować, gdy jeszcze inne doprowadzają nas do szału! Co rusz przerywamy lekturę, żeby tylko nie wyrzucić jej przez okno. Chcemy czytać o losach kogoś, kogo darzymy sympatią, a strasznie ciężko polubić taką fikcyjną istotę, która... no właśnie! 


Oto mój skromny ranking. Czy jesteście ciekawi, jakie osobowości się w nim pojawiły?

niedziela, 17 kwietnia 2016

Na przekór nocy oczami #Ivy

Autor: Estelle Laure
Tytuł: Na przekór nocy
Oryginalny tytuł: This Raging Light
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 248

Nastolatkowie bardzo często wyobrażają sobie świat, w którym ich rodzice znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Zostawiają oni swoje pociechy samym sobie i nawet nie myślą o tym, by wtrącać się w ich życie. Z początku mogłoby się to wydawać idealne. No bo kto nie lubi nie czuć na sobie presji związanej z wiecznymi zakazami i nakazami? Brak upomnień o niewyrzucone śmieci. Nikt nie zmusza cię do mycia naczyń z całego dnia. Nikt nie suszy ci głowy o odrobienie prac domowych. Nie jesteś zmuszany do wcześniejszego pójścia spać. Po prostu idealna wizja przyszłości.
Z czasem jednak następuje myślowy zwrot akcji. Kiedy my będziemy robić wszystko, co zakazane to kto w tym czasie zarobi na dom? Wizyta listonosza nie będzie należeć do najprzyjemniejszych, kiedy przyniesie tuzin rachunków do opłacenia. Zapasy pożywienia w lodówce i szafkach również mają swój limit, jak i też gotówka zachomikowana na czarną godzinę. Towar w sklepach swoje kosztuje, a sprzedawca raczej nie sprzeda go za piękny uśmiech. Tak samo dostawca pizzy nie będzie współpracować w ten sposób. I poza tym o jakim dostawcy ja mówię, skoro telefon od paru dni leży zdechły, bo nie ma jak naładować baterii czy doładować konta.
Już nie jest tak pięknie, nieprawdaż?
Lucille nigdy nie marzyła o tym, aby rodzice zniknęli. Niestety życie bywa okrutne. Ojciec dziewczyny trafia do zakładu psychiatrycznego, a matka – załamana takim obrotem spraw – ucieka przed siebie. Na początku wszystko szło dobrze, ale z czasem nastolatkę zaczęło przygniatać życie dorosłych. Postanowiła ona walczyć z tym narastającym w każdej sekundzie ciężarem. Wojny z domowymi obowiązkami nie rozpoczęła tylko dla siebie. W tych trudnych chwilach motywuje ją myśl, że robi to również dla dobra młodszej siostry, Wren. Lucille ma tylko ją i nie wyobraża sobie, aby jej również zabrakło. Zrobi wszystko, aby ich nie rozdzielono.
Nikt nie ma prawa dowiedzieć się o ich „sieroctwie”. Dziewczyny obszywają się łatami kłamstw, aby nikt nie odkrył całej prawdy. Materiał wymówek zakrywa kolejny, tworzy coraz to większe wybrzuszenie. Lada moment nici nie wytrzymają tego nadmiaru i pękną. A wtedy każdy odkryje ich sekret.
Czy siostry wytrwają w swoim postanowieniu? Czy Lucille da radę pogodzić ostatnią klasę szkoły średniej z pracą pozwalającą jej opłacać rachunki? Czy Wren będzie w stanie pozostać tym promiennym i pełnym radości dzieckiem, jakim do tej pory była? A może obie pogubią się po drodze i nie dadzą sobie rady z powrotem na właściwe tory? I czy miłość nie wybrała złego momentu na rozwinięcie swych skrzydeł?
Dorastanie bywa bolesne. Tym bardziej, gdy musi stać się to z dnia na dzień.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Ja, diablica oczami #Ivy

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Ja, diablica
Seria: Wiktoria Biankowska
Tom: I
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 416

Bardzo często zastanawiamy się, co nas czeka po śmierci. Jedni wierzą, że dusza może trafić do Nieba za dobre uczynki, a do Piekła, jeżeli człowiek prawie przez całe życie łamał słowa zawarte w Dekalogu. Drudzy natomiast wierzą w reinkarnację. I to również jest zależne od tego, jak zachowywaliśmy się od narodzin aż do pożegnania się z tym światem. Mogłabym tak wymieniać bez końca, bo to dość obszerny temat. I właśnie dlatego staje się jednym z wielu celów pisarskich, przy którym można zaszaleć w każdą stronę.
Katarzyna Berenika Miszczuk nie mogła przepuścić takiej okazji!
Wyobrażacie sobie życie w Boskich Zastępach, gdzie jedyną rozrywką są zabawy nieprzekraczające danej normy? Bezalkoholowe drinki, zasady savoir vivre działającej o każdej porze dnia i nocy, pilnowanie się pod kątem ciszy nocnej... Wróćmy jednak na ziemię i zejdźmy parę warstw niżej, do Piekła. To właśnie tam zbiera się najlepsza elita, która kiedyś królowała za życia. Poza tym tutaj można imprezować do woli, alkohol leje się strumieniami, a procenty uderzają do głowy. Wszelkie zakazy i nakazy są praktycznie olewane! Macie już to wszystko w głowie?
Wiktoria Biankowska nie spodziewała się, że tak szybko opuści swoje ciało i zawita w miejscu, gdzie Anioły i Diabły targują się o ludzką duszę. Dziewczyna nic z tego nie pamięta. Odkrywa swoje nowe miejsce zamieszkania, gdy chodzi z pokoju do pokoju, podpisując dokumenty. Lada moment zostanie diablicą. Otrzyma niewiarygodne moce godne jej stanowiska. Zostanie jedną z istot na usługach samego Lucyfera. Tylko czy takiego (nie)życia chciała?
Wiki zostawiła na ziemi niezakończone sprawy. Nie zdołała pożegnać się z bratem, nie zdążyła powiedzieć Piotrusiowi, że go kocha. Dziewczyna pragnie odzyskać swoje życie, jednak to nie jest łatwe. Ktoś wyżej postawiony nie mógł pozwolić na to, żeby uciekła mu ona sprzed nosa.
Czemu to właśnie Wiktoria musiała zostać diablicą? Przecież jest ona zwyczajną dziewczyną. A może posiada ona coś niezwykłego, że to właśnie ona musiała umrzeć? I właśnie – czy to był naturalny zgon? A może ktoś jej pomógł opuścić ludzkie ciało?
Tajemnica goni tajemnicę. Tylko żeby nie dostały zadyszki.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Playlist for the dead oczami Królika

Autor: Michelle Falkoff
Tytuł: "Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz"
Oryginalny tytuł: "Playlist for the dead"
Tom: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 272


Pokłóciłeś się z kumplem.
Tyle że to nie była normalna kłótnia, nie był to popularny foch, który mija szybko. To coś poważnego. Wiedziony wyrzutami sumienia udajesz się do skłóconej z tobą osoby z poczuciem skruchy. Okazuje się jednak, że kumpel już nigdy ci nie wybaczy. Nigdy też z tobą nie porozmawia. Dlaczego?
Bo jest trupem.
Jego śmierć była samobójstwem. Nie wiesz, co ze sobą począć. Cały czas wyrzuty sumienia ścigają cię jak wściekłe psy, gotowe zagryźć na śmierć. Po jedynym kumplu pozostaje tylko składanka muzyczna, którą zostawił specjalnie dla ciebie.
Posłuchaj, a zrozumiesz.
Właśnie. Czy po wysłuchaniu playlisty wszystko stawało się takie proste i przejrzyste jak woda prosto ze źródła? I czy po lekturze książki Michelle Falkoff byłam zadowolona?
Cóż. Przeczytaj, a zrozumiesz.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Ale to już było, czyli Bluszczowe Wspomnienia

Dzień dobry! :)

Nie raz czy dwa, przed snem, zatracaliśmy się wspomnienia. Przywoływaliśmy do siebie przyjemne chwile, rozkoszując się nimi. Bywało też tak, że nasze umysły zostały zalane tymi przykrymi momentami, do których – z chęcią – wrócilibyśmy, aby zmienić ich bieg. Niestety nie możemy cofać czasu, lecz musimy dać mu brnąć do przodu.
Tak samo jest z Bluszczowymi Recenzjami. Czas leci jak szalony, a my musimy za nim nadążać. Dlatego też pozwoliłam sobie na skromną powtórkę z rozrywki. Zaprezentuję Wam, zaplątanym w bluszczowe gałązki, zbiór opinii opublikowanych na naszym blogu od stycznia do marca.

To jak? Jesteście gotowi na dawkę recenzenckich wspomnień? ;)

piątek, 8 kwietnia 2016

Krąg życia oczami #Ivy

Autor: Adam Jay Epstein n Andrew Jacobson
Tytuł: Krąg życia
Oryginalny tytuł: Circle of Heroes
Seria: Chowańce
Tom: III
Ilustracje: Greg Call
Przekład: Anna Bereta-Jankowska
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 336

Z każdej możliwej strony jesteśmy raczeni różnymi wizjami apokalipsy, gdzie naszym największym wrogiem są hordy zombie. Martwi przywróceni do życia, szaleńczy wirus niszczący człowieczeństwo czy nieudany eksperyment w nielegalnym laboratorium – jak wiele umysłów, tak wiele wyobrażeń na temat tych kreatur pragnących mózgów.
A co, jeśli do tego worka dorzucimy nieumarłych w formie... zwierzęcej?
W Bezkresji wybucha wojna między pozbawionymi mocy czarodziejami a ożywionymi trupami zwierząt na różnym etapie rozkładu. Dowodzi nimi największy wróg Aldwyna, Skylar oraz Gilberta, który zawsze zdaje się być o krok przed nimi. Nie dość, że przesiaduje w Ruchomym Zamku, to jeszcze przetrzymuje kradzioną moc. A słynna trójka z przepowiedni musi zrobić wszystko, aby przejąć szybko przemieszczającą się budowlę i zakończyć krwawe bitwy. Nie będzie jednak łatwo.
Chowańce i ich zaufani znowu muszą się rozdzielić. Na kocura, modrosójkę oraz rzekotkę czeka kolejna ważna misja. Muszą ruszyć w nieznane sobie rejony, by odnaleźć siedmioro potomków najstarszych i najpotężniejszych zwierząt zamieszkujących różne tereny ich krainy. Nie dość, że na każdym kroku czyhają na nich pułapki zastawiane przez oddziały wroga, to jeszcze nie wiedzą, czy uda im się zebrać wszystkie istoty potrzebne do wygrania wojny. Ale nie poddają się. Aldwyn, Skylar oraz Gilbert są zdeterminowani i nie pozwolą, by ktokolwiek im przeszkodził.
Tylko czy będą w stanie odzyskać magię wszystkich zaufanych? I czy dadzą radę zebrać wszystkich potomków, aby uratować Bezkresję? A co, jeśli Aldwyn zacznie wątpić w prawdziwość przepowiedni?

środa, 6 kwietnia 2016

Królik i #Ivy gaszą ogień pytań, czyli odpowiedzi pełną parą! #2

Dzień dobry!

Zbombardowaliście nas tyloma pytaniami, że musiałyśmy dzielić ten mini wywiad na dwie części. Jedną z nich mieliście już okazję odkryć, więc przyszedł czas na ciąg dalszy. I po raz kolejny pragniemy podziękować za tak czynny udział. Jesteście ciekawskimi bestiami, ale to nie jest nic negatywnego. Wręcz przeciwnie – dzięki temu mogłyśmy pokazać się całkiem od innej strony.



To jak? Jesteście ciekawi, co jeszcze zdradzimy na swój temat? :)

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Ivy ryzykuje, czyli wyzwanie: Kiedyś przeczytam

Dzień dobry! :)

Dzisiaj przyglądałam się swojej dość pokaźnej biblioteczce i zastanawiałam się, czy nie warto zmobilizować się i nie zacząć czytać książek, które już od jakiegoś czasu zalegają na półkach. Sama od siebie nie dałabym rady z takim zadaniem, ale od czego jest blogosfera i wyzwanie [Kiedyś przeczytam] prowadzone na blogu Lustro Rzeczywistości?


Już za moment poznacie więcej szczegółów.

sobota, 2 kwietnia 2016

W dziczy oczami #Ivy

Autor: Fiona Wood
Tytuł: W dziczy
Oryginalny tytuł: Wildlife
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 376

Ile to razy narzekaliśmy na lekcje prowadzone w tradycyjny sposób? Na pewno wielu z was marzyło o tym, aby nauczyciel był bardziej kreatywny i próbował przekonać wszystkich do swojego przedmiotu. Filmy edukacyjne, wyjścia w plener czy spotkania z ciekawymi ludźmi – tak wiele możliwości, a jednak siedzenie czterdzieści pięć minut w sali i pisanie notatek góruje nad tym wszystkim.
A co by było, gdyby pewnego dnia szkoła zaproponowała wam wyjazd w pewne miejsce, gdzie spędzicie cały semestr i będziecie uczyć się w całkiem innych warunkach? Reflektowalibyście na takie rozwiązanie? Bo ja na pewno! I nie tylko ja.
Sibylla już od dłuższego czasu przygotowywała się na tę zieloną szkołę. Była wręcz przeszczęśliwa, że może odetchnąć od szkolnych murów i nawet nie przerażała ją wizja totalnego pustkowia. Nie przewidziała ona jednak, że na miejscu będzie musiała walczyć nie tylko o dobre stopnie, ale również o swoją przyjaźń. Do tego wszystkiego dochodzą problemy miłosne, jednak są one błahostką w porównaniu z tym, co przeżywa ta druga.
Lou kończy terapię, która miała na celu wyciągnąć ją z depresji. Rodzina dziewczyny postanawia jej pomóc otworzyć się na innych ludzi i wysyła ją w sam środek dziczy. Są pewni tego, że zmiana otoczenia jest idealnym lekiem dla ich córki. Lou jednak nie zamierza integrować się ze swoją grupą. Zamyka się przed innymi i nie dopuszcza nikogo na tyle blisko, by mogła się z kimś zaprzyjaźnić. Jej powiernikiem myśli zostaje zeszyt, w którym zapisuje swoje uczucia. Rozpamiętuje ona bolesną dla siebie przeszłość i nie potrafi zamknąć furtki związaną z nią, aby móc pójść do przodu. Z ponurego świata wyrywają ją jednak potyczki słowne Sibylli i jej najlepszej przyjaciółki Holly.
Czy Sibylla straci swoją przyjaciółkę? Czy Lou dopuści do siebie jakąkolwiek osobę? I dlaczego te dwie – mimo tak odległych światów – sprawiają wrażenie podobnych do siebie?
Czasami wystarczy jeden wyjazd, aby zrozumieć, że nie wszyscy są takimi ludźmi, za jakich się podają.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka