środa, 6 kwietnia 2016

Królik i #Ivy gaszą ogień pytań, czyli odpowiedzi pełną parą! #2

Dzień dobry!

Zbombardowaliście nas tyloma pytaniami, że musiałyśmy dzielić ten mini wywiad na dwie części. Jedną z nich mieliście już okazję odkryć, więc przyszedł czas na ciąg dalszy. I po raz kolejny pragniemy podziękować za tak czynny udział. Jesteście ciekawskimi bestiami, ale to nie jest nic negatywnego. Wręcz przeciwnie – dzięki temu mogłyśmy pokazać się całkiem od innej strony.



To jak? Jesteście ciekawi, co jeszcze zdradzimy na swój temat? :)


Gab riela: Gdybyście miały możliwość stania się na jeden dzień dowolną postacią z książek, kim byście zostały i dlaczego?

IVY:
Wolę oddzielić rzeczywistość od imaginacji i pozostać sobą. Już wyrosłam z tego, że wyobrażam siebie w skórze fikcyjnej postaci. No dobra... wchodzę w nią w trakcie lektury - i tylko wtedy.

KRÓLIK:
Sama nie wiem. Na pewno wcieliłabym się w jedną z postać z opowiadań, które publikowane są tylko na wattpadzie. A ponadto chciałabym wcielić się może w… Mavena z [Czerwonej Królowej]. Bo taki on fajny!

 Jakie są wasze ulubione kolory?


IVY:
Moimi faworytami są czarny, fioletowy, żółty i czerwony. Jeszcze kiedyś uwielbiałam różowy, ale te czasy już minęły.

KRÓLIK:
Tak szczerze to nie mam ulubionego koloru. Jakoś nigdy nie lubiłam tego pytania, bo nie potrafię się zdecydować. Moimi faworytami są przykładowo niebieski, zielony, czarny i biały. O. Jakoś odpowiedziałam. Brawa dla mnie!

Oglądacie jakieś seriale? Jakie?

IVY:
Jeszcze niedawno oglądałam Castle'a, a teraz liczę na odrobinę szczęścia, coby internet nie miał fochów, bo mam niezłe zaległości w kwestii tego serialu. ;)

KRÓLIK:
Obecnie oglądam Shadowhunters (AlecAlecAlecAlecAlec) oraz Lucifera (dobra, ostatnio jestem z nim trochę do tyłu, ale to się wytnie). Ogólnie to jestem na trzecim sezonie Teen Wolfa i prawie dobrnęłam do końca pierwszego sezonu Zombie czy Gry o Tron. W planach mam jeszcze Sherlocka – dużo osób go zachwala!

Coco Lusda: Ile książek macie w swoich biblioteczkach?

IVY:
Ostatnio je liczyłam i wyszło, że na moich półkach stoi sto dziewięćdziesiąt osiem (198) książek. Nawet nie wiedziałam, że tyle tego nachomikowałam! A biblioteczka nadal pęcznieje o kolejne tytuły.

KRÓLIK:

(Specjalnie dla Ciebie podnosi się z łóżka i wędruje do siostry, u której obecnie znajdują się wszystkie książki. Zaczyna liczyć… Poddaje się) 

Ponad sto będzie na pewno! Obecnie są rozmieszczone chaotycznie - pod moim łóżkiem, u siostry, na dole. 

Gdzie zazwyczaj kupujecie książki?

IVY:
Kiedyś kupowałam w stacjonarnej księgarni, a teraz wyszukuję dane tytuły w księgarniach internetowych. Mają niższe ceny, a dostawa do kiosku RUCHu nie jest gorsza od tej do domu.

KRÓLIK:
Głównie Empik. Tradycją stało się już, że jeśli udajemy się z rodziną do Krakowa, odwiedzamy galerię handlową Bonarka. A wiecie, że tam jest taki wypasiony, trzypiętrowy Empik? Razem z siostrą jesteśmy w czytelniczym raju. Rodzice muszą po nas wydzwaniać, bo czasem nie ma nas aż… pół godziny.

Co może dać prowadzenie bloga recenzenckiego?

IVY:
Przyznam szczerze, że prowadzenie bloga recenzenckiego ułatwia życie. Nie dość, że dzielę się swoją opinią z innymi, to jeszcze mam możliwość podyskutowania. Poza tym pisanie recenzji wpłynęło na jakość wypracowań i rozprawek w szkole!

KRÓLIK:
Szczerze mówiąc – dużo. Po pierwsze, moje oceny z polskiego podskoczyły. Rozprawki pisze mi się lepiej, podobnie jak opisy. Czytanie dużej ilości książek wzbogaca słownictwo. Po drugie, mogę tu poznać wielu ciekawych ludzi, z którymi bez problemu można podyskutować o ulubionych tytułach. Po trzecie: miałam zastój w czytaniu i jakoś straciłam zdolność czerpania z tego radości. Recenzje wyciągnęły mnie z tego dołu. Były motywacją. Bo trzeba przeczytać przecież książkę, żeby napisać recenzję!

Wasze top pięć piosenek z odtwarzacza muzycznego?

IVY: 


KRÓLIK:


Czy w życiu codziennym posługujecie się pseudonimami z bloga i fanpage?

IVY:
Nie. W życiu codziennym ludzie zwracają się do mnie po imieniu, a jak już używają pseudonimu to na pewno nie Ivy.

KRÓLIK:
Nie. Jedynie podczas wakacyjnej wizyty Naff u mnie mogłam usłyszeć swój pseudonim włożony w czyjeś usta (brzmi to dziwnie).A gdyby każdy mówiłby do mnie po internetowym nicku? Zresztą… wyobrażacie to sobie? „Króliczku, obiad na stole!” – mama. „Królik, do odpowiedzi!” – nauczyciel. „Ja, Maven, biorę sobie ciebie, Królika...” – przyszły mąż.

Macie jakieś dziwne nawyki?

IVY:
Co rusz poprawiam grzywkę. Wiem, że leży idealnie, ale ja muszę się upewnić, czy aby na pewno tak jest. I tak cały czas.

KRÓLIK:
Jeśli znacie osobę, która ma tak wielkiego fioła na punkcie soku pomarańczowego jak ja, dajcie mi do niej numer. Jestem wielką maniaczką tego napoju. Z kupnych najbardziej polecam Vital Fresh z Biedronki (może i dość drogi, ale za to najlepszy), ale ogólnie rządzi tylko i wyłącznie świeżo wyciskany sok. Nie bez powodu rodzice zafundowali nam na święta wyciskarkę.
Ponadto… zawsze śpię na boku. Nie lubię otwierać oczu i patrzyć w ciemność, muszę najpierw zaświecić lampkę. Zawsze mam przy łóżku chusteczki. Słuchawki mam przy poduszce, pod którą chowam telefon na czas snu. Ponadto jem dość… dziwnie. Powodem jest siekacz – zombie, który umarł jakieś… trzy lata temu?

 Jaki macie znak zodiaku?

IVY:
Jestem zodiakalnym strzelcem.

KRÓLIK:
Niestety, nie jestem królikiem. Ale też na „k” – koziorożec!

Czy wierzycie w horoskopy?

IVY:
Od przeszło czterech lat unikam stron, na których są horoskopy. Kiedyś w nie wierzyłam, a teraz uważam to za bzdury. Teraz zostanę pobita (wirtualnie) przez tych, którzy w nie wierzą. ;)

KRÓLIK:
Nie. Kiedyś jeszcze czytałam je dla zabawy, teraz nie poświęcam im nawet krztyny uwagi przy przeglądaniu gazet.

Czego nie lubicie robić?


IVY:
Nie lubię wchodzić do autobusu, który jest zapełniony, jednak muszę się do niego wcisnąć, bo następny będzie jechał za godzinę. I to wymuszone przytulanie z innymi pasażerami... Nie lubię także publicznych wystąpień. Przerażają mnie!

KRÓLIK:
Jeść pieczarek. Grzyby to czyste zło. W takiej przystępnej dla człowieka formie. Oprócz tego nie lubię wchodzić i wychodzić z busów – nigdy nie wiem, jak otworzyć drzwi albo jak dobrze je zamknąć.

Cleo: Wybieracie się w tym roku na któreś z Targów Książki?

IVY:
Mam w planach Śląskie Targi Książki, ale zobaczymy, jak to będzie. Może być tak, że dostanę pracę i nie uda mi się wyrwać. Czas pokaże.

KRÓLIK:
Myślę, że pojawię się na Targach Książki w Krakowie. O ile obecne gimnazjum zwerbuje mnie na listę – wątpię, aby szkoła średnia się tym zajęła.

Alexsis: Co was nakłoniło do założenia bloga?

IVY:
Co mnie nakłoniło do założenia bloga? Praca nad samą sobą. Kiedyś nawet nie śniłam, że dojdę do takiego etapu pisania recenzji. Mobilizował mnie fakt, że opubliczniam swoje opinie, a one są czytane (i oceniane pod względem poprawności), a warto pracować pod tym kątem. Poza tym warto mieć jakieś swoje miejsce w sieci. I ja je znalazłam.

KRÓLIK:
Cóż, tutaj powinnam zostawić głos #Ivy – w końcu to ona założyła Bluszczowe Recenzje!


Ulubiona książka, film?

IVY:
To jedno z cięższych pytań, jakie znalazły się na tej liście. Przyznam jednak, że w mojej TOP 5 można znaleźć takie książki:
Seria Program, czyli [Plaga samobójców] oraz [Kuracja samobójców] autorstwa Suzanne Young,
[Intruz] autorstwa Stephenie Meyer,
Seria Ogień i woda, czyli [Ogień i woda] oraz [Kamień i sól] autorstwa Victorii Scott,
[Córka piekarza] autorstwa Sary McCoy,
Trylogia Igrzysk Śmierci autorstwa Suzanne Collins.
A w kwestii filmów, to bywa różnie i aktualnie nie mam swojego faworyta.

KRÓLIK:
To ja także zrobię swoje TOP 5, nawet jeśli nie lubię wybierać spośród tak dobrych pozycji:
[Ember in the ashes] autorstwa Saaby Tahir
seria Ogień i woda czyli [Ogień i woda] oraz [Kamień i sól] Victorii Scott
seria [Darów Anioła] Cassandry Clare
[W ramionach gwiazd] od Amie Kaufman i Meagan Spooner
[Utrata] Rachel van Dyken
Dobra, to może nie TOP 5, ale na pewno książki i serie, które lubię! A co do filmów… Bardzo lubię Dary Anioła: Miasto Kości czy też Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street. No i standardowo Star Wars i bajki Disneya!

Arystea Książkoholiczka: Czy polecacie szczególnie jakąś księgarnie? Jeśli tak, to jaką?

IVY:
Szczerze polecam księgarnię internetową nieprzeczytane.pl! Nie dość, że niskie ceny, to również koszt dostawy nie uderza w portfele. Również empik.com należy do moich ulubionych. Może jest tam drożej, ale darmowa dostawa do najbliższego salonu przysłania ten negatyw. 

KRÓLIK:
Niestety nie. Ogólnie nie kupuję książek przez Internet.

Czy czasami czujecie, że nie dajecie rady i musicie odpocząć od bloga, internetu itp.?

IVY:
Już wcześniej wspominałam, że bywają takie momenty, dlatego też pozwolę sobie nie powtarzać tej kwestii.

KRÓLIK:
Tak. O tym też już chyba wcześniej wspominałam!

Jaka książka najbardziej Was zaskoczyła? Pozytywnie lub negatywnie?

IVY:
W całym moim życiu najbardziej zaskoczyła mnie książka [Medaliony] Zofii Nałkowskiej. Mimo skromnej objętości to treść zszokowała mnie totalnie. Po dziś dzień pamiętam historię, jak ludzi przerabiano na mydło. Tego nie da się zapomnieć.

KRÓLIK:
Z tego co pamiętam to chyba… [Dotyk Julii]. Pozytywnie. Szkoda, że czytałam tę książkę już jakiś czas temu.

Od jakiej książki zaczęła się Wasza przygoda z czytaniem?

IVY:
Na początku zaczynałam od dobrze znanego cyklu przygód pewnej Martynki, ale to właśnie [Zmierzch] autorstwa Stephenie Meyer pobudził (na nowo) moją miłość do książek. Teraz można odnaleźć sporo negatywnych opinii na temat tej sagi, a ja nie umiem ich czytać. Może ta seria nie jest jakaś wybitna, jednak ja darzę ją pewnym sentymentem. :)

KRÓLIK:
Najpierw Elementarz, a potem… [Klub Tiary] – najlepsza seria mojego dzieciństwa. Wszystkie dwadzieścia tomów. A potem chodziła taka dziewczynka po domu i ćwiczyła ukłony.

Jak zaczęłyście prowadzić bloga, co Was najbardziej zaskoczyło?

IVY:
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że wiele osób zarzucało mi utworzenie bloga recenzenckiego ze względu na egzemplarze recenzenckie. Zszokowało mnie to totalnie i nawet nie wiedziałam, jak danej osobie odpowiedzieć na maila. Owszem - otrzymuję takie egzemplarze, ale nie po to tworzy się swój kawałek w sieci, nieprawdaż? Wiem, że jest wiele takich osób, co ledwo utworzy bloga i już wrzuca zakładkę o nazwie [Współpraca]. U nas dość długo jej nie było.

KRÓLIK:
W sumie to nic szczególnego. Ale pamiętam, ze kiedyś odwiedziłam blog z opowiadaniem pewnej dziewczyny. Fanfik, o ile dobrze kojarzę. Jako że znałam się już trochę na rzeczy, udzieliłam jej parę rad co do lepszego pisania. Odpowiedziała na to jakoś tak dziwnie, po czym… usunęła mój pisany przez godzinę komentarz z blogosfery. Od tamtej pory zraziłam się jakoś do poprawiania innych w takiej kwestii.

Czy zdarza Wam się zdenerwować na kogoś z blogosfery?

IVY:
Denerwują mnie ludzie, którzy piszą komentarze, a nawet nie przeczytają recenzji. Po dziś dzień pamiętam, jak jedna osoba napisała, że jej również dana książka się podobała i nie może się doczekać, aż sięgnie po kolejny tom. Szkoda tylko, iż ja ją skrytykowałam. I to dość mocno. Szkoda, że to było na moim starym blogu, bo bym Wam to pokazała.

KRÓLIK:
Tak. Jednak jest to tylko zdenerwowanie, które przechodzi w końcu po jakimś czasie!

Co najbardziej lubicie robić (oprócz czytania)?


IVY:
Uwielbiam słuchać muzyki, pisać opowiadania oraz spędzać godziny na rozmowach z ludźmi, którzy mieszkają dość daleko ode mnie i jakiekolwiek spotkanie oznaczałoby siedzenie w busie ponad dwie godziny. A najgorsze jest to, że niedawno wybudziła się we mnie choroba lokomocyjna...

KRÓLIK:
Oczywiście spędzać czas ze znajomymi, pisać opowiadania (to ostatnio idzie jakoś gorzej) oraz słuchać muzyki. Ostatnio na przykład umówiłam się z koleżanką na oglądanie 12 odcinka Shadowhunters – czy ktoś jeszcze tak bardzo jarał się parringiem, który osiągnął swoją kulminację? Malec forever!

Idalia Idalia: Czy macie kogoś z kim możecie pogadać o książkach? Oprócz was nawzajem oczywiście ;)

IVY:
Prędzej mogłabym wypisać imiona ludzi, z którymi NIE mogę pogadać o książkach. Od kilku lat otaczają mnie tacy książkoholicy, jak ja.
KRÓLIK:
Oczywiście! Bez dzielenia się opiniami o książkach chyba nie wytrzymałabym nawet dnia…

Co napędza was do rozwijania bloga?

IVY:
Mnie (osobiście) napędza aktywność. Widzę, że ludzie wchodzą na naszego bloga, czytają nasze wpisy i je komentują. To tak niewiele, a tak motywuje!

KRÓLIK:
W moim przypadku to samo, co mówi #Ivy. Aktywność i komentarze na dany temat!

Jakie sposoby na kaca książkowego?

IVY:
Polecam odczekać parę dni, aż emocje opadną i wtedy sięgnąć po kolejną książkę. :)

KRÓLIK:
Inna książka, po której będziemy mieć kaca. >D

Ile książek czytacie naraz?

IVY:
Nie umiem czytać kilku książek równocześnie. Nie znoszę, gdy mieszają mi się wątki. Czytam jedną książkę i całą swoją uwagę skupiam na niej.

KRÓLIK:
Jedna w zupełności wystarcza!

Co najbardziej zachęca was do przeczytania książki?

IVY:
Kiedyś patrzyłam na okładki, jednak wiele razy odczułam na swojej skórze, że "nie szata zdobi człowieka" i od dłuższego czasu to opisy mają mnie zaciekawić do tego stopnia, że sięgam po dany tytuł.

KRÓLIK:
Przeważnie opis. Chociaż okładka też czasem tak kusi, że daje się nabrać!

Izz: Jakie macie plany na przyszłość, jak chcecie rozwijać siebie i swoją karierę?

IVY:
Jaką karierę? Jestem zwyczajnym bluszczem, jedną z wielu recenzentek. Owszem - zamierzamy rozwijać bloga, tworzyć kreatywne wpisy i tyle. Jemy snickersy i przestajemy gwiazdorzyć.

KRÓLIK:
Cóż. Jeśli chodzi o „karierę” recenzentki, to nie zamierzam robić z tym nic więcej. Jest mi dobrze w obecnej sytuacji. Z kolei jeśli chodzi o to, co piszę – planuję to wydać. Kiedyś. Kiedy już wreszcie będę miała dobry tekst do wysłania wydawnictwu. ;)

 Jesteście bardziej humanistkami, czy ścisłowcami? (Wiem, że prowadzicie bloga i to chyba jasne, ale pochwalcie się!) 

IVY:
Moja kolejna poprawka egzaminu maturalnego z matematyki mówi sama za siebie... ;)

KRÓLIK:
A ja w sumie to sama nie wiem. Myślę, że takie pół na pół! Aczkolwiek sądzę, że to pisanie uwielbiam najbardziej.

I to by było na tyle. Następną edycję Q&A (wstępnie) planujemy na maj, ale zobaczymy.
Będziecie chętni na kolejny wywiad, gdzie to my jesteśmy w ogniu pytań? :)


15 komentarzy :

  1. Ileż to rzeczy można się o Was dowiedzieć :D Miło się to czytało. Następnym razem postaram się wymyślić jakieś pytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Króliku, musisz obejrzeć Sherlocka! Bring me the horizon <3 Ember in the ashes <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. śiwtne Q&A, to fajne że możemy Was tak poznać <3
    Z kilkoma odpowiedziami się zgadzam, tez nie potrafię czytać więcej jak jedna książka :)
    zapiskzizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe odpowiedzi, tak samo jak Wy jesteście ciekawymi dziewczynami, czekam na następną serię! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezła ilość pytań :P Ostatnio również najczęściej kupuję na nieprzeczytane.pl. Empiku raczej unikam, bo ceny powalają, no chyba, że mam jakąś zniżkę.
    I uwielbiam świeżo wyciskany sok z pomarańczy :D
    Ostatnio trzymam się jednej książki czytanej jednocześnie. Kiedyś miałam ciekawą sytuację: czytałam 4 książki naraz, w tym dwie z tego samego gatunku (new adult) i to był wielki błąd ;) Wszystko mi się poplątało i pomieszało ;) Dlatego teraz nawet jak zdarza mi się czytać kilka książek jednocześnie, to nigdy z tego samego gatunku ;P
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała masa pytań i nawet moje się znalazły, jaki zaszczyt♥ Alec jest świetny, jedyna dobra rzecz w tym serialu! Sherlocka jak najszybciej musisz obejrzeć, Króliku, bo jest on niesamowity *.* Przytulanie się z osobami z autobusu... Ta... Uwielbiam to robić :/ Koniecznie muszę nadrobić "Medaliony", czuję, że nieźle będę płakała przy tej powieści. Również spotkałam się z taką sytuacją. Książkę zjechałam z dołu do góry, a komentarzu widzę co, widzę to: "Koniecznie muszę się za nią zabrać. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Poklikasz w linki w poście?". Jak ja widzę takie coś to mnie krew zalewa :/ Czekam na dalszy ogień pytań i pozdrawiam serdecznie, Arystea♥

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam koziorożca !!! :D
    Tak wiele można było się o Was dowiedzieć... nawet nie wątpię, że trochę pracy musiałyście przy tym "wywiadzie" - ale udało się! Wyszedł świetny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow ile pytań :) Świetne odpowiedzi! Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale obszerny wywiad :) Empik jest też moją ulubioną księgarnią :) Ja akurat najczęściej buszuję po Empik Junior w Warszawie, tam można utonąć w książkach <3 Mają sporo ciekawych promocji i pełno nowości wydawniczych, które ciężko czasami znaleźć w innych księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może się zobaczymy w takim razie na targach w Krakowie, ale w empiku w Bonarce, ja też jestem stałym bywalcem :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też oglądam Teen Wolf i jestem zachwycona tym serialem! Tak samo jak Sherlockiem, dlatego zdecydowanie polecam :D
    Kiedyś lubiłam czytać kilka książek na raz, ale teraz już tak nie robię. Zdecydowanie lepiej jest skupić się na jednej historii ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak cudownie czytało się Wasz odpowiedzi! Kurczę, to było dobre 10 minut mojego dzisiejszego wieczora. :) Myślę, że co do muzyki, to bym się bardziej z Królikiem dogadałam - ach, te mocniejsze brzmienia i oczywiście ukochany Tom Odell. Książki "top5", też pewnie wrzuciłabym "Kamień i sól" oraz "Ogień i wodę" - uwielbiam tę serię.
    A ostatnie pytanie... Ech, Ivy, gdybym tylko jakoś z tą matematyką mogłabym Ci pomóc, bo wiem, że z moich ust - osoby de facto studiującej ten przedmiot (tak, on jest złem, wiem) - zabrzmi to dziwnie, ale matura to naprawdę same schematy, poznasz jeden, zrobisz każde zadanie tym jednym schematem. Ale dobra, nie ma co się rozczulać nad matmą. Pisanie jest stokroć fajniejsze! :)
    Pozdrawiam
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja właśnie muszę czytać kilka książek na raz, ponieważ czytanie jednej po prostu mnie nudzu :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój gust pokrywa się z gustem Królika.
    Szanuję Cię, słońce za Throne! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. No to Ivy poczuj sie pobita bo ja jestem ogromną fanką horoskopów i czytam je nałogowo. Moja mama ma na ich punkcie bzika, wiec to przeszło również na mnie ;3
    Zazdroszcze wam aż tak wyposażonych biblioteczek. Moja jest skromna ale powoli powiekszam jej zasoby.
    Również nie lubie jak ktoś nie przeczyta tego co mam do powiedzenia i przyznaje mi racje, a chwile wcześniej pisał coś innego. Jak widać czytanie boli nie ma co.
    Dziekuje, że odpowiedziałyście na moje pytania =^^=

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka