poniedziałek, 10 października 2016

Ale to już było, czyli Bluszczowe Wspomnienia #3

Cześć,
Każdy kto mnie zna to bardzo dobrze wie, że powtarzanie się jest moją domeną. Potrafię psioczyć o jednym i tym samym godzinami, dlatego też powracam z lubianą (chyba?) przez wszystkich serią. Tym samym pozwolę sobie przypomnieć o wcześniejszych wpisach z BW, które znajdziecie tutaj i tutaj.


Może lepiej nie przedłużać i... chwila, moment! Jeszcze jedno...

Załoga Bluszczowych Recenzji pragnie ogłosić, że zaprzyjaźniona z nami recenzentka z bloga Zniewolone Treścią, SadisticWriter, obchodzi dzisiaj urodziny. Kochana – wszystkiego najlepszego!

Powracając do głównego tematu: zapraszamy na Bluszczowe Wspomnienia! :)


Aby przejść do danej recenzji wystarczy kliknąć w tytuł książki!

LIPIEC


[W ogień] – Ewa Seno

Styl autorki jest prosty, a opisy… wystarczająco obrazowe. Nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, ale wystarczyły, abym ujrzała w wyobraźni wymagany krajobraz czy osobę. Świat wykreowany przez Ewę Seno mnie nie zachwycił, ale bez wątpienia mogę nazwać go ciekawym. Znajdziemy tu odrobinę humoru, jednak w całej historii króluje wątek przyjaźni, której nawet śmierć nie zdołała rozłączyć...
Królik
[Panika] – Lauren Oliver

Chociaż dla niektórych z was ta książka może okazać się tak samo przewidywalna, jak dla mnie, to jednak warto dać jej szansę. [Panika], prócz świetnego kunsztu pisarskiego Lauren Oliver i dość ciekawej fabuły, posiada również pewne elementy pozwalające czytelnikowi przymknąć oko na niedociągnięcia. Pozwólcie porwać się grze i starajcie się pokonywać niebezpieczne przeszkody z Heather i Dodge'm. Ale – uwaga – nie wymagaj od tej książki zbyt wiele. Może nie zasługuje na Literacką Nagrodę Nobla, ale na kilka godzin w waszym towarzystwie? Zdecydowanie tak!
#Ivy


[Zaliczenie z tragedii] – Elizabeth LaBan

[Zaliczenie z tragedii] wprowadza czytelnika w melancholijny nastrój, jednak nie pozwoli na całkowite pożarcie przez depresję. Autorka stopniowo przekazuje nam tę smutną historię, przeplatając ją z pozytywnymi oddźwiękami. W ten sposób natrafiamy na wzloty i upadki. To jednak nie powinno skreślić historii Duncana i Tima w waszych oczach. Jeżeli jednak macie dość swoich problemów – nie dokładajcie sobie zmartwień poprzez ten tytuł. Chyba nie chcecie, by ta całkiem dobra powieść straciła w waszych oczach?
#Ivy

[Gen atlantydzki] – A.G. Riddle

Tajemnice przedstawione na stronach książki intrygują, zachęcają do dalszego czytania nawet jeśli przed nami jeszcze daleka droga do zakończenia. Akcja goni akcję, znajdziemy tu praktycznie wszechobecne strzelaniny, wybuchy czy bitwy. Czasem można mieć wrażenie, że jest jej zbyt wiele, ale właśnie wtedy nadchodzi moment, w którym wszystko się uspokaja. Przynajmniej na jakiś czas...
Królik

[Tytany] – Victoria Scott

Przyznam szczerze – z początku miałam wrażenie, że historii Astrid czegoś brakuje. Przez chwilę myślałam, że autorka jednak mnie zawiedzie, że [Tytany] nie mają szans przebić jej pozostałych dzieł. Jednak złudzenie to zniknęło tak szybko, jak się pojawiło. Zostałam brutalnie wciągnięta do świata panny Sullivan, w którym to mechaniczne konie były tak samo piękne, jak niebezpieczne...
Królik

SIERPIEŃ


[Czas żniw] – Samantha Shannon

[Czas żniw] to naprawdę świetnie wykreowana powieść, która nie pozwoli wam się nudzić. Doskonali bohaterowie, wśród których znajdziecie kompanów tylko czekają, aż się z nimi zapoznacie. Może i książka nie należy do "odmóżdżaczy", jednak czyta się ją lekko i przyjemnie. Jednak jeśli zamierzacie wziąć się za lekturę tego tytułu... Przygotujcie nerwy na zakończenie!
Królik

[Nawet o tym nie myśl] – Sarah Mlynowski

Sam pomysł na fabułę jest… dobry. Nie zachwycił mnie, ale były wątki, które mi się podobały. Jest przyjemnie, Sarah Mlynowski na szczęście postanowiła uniknąć cukierkowatej miłości (chwała jej za to). Jeśli jednak chodzi o poruszane w książce motywy, uważam, że nie rozwinęła wystarczająco niektórych z nich. A szkoda, bo dzięki nim całość mogłaby stać się lepsza...
Królik

[Tytany] – Victoria Scott

Książka już od pierwszej strony pochłonęła całą moją uwagę i nie pozwalała zapomnieć o sobie nawet po ujrzeniu kończącej wszystko kropki. Także wycisnęła ze mnie dawno skrywane emocje, pozwalając im na ponowne wyjście na świat. Śmiałam się jak szalona przy komicznych sytuacjach, przygryzałam kciuka w kryzysowych momentach a także pociągałam nosem, kiedy atmosfera panująca wewnątrz lektury była gotowa roztrzaskać moje serce. Najbardziej jednak zabolało mnie częściowo przewidywalne zakończenie, które ostatecznie zadecydowało o ocenie całokształtu. Chociaż przy nim płakałam to i tak czułam pewien niedosyt. I nawet tytany nie są w stanie niczego zmienić...
#Ivy

WRZESIEŃ


[Epidemia] – Suzanne Young

[Epidemia] to świetna kontynuacja [Remedium], która na początku pokrótce przypomina nam, co działo się w poprzednim tomie. Dzięki temu nie musimy przeszukiwać swoich zakamarków, aby zrozumieć, co takiego ostatnio wydarzyło się w świecie Quinlan. Styl Suzanne Young karmi umysł, a jej bohaterowie są wspaniale wykreowani. Chyba grzechem byłoby ich nie lubić. Końcówka wzrusza, jest jednocześnie smutna, ale i szczęśliwa. A w oku kręci się ta symboliczna łezka, że to koniec przygody z Quinlan...
Królik

Jeżeli miałabym wskazać palcem najlepiej napisaną kontynuację to bez wahania wskazałabym [Epidemię]. W trakcie jej czytania wszelkie moje obawy związane z sinusoidą jakości fabuły odeszły w niepamięć, a mroczny świat pochłonął mnie bez reszty i nie miał zamiaru wypuścić ze swoich objęć. A ja sama nie chciałam się z nich wyszarpywać. Niebanalni bohaterowie, klimatyczne opisy... czego chcieć więcej? Zapewne kolejnej części, ale pójdźmy za pewnym przysłowiem: co za dużo, to niezdrowo... Najwyższy czas na coś nowszego!
#Ivy

[Pandora] – M.R. Carey

[Pandora] to thriller, który spełnia swoje wymagania. Dostarcza sporej dawki wrażeń i jak tylko pokąsa cię swoją fabułą – nie ma zmiłuj! Nawet nie zauważysz, kiedy pożre godziny i zostawi cię z kacem książkowym w samym środku nocy. A wtedy nie będziesz wiedzieć, co począć z własnym życiem. Dlatego nie zwlekaj i zabezpiecz się we własny egzemplarz. A jak już go posiadasz – to na co czekasz? Czym prędzej wniknij w ten przerażający świat i daj się ponieść wyobraźni autora!
#Ivy


[Pocztówka z Toronto] – Dariusz Rekosz

Mając nadzieję na mile spędzony czas z książką spotkałam się jedynie z gorzkim smakiem rozczarowania. Może [Pocztówka z Toronto] jest przeznaczona dla znacznie młodszych odbiorców, jednak moim zdaniem wszelkie odwzorowanie w niej rzeczywistości w większym stopniu spełzło na niczym. Sztucznie wykreowane postaci, slang młodzieżowy od czapy – to tylko nieliczne z anomalii, jakie możecie znaleźć wewnątrz tej powieści. Dlatego też ląduje ona w czarnej czeluści mojego pokoju, bym co rusz nie musiała przypominać sobie tego przeistoczenia obyczajówki w nowy odłam z gatunku fantastyki...
#Ivy

[Moja Ananke] – Ewa Nowak

Jeśli chodzi o bohaterów, nie znajdziemy tu nic specjalnego. Zwykli nastolatkowie ze swoimi problemami. Nie są idealni. Są rzeczywiści. Czasem wręcz do bólu. Jagoda jest inteligentną dziewczyną, jednak – jak każdy – popełnia błędy. Niektórych z nich żałuje, chce jakoś zmienić swoją sytuację. Ale jej Ananke chce inaczej. To dzięki temu powieść nie jest nudna. Mimo tego, że to życie zwykłej nastolatki, jest ciekawie...
Królik

[Gloria] – Monika Błądek

Chociaż [Gloria] nie spełniła do końca moich oczekiwań, to jednak nie mogę uznać tej książki za wybitnie nieudaną. Pomimo wielu niesmaków udało mi się przeżyć fascynującą przygodę i odczuć na własnej skórze coś, co może mieć swoje odwzorowanie za parę czy paręnaście lat. Dlatego też jeżeli nie jest ci straszny natłok informacji i doskonale radzisz sobie z wybuchami rozkapryszonej nastolatki – jesteś gotowy zmierzyć się z brutalnością i nieprzewidywalnością tej historii!
#Ivy

Mam nadzieję, że ta przypominajka skusiła Was do przeczytania którejkolwiek recenzji w całości. :)

***




1 komentarz :

Dziękuję za przybycie w moje skromne progi.
Mam nadzieję, że oferowana przeze mnie treść przypadła Państwu do gustu. Będę przeszczęśliwa, kiedy zostanę nagrodzona komentarzami. To tak niewiele, a potrafi sprawić radość!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka