piątek, 24 listopada 2017

Wszystko, co piękne, kiedyś się kończy... [Rachel Cohn – Beta]

Autor: Rachel Cohn
Tytuł: Beta
Tytuł oryginału: BETA
Seria: Annex
Tom: 1
Przekład: Berenika Janczarska
Wydawnictwo: Czarna owca
Ilość stron: 316

Porywająca i niezapomniana historia o odwadze i miłości w niemoralnym świecie.
Elizję stworzono po to, by służyła mieszkańcom Dominium, rajskiej wyspy, na której mieszkają najbogatsi ludzie na Ziemi. Szesnastolatka jest klonem bez emocji, które mogłyby ją odrywać od bycia opiekunką dzieci gubernatora.
Kiedy jednak spotyka Tahira, wspaniałego, enigmatycznego młodzieńca, pochodzącego z jednej z najbardziej wpływowych rodzin, niespodziewane emocje zaczynają pojawiać się w jej umyśle. Elizja nie rozumie, co się z nią dzieje, nie wie, jak sobie radzić z czymś, czego nigdy się nie spodziewała.
Jeżeli inni dowiedzą się o tym, że Elizja potrafi kochać, czeka ją przerażający los. Ale pożądanie do Tahira jest zbyt silne, by móc je ignorować. Gdy okrutny los ich rozdziela, dziewczyna postanawia uciec, bez względu na koszty!

Pomimo posiadania sporej ilości nowości czytelniczych, postanowiłam ponownie przejrzeć zawartość domowej biblioteczki, aby sięgnąć po coś, co czeka na moją uwagę od dawien dawna i nie potrafi się doczekać. Tym samym w moje ręce trafiła [Beta] autorstwa Rachel Cohn (prezent urodzinowy sprzed kilku lat) i czym prędzej zasiadłam do czytania...

niedziela, 19 listopada 2017

Space BOOK TAG w szponach Aleksandry

Cześć,
Jako że moja wena postanowiła (ponownie...) zostawić mnie samą sobie, zapominając o tym, że przecież czeka nas praca nad recenzją jednej z ostatnio przeczytanych książek, postanowiłam jej pokazać, że mam już dość jej kaprysów i spróbować coś stworzyć bez niej. W tym celu wybrałam jeden z wielu ciekawych tagów i czym prędzej wzięłam się do roboty, abyście dowiedzieli się, co takiego mogę przedstawić w...


Czy jesteście gotowi odkryć, czy potrafię funkcjonować bez weny? Zapraszam do lektury. :)

czwartek, 16 listopada 2017

Ale... opis wskazywał na coś zupełnie innego! [Erin Beaty – Pocałunek zdrajcy]

Autor: Erin Beaty
Tytuł: Pocałunek zdrajcy
Tytuł oryginału: Traitor's Kiss
Tom: 1
Seria: Traitor's Trilogy
Przekład: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 472

Sage Fowler, po śmierci jedynego rodzica – ukochanego ojca – trafia pod opiekę wymagającego wujostwa, które automatycznie stawia sobie za cel wychować ją na doskonałą panią domu. Niestety problem polega na tym, że ta inteligentna, odważna jak mało kto, zakochana po uszy w książkach krnąbrna dziewczyna nie zamierza ułatwić zadania swoim opiekunom i robi dosłownie wszystko, aby tylko zniweczyć ich plany. Nawet, pomimo wielu przygotowań oraz uczeniu się istotnych w ważnej rozmowie formułek na pamięć, spotkanie Sage z najlepszą w swoim fachu swatką, Darnessą Rodelle nie kończy się pomyślnie, przez co zamążpójście panny z niższych sfer staje pod ogromnym znakiem zapytania. Próbującej pozostać niezależną osobą dziewczynie ani odrobinę nie przeszkadza taki bieg zdarzeń, lecz kiedy odkrywa, że jej niestosowne zachowanie mogło przysporzyć problemów kuzynostwu, postanawia schować dumę do kieszeni i ponownie odwiedzić kobietę, aby załagodzić sytuację. Kolejna rozmowa również zdaje się nie kleić, ale jej finał niezmiernie zaskakuje młodszą z rozmówczyń...
Sage otrzymuje propozycję pracy dla swatki, którą – po dłuższej chwili namysłu – postanawia przyjąć. Od tamtej pory uważnie obserwuje potencjalnych kandydatów na mężów dla wpływowych panien, również dbając o to, aby i one nie pozostawały dla niej tajemnicą. Dlatego też, kiedy żołnierze eskortują swatkę, wysoko postawione damy do stolicy, aby tam mogły je zaprezentować oraz ją samą, dziewczyna ma doskonałą okazję, aby odkryć, czy któryś z nowych towarzyszy nie okaże się dobrą partią dla ich podopiecznych. Panna Fowler niestety nie przypuszcza, że w czasie wykonywania tej misji stanie na jej drodze ktoś, kto może sprawić, iż jej zdanie o własnym zamążpójściu może nabrać zupełnie innych kształtów.
Czy Sage pozwoli na to, aby jej skamieniałe serce nadal pozostało w takim stanie? A może zaryzykuje i da się porwać w ramiona uczuciu, jakim jest miłość? I jak potoczą się losy ich wszystkich, kiedy nieprzyjacielowi zacznie przeszkadzać panująca dotąd sielanka i postanowi rozpętać piekło w królestwie?

poniedziałek, 13 listopada 2017

Co tu jest prawdą, a co fikcją? [Iwona Anna Dylewicz – Teatr snów]

Autor: Iwona Anna Dylewicz
Tytuł: Teatr snów
Ilustracje: Iwona Anna Dylewicz
Wydawnictwo: Dygresje
Ilość stron: 344

Szukasz książki, w której zamiast prostych odpowiedzi czekają pytania, a gatunki literackie mieszają się jak w tyglu czarnoksiężnika? Właśnie trzymasz ją w ręku.
Główną bohaterką na scenie „Teatru snów” jest Ruda, kobieta o włosach w kolorze płomienia, którą dręczą koszmary.
Cóż w tym dziwnego? – zapytasz. – To się przecież zdarza.
Lecz sny niczym trucizna przenikają do rzeczywistości. Rudą uprowadzają zakapturzone szkielety, a pan Cairo oskarża o czary.
To początek przedziwnej gry w życie-śmierć. Szybko stajemy się uczestnikami niezwykłych zdarzeń, odwiedzamy światy, które tworzą się na naszych oczach, by po chwili rozpaść i zniknąć w nicości. Czeka nas podróż przez labirynty wspomnień, historie pełne magii, miłosnych uniesień i śmiertelnych potyczek, przerażenie, a może śmiech.
Teatr snów” to prawdziwa uczta dla wyobraźni, surrealistyczny spektakl niedopowiedzeń, koszmarnych zjaw tonących w mroku pośród słów, niebezpiecznie wciągający i pozostawiający uczucie niedosytu.
Co tak naprawdę kryje się za kurtyną „Teatru snów”?

czwartek, 26 października 2017

Kłamstwo, zmoro ty moja... [Francesca Zappia – Eliza i jej potwory]

Autor: Francesca Zappia
Tytuł: Eliza i jej potwory
Tytuł oryginału: Eliza and Her Monsters
Przekład: Marek Cieślik
Wydawnictwo: Feeria (Feeria young)
Ilość stron: 400

Każdy, kto kiedykolwiek miał możliwość spotkać na swej drodze osiemnastoletnią Elizę Mirk, nie potrafił przejść obok niej obojętnie. Chorobliwie nieśmiała, skrywająca się pod warstwą przydużych ubrań, wiecznie pochylona nad szkicownikiem drobnej postury nastolatka znacznie wyróżnia się na tle pozostałych uczniów, co – niestety – przysparza jej wiele przykrych niespodzianek. Nielubiana z tego powodu przez swoich rówieśników staje się dla nich idealnym kozłem ofiarnym, gdzie uszczypliwe uwagi, drwiny czy wyzwiska są na porządku dziennym. Dlatego też dziewczyna stara się jak tylko może przemykać po korytarzach niczym kanałowy szczur, byle tylko nie dać nikomu okazji do rozpoczęcia swojego paskudnego przedstawienia. Również we własnym domu próbuje udawać niewidzialną, gdzie po powrocie ze szkoły barykaduje się w pokoju, który stanowi dla niej idealny azyl. Tylko tam Eliza czuje się całkowicie bezpieczna, ale nie tylko z tego powodu uważa to miejsce za swoje małe królestwo.
Właśnie tam, w tej małej przestrzeni, panna Mirk porzuca realny świat na rzecz Internetu, gdzie przeistacza się w LadyKonstelację, ekstremalnie popularną autorkę komiksu „Morze Potworne”. Również dzięki bywaniu w sieci poznała wielu wartościowych ludzi, którzy są dla niej wsparciem i swoją obecnością powodują, że w jakimś stopniu zwalcza swoją nieśmiałość. Tym samym Eliza całkowicie zatraca się wirtualnym świecie, zapominając o tym rzeczywistym. Do czasu...
Do jej szkoły trafia Wallace, milczący fan „Morza Potwornego” oraz twórca rozchwytywanych w sieci fan fiction na jego podstawie. Początkowo podchodzi do niego nieufnie, ale z każdą kolejną rozmową stają się sobie coraz bliżsi. Niestety nawet to nie przekonuje Elizy do tego, aby wyznać mu największą tajemnicę.
Jak zareaguje panna Mirk, kiedy odkryje, że ich niespodziewana relacja zaczyna kiełkować w coś bardziej wymagającego uczuciowo? Czy będzie w stanie wyjść ze swojej skorupy zwanej „aspołeczność” i odważy się zaakceptować fakt, że nie wszyscy ludzie w realnym świecie potrafią jedynie krzywdzić? I co zrobi w chwili, gdy odkryje, iż jej pilnie strzeżony sekret nie jest już tak bezpieczny, jak dotychczas?

poniedziałek, 23 października 2017

A czy wy wierzycie w duchy? [Tara Hudson – Pomiędzy]

Autor: Tara Hudson
Tytuł: Pomiędzy
Tytuł oryginału: Hereafter
Tom: I
Seria: Hereafter
Przekład: Natalia Mętrak
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 344

Gdyby kiedykolwiek Amelia odważyłaby udać się do jakiegokolwiek lekarza ze swoim problemem zdrowotnym, to ten z miejsca postawiłby tylko jedną i najbardziej wytłumaczalną diagnozę jej niecodziennego stanu – amnezja. Trudno się temu dziwić, skoro dziewczyna niewiele pamięta ze swojego krótkiego życia, a każda próba przypomnienia go sobie kończy się fiaskiem. Ale wizyta u specjalisty i chęć podjęcia kroków w tej sprawie jest zupełnie wykluczona. Uniemożliwia to jeden ważny szczegół: Przecież żaden lekarz nie będzie w stanie porozumieć się z... duchem!
Jedyne wspomnienia, jakie zachowała Amelia, są powiązane ze wzburzonymi wodami rzeki, gdzie właśnie pożegnała się ze swoim życiem. Nawet nie potrafi sobie przypomnieć okoliczności, w jakich doszło do tak tragicznego wydarzenia. Nie zważając na szybko upływający czas, błąka się samotna, pogrążona w bólu, smutku i niepewności, całkowicie niewidoczna dla świata, do którego niegdyś przynależała.
Czarna rozpacz traci swoją moc w chwili, kiedy dziewczyna dostrzega w felernej rzece tonącego chłopaka. Pomimo ograniczeń, jakie są na nią nałożone, postanawia nie dopuścić do tego, aby niebezpieczny nurt przyczynił się do śmierci kolejnej niewinnej osoby. W jakiś niewytłumaczalny sposób jej się to udaje. I na tym zwycięstwie mogłaby zakończyć się cała ta historia, gdyby uratowany nastolatek, Joshua, zdołał zapomnieć o swoim „Aniele Stróżu” i nie postanowił wszcząć poszukiwań tajemniczej, ciemnowłosej wybawicielki. Po krótkotrwałych oporach i zwalczeniu lęku przed czymś zapomnianym Amelia zgadza się nawiązać bliższą znajomość z chłopakiem. Razem próbują rozwikłać zagadkę, jaką jest tożsamość dziewczyny, ale nawet nie przeczuwają, że ta wspólna misja spowoduje, iż z dnia na dzień staną się sobie coraz bliżsi...
Czy związek między człowiekiem a duchem jest w ogóle możliwy? A może to rozkwitające, zakazane uczucie zostanie wystawione na ciężką próbę, kiedy Amelia pozna rodzinną tajemnicę Joshui? I co zrobi dziewczyna, gdy skryte dotąd w cieniu zło, które jedynie ją obserwowało, postanowi się w końcu ujawnić?

piątek, 20 października 2017

Mini Maratonowy TAG książkowy v3 w szponach Aleksandry

Cześć,
muszę przyznać, że ostatnio nie szalałam aż nadto z wpisami, a kiedy już cokolwiek dodawałam, zawsze – ale to zawsze – stykaliście się z recenzjami. Dzisiaj postanawiłam Was nieco „odciążyć” i zaprezentować tag, który tym razem nie został stworzony przez jedną osobę. W tym przedsięwzięciu wzięły udział dziewczyny z facebookowej grupy Mini Maratony Czytelnicze (w tym sama ja), gdzie zostałyśmy dobrane losowo w pary i każda z nas musiała wymyślić kategorię kojarzącą się z blogiem naszej zabawowej połówki. A jako że troszkę nas się nazbierało, to miałyśmy ogromne pole do popisu w...


Także, jeżeli macie spory zapas czasu i nigdzie Wam się nie śpieszy, zapraszam serdecznie do zapoznania się z moimi odpowiedziami. Tylko ostrzegam – ja z tym czasem naprawdę nie żartowałam! :)

wtorek, 17 października 2017

Emocjonalny rollercoaster! [Jeff Zentner – Goodbye Days]

Autor: Jeff Zentner
Tytuł: Goodbye Days
Tytuł oryginału: Goodbye Days
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 432

Wystarczyło bardzo niewiele, aby siedemnastoletni Carver Briggs w jednej chwili z anonimowego nastolatka stał się najbardziej rozpoznawalnym chłopakiem w swojej okolicy. Niestety nie przyczyniły się do tego jego opowiadania, które tak namiętnie tworzy, co rusz je udoskonalając. Również nie pomogły mu w tym występy w śmiesznych filmikach nagrywanych wraz z paczką najlepszych przyjaciół, gdzie te prędzej czy później trafiały do sieci. Nagły szum wokół jego osoby ma swoje korzenie w zwyczajnej czynności, ale nikt dotąd nie podszedł do niego w celu zrobienia wspólnego zdjęcia czy poproszenia o autograf. I nikt tego nie zrobi, ponieważ nagła sława Carvera wcale nie posiada pozytywnego wydźwięku. Co więcej – z dnia na dzień wydaje się coraz gorzej. A to wszystko za sprawą jednej wiadomości, której odczytanie przyczyniło się do tragicznej śmierci Marsa, Blake'a i Eliego.
Siedemnastolatek nie potrafi pogodzić się z myślą, że przez własną głupotę oraz zgubną niecierpliwość doszło do łańcucha reakcji, który doprowadził do śmierci jego najbliższych przyjaciół. Pogrążony w rozpaczy próbuje w jakiś sposób wrócić do normalności, lecz otaczający go ludzie wcale mu tego nie ułatwiają. Niegdyś serdecznie nastawieni do niego, teraz izolują go od siebie, starając się unikać kontaktu z mordercą. Również świadomość, że ojciec jednego z jego zmarłych druhów, wpływowy sędzia, ani odrobinę nie napawa optymizmem. Na szczęście Carver może jeszcze liczyć na wsparcie swoich troskliwych rodziców, starszej siostry Georgii oraz Jesmyn – dziewczyny Eliego. Przepraszam, byłej dziewczyny, ponieważ jego już nie ma.
Bliscy Blake'a, Eliego i Marsa proszą, a niekiedy wręcz żądają od nastolatka, aby ten przeżył wraz z nimi czas pożegnań. Pragną, by spędził z nimi jeden dzień, podczas którego będą wspominać tragicznie zmarłych oraz robić to, co robiliby z nimi przed ich śmiercią. Za każdym razem wygląda to zupełnie inaczej, za każdym razem rozdrapywane rany bolą znacznie bardziej, za każdym razem na światło dzienne wychodzą informacje, które dotąd skrywały się za zasłoną dymną.
Czy Carver udźwignie ten bolesny ciężar na swoich barkach i kiedyś dostrzeże promienie słońca nieśmiało wydobywające się zza ciemnych chmur? A może pozwoli, aby czarna rozpacz przejęła nad nim kontrolę, przez co całkowicie zapomni o radości życia? I jak potoczy się jego groźna batalia z sędzią, który nie zawaha się pociągnąć za wszystkie sznurki, aby tylko udowodnić nastolatkowi winę?

wtorek, 10 października 2017

JESZCZE TROCHĘ, A NAPRAWDĘ ZACZNĘ BAĆ SIĘ NAWET WŁASNEGO CIENIA! [Paulina Hendel – Czerwone słońce]

Autor: Paulina Hendel
Tytuł: Czerwone słońce
Seria: Żniwiarz
Tom: II
Poprzedni tom: Pusta noc
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432

Jeszcze do niedawna Magdalena była zwyczajną dziewczyną, która precyzyjnie dzieliła swój czas między pracą w małej księgarni i domowymi obowiązkami. Tylko nieliczni wiedzieli, że oprócz tego również „hobbystycznie” wspierała wujka w niebezpiecznym interesie, jakim jest walka ze słowiańskimi kreaturami zagrażającymi życiu nieświadomych ich istnienia ludziom. Nawet udało jej się zaznać pięknego uczucia, jakim jest miłość, chociaż zła sława rodziny wskazywała na to, że nie będzie jej to dane. Niestety dosyć krwawe spotkanie z Pierwszym prawie niszczy wszystko, co do tej pory udało jej się osiągnąć. Właśnie – prawie, ponieważ nikt nie przypuszczał, że spomiędzy obrzmiałych bólem i cierpieniem chmur przeciśnie się z impetem promień słońca.
Po prawie roku nieobecności Magda powraca do świata żywych. I chociaż jej dusza zamieszkuje cudze, a nie własne ciało, to ten fakt niezmiernie ją raduje. Czym prędzej opuszcza zamieszkiwane dotąd miasto i wyrusza w podróż do Wiatrołomu, aby odnaleźć Feliksa i podzielić się z nim swoim planem związanym z likwidacją Pierwszego. Zanim jednak wyruszą na wspólnego wroga, będą musieli skontaktować się z najstarszym żniwiarzem, aby ten ofiarował im swoją drogocenną wiedzę, która pozwoli im zwiększyć swoje szanse. A to nie jest takie łatwe, bo słuch o nim zaginął, a każda kolejna poszlaka zdająca się prowadzić do wyznaczonego celu szybko przeistacza się w ślepą uliczkę. Do tego jeszcze dochodzi codzienna walka z nawimi, gdzie ich liczba wzrasta w zastraszająco szybkim tempie...
Czy Magda i Feliks podołają tej próbie? A może ogrom pracy i fałszywych wskazówek zniweczy ich plany? I jak żniwiarzowi będzie układać się współpraca z Magdaleną, która w sporym stopniu odziedziczyła paskudny charakterek poprzedniej właścicielki ciała? I co takiego wymyśli sam Pierwszy, który również na nich poluje?

piątek, 29 września 2017

Przepraszam, czy to aby na pewno thriller psychologiczny? [JP Delaney – Lokatorka]

Autor: JP Delaney
Tytuł: Lokatorka
Tytuł oryginału: The Girl Before
Przekład: Mariusz Gądek
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 464

Po wielu traumatycznych przeżyciach Jane postanawia odseparować się od bezwzględnej przeszłości i zacząć wszystko od początku. Jednakże szybko odkrywa, że rozpoczęcie nowego etapu w życiu wcale nie jest takie proste, jak wcześniej zakładała. A wszystko zaczyna się w chwili, gdy próbuje znaleźć mieszkanie do wynajęcia. Niestety każde proponowane przez wynajętą do tego celu agencję posiada jedną istotną wadę – wysokość opłat. I kiedy już myśli, iż jej poszukiwania spełzną na niczym i zostanie zmuszona odejść z kwitkiem, los się do niej uśmiecha. Wreszcie natrafia na Folgate Street 1, które bezapelacyjnie podbija serce kobiety. Przyćmiona ultranowoczesnymi warunkami Jane zgadza się nawet żyć według surowych reguł, jakie narzuca na swoich lokatorów właściciel mieszkania, byle tylko jej plany stały się rzeczywistością. Kobieta nie spodziewa się jednak, że wraz z podpisaniem umowy ściągnie na siebie znacznie więcej problemów...
Jane wdaje się w romans z pedantycznym właścicielem apartamentu, Edwardem Monkfordem. Chociaż ich związek opiera się jedynie na wzajemnej fascynacji i pożądaniu, kobieta pragnie, aby ta enigmatyczna więź przerodziła się w coś znacznie głębszego. Nawet postanawia poznać nieco lepiej swojego ukochanego, ale z każdym kolejnym faktem o Edwardzie robi się coraz gorzej. Dzięki zabawie w detektywa odkrywa, że ówczesna lokatorka Folgate Street 1, niejaka Emma Matthews, również nie była obojętna Monkfordowi. A to jeszcze nie koniec niespodzianek. Otóż kobiety łączyło o wiele więcej, niżby się spodziewały. Co więcej, Emma w znacznym stopniu przypominała istną kopię samej Jane, co również brzmi niepokojąco. Najbardziej przerażające jest to, że dawna ukochana właściciela apartamentu umarła z powodu przykrego wypadku.
Kto przyczynił się do śmierci Emmy Matthews? Czy Jane powinna obawiać się chłodnego i zdystansowanego Edwarda? A może niebezpieczeństwo czyha na nią z zupełnie innej strony?

czwartek, 21 września 2017

Czy w tym cieniu może czaić się... potwór? [Paulina Hendel – Pusta noc]

Autor: Paulina Hendel
Tytuł: Pusta noc
Seria: Żniwiarz
Tom: I
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432

Na pierwszy rzut oka Magda sprawia wrażenie zwyczajnej dwudziestolatki. Przecież nie ma nic dziwnego w tym, że pracuje w małej księgarni, wspomagając przy tym rodzinny interes. Także pomoc w domowych obowiązkach nie jest czymś nadzwyczajnym – w końcu zmywanie naczyń, wynoszenie śmieci czy mycie podłóg to normalne czynności pozwalające utrzymać własne cztery ściany w nienagannej czystości. Również widoczna troska o najbliższych wzbudza ciepłe uczucia względem dziewczyny i doprawdy ciężko wtedy uwierzyć pozostałym, że z rodziną Magdaleny jest coś nie tak. Jak widać, wystarczy tak niewiele, by zamaskować swoje prawdziwe oblicze...
W wolnych chwilach, zamiast imprezować ze swoimi rówieśnikami w popularnych klubach czy spędzać długie godziny przed komputerem, uzbrojona w przeróżne zioła i bronie dwudziestolatka ratuje nieświadomą niebezpieczeństw ludzkość przed upiorami rodem ze słowiańskich zwierzeń. Ale nie jest w tym zajęciu odosobniona. Od lat dowodzi jej żniwiarz skrywający się pod maską jej wuja, który jako doświadczony łowca kreatur z nie tego świata nauczył ją wielu przydatnych technik pozwalających obronić się przed ich atakami. Niestety żadne z nich nie przypuszczało, że nabyta przez nich wiedza wkrótce okaże się im bardziej przydatna, niż do tej pory.
Do Wiatrołomu, ich rodzinnego miasta, przybywa nieobliczalny i potężny wróg, który nie cofnie się przed niczym, byle tylko zrealizować swój niecny plan. Skryty pod cudzą tożsamością wprowadza swoją intrygę w życie, drwiąc z ich niedomyślności.
Czy ogrom pracy pozwoli Magdzie i jej wujowi rozwikłać zagadkę nadzwyczajnej aktywności upiorów? A może nadmiar obowiązków nie pozwoli im na dalszy krok w tej sprawie? I jak to będzie z zaangażowaniem w tę sprawę samej Magdaleny, której serce zaczyna mocniej bić w towarzystwie pewnego młodzieńca? I co, jeśli wróg skrywa się za maską kogoś, kto jest im dobrze znany?

wtorek, 19 września 2017

BLUSZCZOWE RECENZJE Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,
w ostatnią niedzielę (tj. 17.09.2017 roku) pochwaliłam się na swoim fanpage informacją, która była (i nadal jest) dość ważna dla bloga. Nie dotyczyła ona nawiązania kolejnej współpracy, otrzymania pozytywnej odpowiedzi od wydawnictwa o możliwości wydania książki (bo to niemożliwe, skoro nic jeszcze nie doprowadziłam do końca) czy przyjęcia w szeregi Bluszczowych Recenzji nowego recenzenta. Otóż tamtego dnia BR – gdyby były żywą istotą – mogłyby zdmuchnąć świeczki z torta. Tak, BLUSZCZOWE RECENZJE obchodziły swoje trzecie urodziny! Z tej okazji postanowiłam wykorzystać swoją (nie)zawodną kreatywność i stworzyć dla Was specjalny tag, który będzie ściśle powiązany z moją działalnością. Niestety nie przypuszczałam, że wena postanowi zastrajkować, przez co każdy pomysł na kategorię ginął pod naciskiem okrutnego klawisza BACKSPACE. Starałam się jak mogłam, walczyłam o to, aby ten projekt doszedł do skutku... nic. Na całe szczęście wspaniałe osoby z grupy Mini Maratony Czytelnicze (Którą osobiście polecam!) wspomogły mnie, dzieląc się swoimi pomysłami, dlatego też mogę z czystym sumieniem zaprosić wszystkich na...


Odważycie się zobaczyć, co takiego wymyśliły szalone umysły? ;) 

czwartek, 14 września 2017

Nawet kamera może okazać się winna śmierci Palomy! [Wojciech Nerkowski – Spisek scenarzystów]

Autor: Wojciech Nerkowski
Tytuł: Spisek scenarzystów
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 400

Praca na planie zdjęciowym serialu kryminalnego „Stój, bo strzelam!” nigdy nie należała do najłatwiejszych. Każdy, kto „służył” słynnej producentce Palomie musiał liczyć się z tym, że ta kobieta nie cierpi półśrodków i to, co wychodziło spod jej rąk, potrzebowało maksymalnego doszlifowania. Dlatego też scenarzyści pracowali w pocie czoła, aby dalsze losy bohaterów nie wiały nudą; aktorzy perfekcyjnie wczuwali się w swoje role, byle tylko wypaść naturalnie i nie tracić czasu na duble, gdy pozostali wykorzystywali nabyte umiejętności, by złożyć wszystko w doskonałą całość. Ale nie robili tego tylko dla tej surowej i dość wymagającej kobiety. Każdy, kto stał na straży jakości serialu, pragnął nie zawieźć pokładów zaufania i sympatii setki widzów. Niestety nikt nie spodziewał się, że tuż przed samym finałem sezonu dojdzie do ogromnej tragedii...
W tajemniczych okolicznościach ginie producentka serialu, a wszelkie ślady wskazują na to, że popełniła samobójstwo. Większość pracujących z nią ludzi przyjmuje tę wiadomość bez wyszukiwania jakichkolwiek luk. Właśnie – większość.
W autentyczność tej informacji nie wierzy jedynie dwójka scenarzystów. Wyposażeni w bogatą wyobraźnię, skromną wiedzę o współpracownikach oraz sieć domysłów rozpoczynają prywatne śledztwo. Krok po kroku przekraczają bariery, które dotąd pozostawały dla nich niewidoczne, dostarczając sobie nowych elementów sporej układanki. Jednakże nikt nie bierze ich na poważnie. Nawet policja – zaznajomiona z ich stylem bycia – otwarcie sobie kpi z pokracznych teorii spiskowych. Do czasu aż nie ginie kolejna osoba z obsady.
Czy tym razem stróże prawa postanowią uwierzyć słowom dwójce kreatywnych scenarzystów? A może skupią się jedynie na morderstwie drugiej osoby, zapominając o przeklętej Palomie? I jak zareaguje dwójka detektywów-amatorów, gdy ich szeregi zapragnie zasilić jeden z aktorów serialu? Czy zaryzykują i zaufają komuś, kto dotąd również nic sobie nie robił z ich podejrzeń?

sobota, 9 września 2017

Dlaczego miłość lubi komplikować nam życie? [Karolina Klimkiewicz – Jeśli tylko...]

Autor: Karolina Klimkiewicz
Tytuł: Jeśli tylko...
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 274

Leo teoretycznie niczym nie różni się od pozostałych ludzi przechadzających się po świecie. Przecież tak samo jak oni ciężko pracuje, aby zapewnić sobie lepszy byt w przyszłości, znajduje czas na spotkania w gronie najbliższych czy przyjaciół oraz stara się ułożyć życie uczuciowe, chociaż na każdym kroku czyha na niego wiele pięknookich pokus pragnących go usidlić.
Teoretycznie, bo w praktyce wygląda to zupełnie inaczej...
Każdy, kto go doskonale zna, wie, że od dziecięcych lat posiada bowiem pewną przyjaciółkę, Leilę. Kobieta stanowi dla wszystkich ogromną zagadkę, ponieważ dotąd nikt nie dostąpił zaszczytu poznania jej i spędzenia z nią choćby pięciu minut. A nadarzało się przecież tyle doskonałych okazji, na które otrzymywała zaproszenia od samego Leo, ale to na nic. Nawet sam mężczyzna niewiele wie o swojej przyjaciółce, choć stara się na każdym ich spotkaniu tuż nad brzegiem morza cokolwiek z niej wyciągnąć, lecz ta jedynie dzieli się z nim swoimi przemyśleniami oraz cennymi radami.
Podczas jednej z imprez Leo poznaje intrygującą Ninę, która zdaje się mieć wypisane na czole, iż stanowi jego idealną drugą połówkę. Mężczyzna praktycznie zaczyna wariować na jej punkcie, jednak jest jeden istotny kłopot: Leila. Tajemnicza dziewczyna znad brzegu morza również zajmuje istotne miejsce w jego sercu. Sprawy miłosne zaczynają się komplikować, a przecież trzeba podjąć właściwą, dorosłą decyzję.
Co w takiej sytuacji postąpi Leo? Czy wybierze, z którą z kobiet postanowi spędzić resztę życia? A może będzie na tyle zachłanny, że nie pozwoli żadnej z nich odejść? I co się stanie, kiedy mężczyzna odkryje, że Leila skrywa ogromny sekret, które w jakiś sposób dotyczy również i jego? I czy w końcu znajdzie odpowiedź na zadawane przez cały czas pytanie: Czym tak dokładnie jest miłość?

środa, 6 września 2017

A mamusia powtarzała, że lada moment uzależnimy się od tych dziwactw technologicznych... [Matthew Mather – Kroniki Atopii]

Autor: Matthew Mather
Tytuł: Kroniki Atopii
Tytuł oryginału: Atopia Chronicles
Seria: ??
Tom: I
Przekład: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 656

Po tragicznych w skutkach Wojnach Pogodowych ludzie zapragnęli odseparować się od przykrych wspomnień, chcąc czym prędzej zapomnieć o kataklizmach, jakie na nich zsyłano. Dlatego też postanowiono przywołać do życia Atopię  –  położone między Kalifornią a Azją Południowo-Wschodnią futurystyczne miasto-wyspę, gdzie rozwijająca się w zastraszającym tempie nauka to wszystko umożliwiała. Tamtejszym naukowcom udało się opracować system oparty na nanotechnologii, pieszczotliwie nazywany psis, który pozwalał swojemu użytkownikowi na odseparowanie od własnego ciała. W tym celu każdy, kto otrzymał możliwość testowania tego gadżetu na własnej skórze, zyskiwał swojego sobowtóra. Dzięki temu, podczas przebywania w wyimaginowanej przez siebie alternatywnej rzeczywistości, wykreowany przez system przejmował pieczę nad ludzką skorupą, dbając o jej najważniejsze potrzeby. Także to udogodnienie pozwalało na rozwijanie się w wielu dziedzinach naukowych, przez co Atopijczycy górowali nad resztą świata.
Niestety nie zawsze wszystko idzie po myśli nawet największych umysłów. Pomiędzy niewinną zabawą a wypełnianiem obowiązków oraz udoskonalanie tego zacnego dzieła, następuje ogrom komplikacji, które ciągną za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Psis, uznawany dotąd za dar od samego Boga, staje się prawie że przekleństwem, a każdy użytkownik tego systemu zaczyna odczuwać jego skutki. Rzeczywistość zaczyna mieszać się z wytworzonymi „techświatami”, a czający się między serwerami wrogowie są w stanie wykorzystać nawet najdrobniejsze błędy ofiar.
Czy Atopia nadal zasługuje na miano raju? A może ludzie przesadzili, nadając takie miano tej futurystycznej wyspie? I jak zareagują stwórcy, ponoć idealnego, systemu, nad którym sami zaczynają tracić kontrolę, kiedy niebezpieczeństwo zacznie czyhać również poza granicami ich cudownego miasta?

wtorek, 29 sierpnia 2017

Zapowiedzi wydawnictwa Czwarta Strona, czyli reklamuję #11

Cześć,
jako że moje drobne wakacje się kończą i trzeba ponownie zatopić się w odmęty blogosfery, dlatego też pozwoliłam sobie powrócić poprzez przedstawienie trzech ciekawych książek z zapowiedzi wydawnictwa Czwarta Strona. Cóż, może nie jest to mocne wejście, bo nie wybuchła epidemia, martwi nie powstają z grobów, a Stephenie Meyer nie napisała kontynuacji losów Wagabundy i Melanii (Intruz), ale mam nadzieję, że to odrobinę Was rozchmurzy.




To jak? Jesteście gotowi? :)

piątek, 11 sierpnia 2017

Skaza oczami Aleksandry

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Skaza
Tytuł oryginału: Flawed
Seria: Skaza
Tom: I
Przekład: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 448

Świat składający się z samych idealnych ludzi, całkowicie pozbawionych rys na charakterze – to największe marzenie Trybunału, który znalazł doskonałe rozwiązanie tego paskudnego problemu. Otóż każdy, kto dopuści się czynu, uznanego przez nich za szkodliwy, zostaje napiętnowany Skazą, czyli wypaleniem na pewnej części ciała paskudnej litery „S”. Oprócz tak drastycznego czynu, ludzie skazani na taką karę mają rzucane kłody pod nogi w postaci godziny policyjnej, biedniejszych racji żywnościowych czy ograniczonych miejsc w środkach transportu miejskiego. Muszą również nosić specjalną opaskę informującą pozostałych, z kim mają do czynienia. Przez takie utrudnienia stają się obiektem drwin perfekcyjnego w każdym calu społeczeństwa, które znacznie odsuwa się od takich ludzi, boleśnie pokazując im miejsce poza zwartym szeregiem.
Siedemnastoletnia Celestine, ślepo zapatrzona w taki system Trybunału, popierała go każdą cząsteczką ciała. Sama dziewczyna śmiało mogłaby stanowić ikonę idealności, gdzie mieszkańcy kraju mogliby brać z niej przykład. Taka postawa zagwarantowała jej nie tylko zaufanie ludzi, ale również samego sędziego Crevana, z którego synem, Artem, się spotykała. Tylko czasami wszystko, co piękne, nie może trwać wiecznie...
Wystarczył jeden nieprzemyślany ruch, aby pożegnać się z łatką doskonałości. Przerażona takim obrotem spraw Celestine nadal nie potrafi pogodzić się z utratą przywilejów oraz z tym, że odtąd ona sama stanowi obiekt do naśmiewania. I to jeszcze przez tych, których niegdyś mogłaby uznać za przyjaciół. Także tajemnicze zniknięcie ukochanego oraz nieprzychylne spojrzenia sędziego nie podnoszą jej na duchu. Przytłoczona tym wszystkim niemalże popada w czarną rozpacz.
Jednakże wielu odnajduje w jej napiętnowaniu nadzieję na obalenie rządów tych, którzy pragną narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Zafascynowani jej postawą, przez którą odkryto domniemaną Skazę na jej charakterze, robią wszystko, aby Celestine stanęła po ich stronie, stając się ikoną zbliżającej się wielkimi krokami rewolucji.
Czy siedemnastolatka odrzuci ich propozycję i na zawsze pozostanie w czterech ścianach swego pokoju, opłakując swój los? A może odnajdzie w sobie siłę i pomoże innym napiętnowanym w walce o lepsze prawa, ucierając tym samym nosa samemu Crevanowi? I czy będzie w stanie pogodzić się z ucieczką kogoś, kto ją ponoć kochał i powinien wspierać w najtrudniejszych momentach?

wtorek, 8 sierpnia 2017

[BOOK TOUR] Wyspa Mgieł oczami Aleksandry plus Bluszczowy Book Tour czas zacząć! #3

Autor: Maria Zdybska
Tytuł: Wyspa Mgieł
Seria: Krucze serce
Tom: I
Wydawnictwo: Genius Creations
Ilość stron: 476

Lirr za nic w świecie nie potrafi przywołać do siebie wspomnień sprzed okresu, zanim załoga Zielonej Harpii – z przerażającym Hego na czele – nie postanowiła wyłowić jej z czeluści zdradliwych wód morza. Pozbawiona bliskich, spragniona rodzinnego ciepła, z biegiem lat zżywa się z wybawicielami, nie wyobrażając sobie już życia poza tym statkiem pirackim. Pech jednak chce, że powodu pewnych komplikacji dziewczyna nie może dłużej zostać na pokładzie, co wiąże się z nagłą przeprowadzką. Odzwyczajona od stałego lądu Lirr jest zmuszona zamieszkać w Ysborg, teoretycznie trafiając pod opiekę samej księżnej tych ziem, Maeve. Teoretycznie, bo w praktyce nie jest tam mile widziana przez samą władczynię, gdzie ta na każdym kroku stara się udowodnić swoją niechęć do „podrzutka”. Niezrażona tak podłym traktowaniem dziewczyna zbliża się do jej syna, Caela, odnajdując w nim doskonałego powiernika sekretów i towarzysza niedoli. Żadna dworska etykieta nie jest w stanie uniemożliwić im kontaktu ze sobą oraz wspólnego spędzania czasu. Ta zażyłość powoduje, że serce Lirr zaczyna mocniej bić w obecności księcia. Niestety nie ma ona na tyle odwagi, by wyznać mu swoje uczucia, ale wtedy jeszcze nie wie, że los postanowi jej dopomóc.
Maeve podupada na zdrowiu, a stosowane dotąd medykamenty zdają się nie mieć już żadnych leczniczych właściwości. Ten fakt przeraża nie tylko najbardziej oddanych służących władczyni, ale również samego Caela, który z dnia na dzień przestaje zarażać optymizmem i sam prawie staje się wrakiem człowieka. Królowa, zrażona do magii, odrzuca swoje uprzedzenia i sprowadza do zamku słynnego medyka, który także nie przywozi dobrych wieści. Jedynym ratunkiem pozostaje receptura, gdzie do jej wykonania brakuje istotnego składnika, jakim jest święta woda. Aby ją zdobyć, trzeba odbyć długą, aczkolwiek niebezpieczną podróż na samą Wyspę Mgieł, ale to nie wszystko. Wstęp na nią mają jedynie kobiety, ale nawet wpuszczenie takowej na jej teren nie musi wiązać się z sukcesem. Dlatego Lirr, dość niechętnie, zgadza się wyruszyć po „zbawienie” dla królowej. Ale nie robi tego ze względu na nią. Ma w tym swój ukryty cel...
Czy Cael, dość często zawieszony między jawą a rzeczywistością, odkryje prawdziwe intencje Lirr? A może poznał jej mały sekret znacznie wcześniej i sam maczał palce w możliwym ratunku swej ukochanej matki? Jak potoczą się losy samej Lirr, która zdaje się ciągnąć swego słynnego pecha za sobą, który zna bardzo niebezpiecznych ludzi? I dlaczego – na litość boską! – jak cień podąża za nią jakiś upierdliwy kruk?

sobota, 5 sierpnia 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Zaklinacz ognia oczami Aleksandry

Autor: Cinda Williams Chima
Tytuł: Zaklinacz ognia
Tytuł oryginału: Flamecaster
Seria: Starcie królestw
Tom: I
Przekład: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 480
PREMIERA: 17.08.2017

Adrian, syn Wielkiego Maga oraz władczyni Fellsmarchu, od lat uważa się za zbędnego i bezużytecznego członka swej rodziny, gdzie niemal wszyscy jej przedstawiciele swoimi uczynkami zdobyli zaufanie i szacunek mieszkańców królestwa. On niestety sam czego tylko się dotknie, prędzej czy później potrafi zepsuć. No, prawie wszystko. Jest jedna dziedzina, w której Adrian odnajduje się bez problemu i to właśnie ją pragnie opanować do perfekcji. Nawet chwali się swym pomysłem przed ojcem, lecz wtedy jeszcze nie wie, że ta chwila radości, kiedy ten zaakceptował jego chęć zostania magicznym uzdrowicielem, zniknie wraz ze wpadnięciem w zasadzkę zastawioną przez wroga, z której tylko Adrianowi udaje się wyjść cało. Chłopak jednak nie zamierza pozostawiać tego okrutnego czynu bez echa. Niesiony chęcią zemsty, czym prędzej wyrusza w nieznane, aby odnaleźć nauczyciela, który obiecał mu kiedyś przekazać istotną wiedzę. A że liczy również na doskonalenie znajomości trucizn... Natomiast Jenna, dziewczyna naznaczona tajemniczym znamieniem na karku, również nie ma lekko w życiu. Od lat zostaje zmuszana do katorżniczej pracy w kopalniach miasta Delphi, aby tylko władca Ardenu dalej mógł żyć w luksusach, do których został przyzwyczajony. Niestety pech wiszący nad nią wcale nie umniejsza swej potęgi. Pewnego dnia, kiedy podczas jednej ze zmian wybucha ogromne zamieszanie, w trakcie którego giną jej najbliżsi przyjaciele oraz ona sama naraża się samemu królowi, postanawia zasilić szeregi buntowników walczących o lepsze jutro. A to wcale nie jest takie łatwe. Jenna musi wyrzec się resztek luksusów i zacząć udawać zupełnie inną osobę, byle tylko podtrzymywać kłamstwo, że zginęła tamtego felernego dnia. Przecież licho nie śpi. Co gorsza – ma swych popleczników w każdym możliwym miejscu, gotowych zaprowadzić ją przed oblicze władcy, Mointaigne'a, by ten mógł wymierzyć jej karę.
Wspólna chęć zemsty powoduje, że ta dwójka natrafia na siebie na terytorium wroga. Spragnieni odegrania się na władcy Ardenu starają się jak tylko mogą, byle pozbyć się raz na zawsze obrzydliwego wrzodu, którego twarz wywołuje u nich bolesne wspomnienia. A ich misja wcale nie należy do łatwych. Muszą uważać na wiernych niczym psy poddanych króla, gotowych zrobić wszystko, aby uchronić go przed tym, czym sam się dzieli bez opamiętania – śmiercią.
Czy Adrian i Jenna spełnią swoje marzenie? A może ich budujące się zaufanie zostanie zniszczone młotem niepewności? I co takiego kieruje samym władcą Anderu? Czyżby chęć zapanowania nad całym kontynentem była dyktowana przez coś, co – według niego – nigdy nie powinno mieć miejsca?

wtorek, 1 sierpnia 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Miłosny układ oczami Aleksandry

Autor: Layla Wheldon 
Tytuł: Miłosny układ
Seria: Dance ● Sing ● Love
Tom: I
Wydawnictwo: Editio (Editio Red)
Ilość stron: 528
PREMIERA: 17.08.2017

Taniec od zawsze stanowił ważny element w życiu Livii Innocenti. Nic więc dziwnego, że dziewczyna związała swoją przyszłość z zespołem, wraz z którym tworzy niesamowite show podczas koncertów oraz w teledyskach najbardziej cenionych i uznawanych gwiazd sceny muzycznej. I chociaż ta praca wymaga wiele poświęceń, gdzie jednym z nich jest częsta zmiana miejsca pobytu, Livia czuje się przeszczęśliwa, że może stanowić część tego świata, poznawać nowe zakątki kuli ziemskiej czy współpracować z najpopularniejszymi osobistościami. Ale niestety przychodzi taki moment, kiedy zaczyna przeklinać na swój zawód...
James Sheridan, bożyszcze fanek w różnych granicach wiekowych, ulubieniec wszelkiej maści portali plotkarskich ze względu na swój nietypowy związek, niedługo ma rozpocząć swoje tournée po Europie, jednakże brakuje mu – prócz kolejnego zejścia się z ukochaną – zespołu tanecznego pomagającego dokonać z jego zwyczajnego koncertu (o ile jego koncerty można takimi nazwać) coś, co ludzie będą mogli zapamiętać do końca swych dni. W tym celu zatrudnia profesjonalną ekipę, w której skład wchodzi właśnie Livia. Jako że dziewczyna jest do niego uprzedzona, ich współpraca nie wygląda zbyt dobrze. Na dodatek Liv zostaje zmuszona do częstszego oglądania twarzy zarozumiałego i aroganckiego piosenkarza, a to za sprawą choreografii, według której kilka utworów muszą wykonać w duecie. A James wcale tego nie ułatwia. Prawie na każdym kroku pokazuje, że ma nad panną Innocenti znaczącą przewagę, którą odważnie wykorzystuje. Tym samym dochodzi między nimi do spięć i nieprzyjemnych nieporozumień, lecz pomiędzy dogryzaniem sobie oraz wzajemnym oszczerstwom przychodzi moment stanowiący ogromny przełom w ich relacji.
Jak potoczy się niecodzienna znajomość Livii i Jamesa? Czy ich nieprzyjemny początek znajomości zostanie zamieciony pod dywan i zapomniany, dzięki czemu będą mogli poznać się na nowo i zrozumieć, że ich serca już od dawna biją jednym rytmem? Tylko jak przeskoczyć fakt, że James nadal coś czuje do swojej byłej i nie wyobraża sobie kogoś innego u swego boku? A może Livia ma stanowić jedynie odskocznię od problemów w pokręconym związku gwiazdora? Czy ten wspólny taniec nie przyniesie jedynie bólu?

niedziela, 30 lipca 2017

Senny Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,
Jako że jestem w trakcie czytania pewnej książki, a żadna inna nie zainspirowała mnie do napisania nowej recenzji, postanowiłam ponownie ofiarować wszystkim coś lżejszego, dzięki czemu będziecie mogli poznać moje zdanie w danych kwestiach. Mój wybór padł na Senny Book Tag, do którego zostałam nominowana przez Kaję z bloga Książkowe Zamieszanie. Kochana, bardzo ci za to dziękuję. Nawet nie wiesz, że w tej chwili uratowałaś mi skórę! A tak na serio to mam jeszcze kilka nominacji (na które oczywiście odpowiem, nie bójcie się), ale jako że ostatnio sypiam w kratkę  dzięki wspaniałomyślnym sąsiadom i ich równie wspaniałym dzieciom  ten tag wydawał mi się najodpowiedniejszy!



To jak? Widzimy się za chwilę? ;)

wtorek, 25 lipca 2017

Wymyśliłam cię oczami Aleksandry



***

Autor: Francesca Zappia
Tytuł: Wymyśliłam cię
Tytuł oryginału: Made You Up
Przekład: Marek Cieślik
Wydawnictwo: Feeria (Feeria young)
Ilość stron: 392

Alex, po przykrym incydencie w starej szkole, zostaje przeniesiona na ostatni rok nauki do liceum East Shoal, aby rozpocząć wszystko od początku, z całkiem czystą kartą. No, może z prawie czystą, bo narzucone dodatkowe zajęcia są tak naprawdę karą za pewien incydent, przez co przeszłość nie może zostać całkowicie zapomniana. Ale to nie jest największą zmorą dziewczyny...
Nastolatka stara się również strzec jak oka w głowie swego największego sekretu, bo gdyby tylko wyszedł na jaw, to ponownie skomplikowałaby sobie życie. Przecież nie każdy jest wyrozumiały, jeżeli chodzi o schizofrenię. Dlatego też o tej chorobie wiedzą jedynie najbliżsi Alex, psychiatra zajmujący się jej przypadkiem oraz szef restauracji, gdzie dziewczyna dorabia, tym samym próbując zasmakować normalności. A to nie jest takie łatwe, skoro czasami nie potrafi odróżnić prawdziwego życia od złudzenia. Codziennie staje do rywalizacji z własnym umysłem, który uwielbia podsyłać fałszywe obrazy, sugerując, że to się dzieje nie tylko w jej głowie. Aby walka była uczciwa, wyposażyła się w aparat fotograficzny, którym dokumentuje nieprawdopodobne zdarzenia.
Alex postanawia jednak się nie poddawać. Tym samym, starając się pozostać przy zdrowych zmysłach, próbuje poszerzyć krąg znajomych, chodzić z nimi na imprezy. Ba – nawet za namową mamy zamierza startować do walki o miejsce w college'u. Bo to robi zwyczajna nastolatka, nieprawdaż?
Tylko na jak długo starczy jej sił? Czy stosowane lekarstwa będą trzymać w ryzach nieobliczalną schizofrenię? A może prędzej czy później Alex zostanie zmuszona do specjalistycznej terapii, by całkowicie nie poddać się chorobie, która skłóci się z medykamentami? I jak dziewczyna poradzi sobie, kiedy jej serce mocniej zabije do chłopaka? Do chłopaka, którego jakimś cudem zna, chociaż okoliczności wskazują na coś zupełnie innego?

piątek, 21 lipca 2017

[Czytam co polskie] Projekt Królowa oczami Aleksandry

Autor: Dominika Rosik
Tytuł: Projekt Królowa
Seria: Projekt Królowa (niepotwierdzone)
Tom: I
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 568

Emily wybudza się z dość długiego snu, ale nawet lekko oszołomiona resztkami sennego świata zalegającymi pod powiekami dostrzega, że coś jest nie tak. Zaniepokojona sterylnymi warunkami panującymi w pokoju, postanawia dowiedzieć się, co jest grane. Tym samym opuszcza przypuszczalne schronienie przed niebezpieczeństwami, co skutkuje spotkaniem na swej drodze siódemki osób, z którymi nigdy wcześniej nie miała do czynienia. Pełna nadziei próbuje wyciągnąć od nich niezbędne informacje. Ze strzępek wspomnień udaje jej się dowiedzieć, że aktualnie znajdują się w podziemiach szpitala psychiatrycznego. Niestety świadomość całkowitego zamknięcia oraz zablokowania możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym psują tymczasową idyllę oraz wywołują atak paniki. Przerażeni swym położeniem jednak jeszcze nie wiedzieli, co dla nich przygotowano...
Emily wraz z nowo poznanymi ludźmi musi stanąć na wysokości zadania i wziąć udział w grze, w której logiczne myślenie oraz dobrze zaplanowana strategia uchronią ich przed niepożądanymi skutkami. Staną do rywalizacji z niewidocznym wrogiem na śmierć i życie, gdzie ten nie zawsze będzie walczył uczciwie. Rzeczywistość zacznie mieszać się z jawą, a prawda stanie ramię w ramię z kłamstwem. Przed nimi długa droga ku upragnionej wolności.
Czy staną na wysokości zadania i udowodnią swojemu wrogowi, że są od niego sprytniejsi? A może to on, z pomocą ukrytych asów w rękawie, pozbawi ich złudzeń i pokaże, że ich waleczność nie jest warta świeczki? I co, jeśli ludzie zaczną popadać w obłęd i przestaną sobie ufać? Jak zakończą się znajomości, które powoli kiełkowały w coś znacznie więcej, a wszędobylskie tajemnice zaczęły napierać na rodzące się silne więzi?

środa, 19 lipca 2017

Fantazmaty, czyli reklamuję #10

Cześć,
Zapewne wśród osób zaglądających na mojego bloga znajdują się osoby, które – prócz czytania książek i szukania opinii na ich temat – poświęcają nieco uwagi na tworzenie własnych opowiadań, mając nadzieję na stanie się jednym z dość poczytnych autorów. Dlatego też, abyście nie musieli jedynie pisać do szuflady, przedstawię wszystkim pewien projekt, którego celem jest zebranie najlepszych dzieł z gatunku fantastyki i... och, nie będę się rozdrabniać, bo ludzie sprawujący pieczę nad jakością swego wydarzenia znacznie lepiej to opisali.

Czy jesteście gotowi poznać szczegóły tego przedsięwzięcia?

poniedziałek, 17 lipca 2017

Miłosny układ, czyli reklamuję #9

Cześć,
Coraz częściej młodzi autorzy opowiadań umieszczanych na platformie Wattpad zastanawiają się nad wydaniem swojej twórczości. Zaczynają wtedy marzyć o egzemplarzu własnej książki w dłoniach, o przytuleniu go, powąchaniu... znaczy się podzieleniu swoim talentem do kreowania wyimaginowanego świata z szerszym gronem odbiorców. Tylko że jest maleńkie ale — nie wszystkim udaje się zachwycić wydawnictwa. Jednakże Layla Wheldon nie musiała przełykać goryczy porażki, gdyż jej opowiadanie... podbiło serce wydawnictwa Helion. Debiutancka powieść Sandry Sotomskiej (która ukrywa się pod pseudonimem) zasiądzie na księgarnianych półkach 17 sierpnia tego roku, a ja tymczasem przedstawię Wam nieco więcej informacji o książce...

czwartek, 13 lipca 2017

Chłopak, który stracił głowę oczami Aleksandry

Autor: John Corey Whaley
Tytuł: Chłopak, który stracił głowę
Tytuł oryginału: Noggin
Przekład: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 352

Mogłoby się wydawać, że Travis ma wspaniałe życie. Cóż się dziwić, skoro otaczają go niesamowici ludzie: kochający rodzice, wspaniała dziewczyna oraz prawdziwy przyjaciel. Aż człowiek zaczyna patrzeć z nadzieją w przyszłość! Niestety to wszystko przyćmiewa jedno paskudztwo, które nie chce się odczepić za żadne skarby. Tak... to choroba.
Travis zmaga się z nieuleczalnym nowotworem, który z dnia na dzień odbiera mu coraz więcej radości z życia. Chociaż nastolatek stara się do końca zostać optymistycznie nastawionym do świata i zgrywać twardego, to jednak w głębi serca wie, że lada moment może zgasnąć niczym zdmuchnięty przez wiatr płomień świecy. Dlatego też, kiedy otrzymuje propozycję wzięcia udziału w eksperymentalnej operacji, nie zastanawia się długo. Dość szybko godzi się na to, by od szyi w dół przeszczepione mu zdrowe, nieskażone rakiem ciało. Niestety na drodze do wymarzonego rozwiązania staje jeden problem. Otóż tymczasowy rozwój medycyny nie rozwinął się jeszcze na tyle, aby móc sobie pozwolić na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego Travis musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i oczekiwać pozytywnego rozwoju zdarzeń. Jako że to może potrwać od kilkunastu do kilkudziesięciu lat, żegna się z najbliższymi, próbując zapomnieć o tym, iż po przebudzeniu odkryje, że ich już nie ma na świecie.
Jednakże szczęście sprzyja Travisowi, gdyż budzi się zaledwie pięć lat później. Posiada własną głowę oraz nowe, atrakcyjne – a zarazem obce – ciało. Uszczęśliwiony tym faktem ma również nadzieję, że jego dawne życie ponownie do niego powróci, dzięki czemu szybko nadrobi stracony czas. Niestety los uwielbia płatać figle. Rzeczywistość wymierza mu siarczysty policzek najświeższymi informacjami. Okazuje się, że jego przyjaciele ukończyli szkołę średnią i już „męczą się” z nauką na studiach, zaślepieni miłością rodzice ukrywają przed nim pewien sekret, a dziewczyna odnalazła nowego wybranka serca. Chłopak nie potrafi pogodzić się z tymi faktami, dlatego też postanawia powalczyć o przeszłość.
Jak zareagują jego dawni znajomi, którzy przez lata myśleli o nim jak o zmarłym? Czy pozwolą mu na nowo wejść w swoje życie, kiedy już zdążyli pogodzić się z jego utratą? I do czego posunie się Travis, aby odzyskać ukochaną?

poniedziałek, 10 lipca 2017

BLUSZCZOWY BOOK TOUR #3 – ZAPISY!

Cześć,

Czasami zwykłe sugestie mogą dość szybko przeistoczyć się w coś prawdziwego. W coś, co ma przysłowiowe ręce i nogi, dzięki czemu przestają być jedynie wyobrażeniem, a stają się czystym faktem. Tak stało się w przypadku Marii Zdybskiej, autorki [Wyspy mgieł], która to na swoim fanpage rozkminiała, co ma dalej począć ze swoimi papierowymi dziećmi. Podrzuciłam jej pewien pomysł, który tę damę zaintrygował. Otrzymałam kilkanaście pytań związanych z pewnym przedsięwzięciem, aż w końcu słowa zamieniłyśmy w czyn. O czym mowa? Jak już zdążyliście zauważyć tytuł tego wpisu, postanowiłyśmy połączyć siły i zaprosić wszystkich na...


A co takiego trzeba dokonać, aby wziąć udział w tej zabawie? Tego wszystkiego dowiecie się już z podanego niżej regulaminu. Pamiętajcie, aby przeczytać go ze zrozumieniem, aby później nie było niespodzianek. :)

sobota, 8 lipca 2017

Polskie seriale BOOK TAG w szponach Aleksandry

Cześć,

Już od dłuższego czasu przyglądałam się innym blogerom, którzy tworzyli bardzo kreatywne tagi i – przyznam szczerze – pozazdrościłam im tego. Z tej racji postanowiłam zaryzykować i zmusić swój umysł do ciężkiej pracy. Na szczęście wysiłek się opłacił, gdyż dzisiaj mogę wszystkim przedstawić owoc swojej robocizny. Może nie jest on wspaniały i gdybym chciała go komuś odsprzedać, to tak naprawdę musiałabym jeszcze do tego interesu dopłacić, jednakże zrzucam ogromny materiał przysłaniający go i prezentuję...


Czy jesteście gotowi ocenić, czy nadaję się do tego typu rzeczy, w międzyczasie poznając moje zdanie w danych kwestiach? :)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.