piątek, 11 sierpnia 2017

Skaza oczami Aleksandry

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Skaza
Tytuł oryginału: Flawed
Seria: Skaza
Tom: I
Przekład: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 448

Świat składający się z samych idealnych ludzi, całkowicie pozbawionych rys na charakterze – to największe marzenie Trybunału, który znalazł doskonałe rozwiązanie tego paskudnego problemu. Otóż każdy, kto dopuści się czynu, uznanego przez nich za szkodliwy, zostaje napiętnowany Skazą, czyli wypaleniem na pewnej części ciała paskudnej litery „S”. Oprócz tak drastycznego czynu, ludzie skazani na taką karę mają rzucane kłody pod nogi w postaci godziny policyjnej, biedniejszych racji żywnościowych czy ograniczonych miejsc w środkach transportu miejskiego. Muszą również nosić specjalną opaskę informującą pozostałych, z kim mają do czynienia. Przez takie utrudnienia stają się obiektem drwin perfekcyjnego w każdym calu społeczeństwa, które znacznie odsuwa się od takich ludzi, boleśnie pokazując im miejsce poza zwartym szeregiem.
Siedemnastoletnia Celestine, ślepo zapatrzona w taki system Trybunału, popierała go każdą cząsteczką ciała. Sama dziewczyna śmiało mogłaby stanowić ikonę idealności, gdzie mieszkańcy kraju mogliby brać z niej przykład. Taka postawa zagwarantowała jej nie tylko zaufanie ludzi, ale również samego sędziego Crevana, z którego synem, Artem, się spotykała. Tylko czasami wszystko, co piękne, nie może trwać wiecznie...
Wystarczył jeden nieprzemyślany ruch, aby pożegnać się z łatką doskonałości. Przerażona takim obrotem spraw Celestine nadal nie potrafi pogodzić się z utratą przywilejów oraz z tym, że odtąd ona sama stanowi obiekt do naśmiewania. I to jeszcze przez tych, których niegdyś mogłaby uznać za przyjaciół. Także tajemnicze zniknięcie ukochanego oraz nieprzychylne spojrzenia sędziego nie podnoszą jej na duchu. Przytłoczona tym wszystkim niemalże popada w czarną rozpacz.
Jednakże wielu odnajduje w jej napiętnowaniu nadzieję na obalenie rządów tych, którzy pragną narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Zafascynowani jej postawą, przez którą odkryto domniemaną Skazę na jej charakterze, robią wszystko, aby Celestine stanęła po ich stronie, stając się ikoną zbliżającej się wielkimi krokami rewolucji.
Czy siedemnastolatka odrzuci ich propozycję i na zawsze pozostanie w czterech ścianach swego pokoju, opłakując swój los? A może odnajdzie w sobie siłę i pomoże innym napiętnowanym w walce o lepsze prawa, ucierając tym samym nosa samemu Crevanowi? I czy będzie w stanie pogodzić się z ucieczką kogoś, kto ją ponoć kochał i powinien wspierać w najtrudniejszych momentach?

wtorek, 8 sierpnia 2017

[BOOK TOUR] Wyspa Mgieł oczami Aleksandry plus Bluszczowy Book Tour czas zacząć! #3

Autor: Maria Zdybska
Tytuł: Wyspa Mgieł
Seria: Krucze serce
Tom: I
Wydawnictwo: Genius Creations
Ilość stron: 476

Lirr za nic w świecie nie potrafi przywołać do siebie wspomnień sprzed okresu, zanim załoga Zielonej Harpii – z przerażającym Hego na czele – nie postanowiła wyłowić jej z czeluści zdradliwych wód morza. Pozbawiona bliskich, spragniona rodzinnego ciepła, z biegiem lat zżywa się z wybawicielami, nie wyobrażając sobie już życia poza tym statkiem pirackim. Pech jednak chce, że powodu pewnych komplikacji dziewczyna nie może dłużej zostać na pokładzie, co wiąże się z nagłą przeprowadzką. Odzwyczajona od stałego lądu Lirr jest zmuszona zamieszkać w Ysborg, teoretycznie trafiając pod opiekę samej księżnej tych ziem, Maeve. Teoretycznie, bo w praktyce nie jest tam mile widziana przez samą władczynię, gdzie ta na każdym kroku stara się udowodnić swoją niechęć do „podrzutka”. Niezrażona tak podłym traktowaniem dziewczyna zbliża się do jej syna, Caela, odnajdując w nim doskonałego powiernika sekretów i towarzysza niedoli. Żadna dworska etykieta nie jest w stanie uniemożliwić im kontaktu ze sobą oraz wspólnego spędzania czasu. Ta zażyłość powoduje, że serce Lirr zaczyna mocniej bić w obecności księcia. Niestety nie ma ona na tyle odwagi, by wyznać mu swoje uczucia, ale wtedy jeszcze nie wie, że los postanowi jej dopomóc.
Maeve podupada na zdrowiu, a stosowane dotąd medykamenty zdają się nie mieć już żadnych leczniczych właściwości. Ten fakt przeraża nie tylko najbardziej oddanych służących władczyni, ale również samego Caela, który z dnia na dzień przestaje zarażać optymizmem i sam prawie staje się wrakiem człowieka. Królowa, zrażona do magii, odrzuca swoje uprzedzenia i sprowadza do zamku słynnego medyka, który także nie przywozi dobrych wieści. Jedynym ratunkiem pozostaje receptura, gdzie do jej wykonania brakuje istotnego składnika, jakim jest święta woda. Aby ją zdobyć, trzeba odbyć długą, aczkolwiek niebezpieczną podróż na samą Wyspę Mgieł, ale to nie wszystko. Wstęp na nią mają jedynie kobiety, ale nawet wpuszczenie takowej na jej teren nie musi wiązać się z sukcesem. Dlatego Lirr, dość niechętnie, zgadza się wyruszyć po „zbawienie” dla królowej. Ale nie robi tego ze względu na nią. Ma w tym swój ukryty cel...
Czy Cael, dość często zawieszony między jawą a rzeczywistością, odkryje prawdziwe intencje Lirr? A może poznał jej mały sekret znacznie wcześniej i sam maczał palce w możliwym ratunku swej ukochanej matki? Jak potoczą się losy samej Lirr, która zdaje się ciągnąć swego słynnego pecha za sobą, który zna bardzo niebezpiecznych ludzi? I dlaczego – na litość boską! – jak cień podąża za nią jakiś upierdliwy kruk?

sobota, 5 sierpnia 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Zaklinacz ognia oczami Aleksandry

Autor: Cinda Williams Chima
Tytuł: Zaklinacz ognia
Tytuł oryginału: Flamecaster
Seria: Starcie królestw
Tom: I
Przekład: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 480
PREMIERA: 17.08.2017

Adrian, syn Wielkiego Maga oraz władczyni Fellsmarchu, od lat uważa się za zbędnego i bezużytecznego członka swej rodziny, gdzie niemal wszyscy jej przedstawiciele swoimi uczynkami zdobyli zaufanie i szacunek mieszkańców królestwa. On niestety sam czego tylko się dotknie, prędzej czy później potrafi zepsuć. No, prawie wszystko. Jest jedna dziedzina, w której Adrian odnajduje się bez problemu i to właśnie ją pragnie opanować do perfekcji. Nawet chwali się swym pomysłem przed ojcem, lecz wtedy jeszcze nie wie, że ta chwila radości, kiedy ten zaakceptował jego chęć zostania magicznym uzdrowicielem, zniknie wraz ze wpadnięciem w zasadzkę zastawioną przez wroga, z której tylko Adrianowi udaje się wyjść cało. Chłopak jednak nie zamierza pozostawiać tego okrutnego czynu bez echa. Niesiony chęcią zemsty, czym prędzej wyrusza w nieznane, aby odnaleźć nauczyciela, który obiecał mu kiedyś przekazać istotną wiedzę. A że liczy również na doskonalenie znajomości trucizn... Natomiast Jenna, dziewczyna naznaczona tajemniczym znamieniem na karku, również nie ma lekko w życiu. Od lat zostaje zmuszana do katorżniczej pracy w kopalniach miasta Delphi, aby tylko władca Ardenu dalej mógł żyć w luksusach, do których został przyzwyczajony. Niestety pech wiszący nad nią wcale nie umniejsza swej potęgi. Pewnego dnia, kiedy podczas jednej ze zmian wybucha ogromne zamieszanie, w trakcie którego giną jej najbliżsi przyjaciele oraz ona sama naraża się samemu królowi, postanawia zasilić szeregi buntowników walczących o lepsze jutro. A to wcale nie jest takie łatwe. Jenna musi wyrzec się resztek luksusów i zacząć udawać zupełnie inną osobę, byle tylko podtrzymywać kłamstwo, że zginęła tamtego felernego dnia. Przecież licho nie śpi. Co gorsza – ma swych popleczników w każdym możliwym miejscu, gotowych zaprowadzić ją przed oblicze władcy, Mointaigne'a, by ten mógł wymierzyć jej karę.
Wspólna chęć zemsty powoduje, że ta dwójka natrafia na siebie na terytorium wroga. Spragnieni odegrania się na władcy Ardenu starają się jak tylko mogą, byle pozbyć się raz na zawsze obrzydliwego wrzodu, którego twarz wywołuje u nich bolesne wspomnienia. A ich misja wcale nie należy do łatwych. Muszą uważać na wiernych niczym psy poddanych króla, gotowych zrobić wszystko, aby uchronić go przed tym, czym sam się dzieli bez opamiętania – śmiercią.
Czy Adrian i Jenna spełnią swoje marzenie? A może ich budujące się zaufanie zostanie zniszczone młotem niepewności? I co takiego kieruje samym władcą Anderu? Czyżby chęć zapanowania nad całym kontynentem była dyktowana przez coś, co – według niego – nigdy nie powinno mieć miejsca?

wtorek, 1 sierpnia 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Miłosny układ oczami Aleksandry

Autor: Layla Wheldon 
Tytuł: Miłosny układ
Seria: Dance ● Sing ● Love
Tom: I
Wydawnictwo: Editio (Editio Red)
Ilość stron: 528
PREMIERA: 17.08.2017

Taniec od zawsze stanowił ważny element w życiu Livii Innocenti. Nic więc dziwnego, że dziewczyna związała swoją przyszłość z zespołem, wraz z którym tworzy niesamowite show podczas koncertów oraz w teledyskach najbardziej cenionych i uznawanych gwiazd sceny muzycznej. I chociaż ta praca wymaga wiele poświęceń, gdzie jednym z nich jest częsta zmiana miejsca pobytu, Livia czuje się przeszczęśliwa, że może stanowić część tego świata, poznawać nowe zakątki kuli ziemskiej czy współpracować z najpopularniejszymi osobistościami. Ale niestety przychodzi taki moment, kiedy zaczyna przeklinać na swój zawód...
James Sheridan, bożyszcze fanek w różnych granicach wiekowych, ulubieniec wszelkiej maści portali plotkarskich ze względu na swój nietypowy związek, niedługo ma rozpocząć swoje tournée po Europie, jednakże brakuje mu – prócz kolejnego zejścia się z ukochaną – zespołu tanecznego pomagającego dokonać z jego zwyczajnego koncertu (o ile jego koncerty można takimi nazwać) coś, co ludzie będą mogli zapamiętać do końca swych dni. W tym celu zatrudnia profesjonalną ekipę, w której skład wchodzi właśnie Livia. Jako że dziewczyna jest do niego uprzedzona, ich współpraca nie wygląda zbyt dobrze. Na dodatek Liv zostaje zmuszona do częstszego oglądania twarzy zarozumiałego i aroganckiego piosenkarza, a to za sprawą choreografii, według której kilka utworów muszą wykonać w duecie. A James wcale tego nie ułatwia. Prawie na każdym kroku pokazuje, że ma nad panną Innocenti znaczącą przewagę, którą odważnie wykorzystuje. Tym samym dochodzi między nimi do spięć i nieprzyjemnych nieporozumień, lecz pomiędzy dogryzaniem sobie oraz wzajemnym oszczerstwom przychodzi moment stanowiący ogromny przełom w ich relacji.
Jak potoczy się niecodzienna znajomość Livii i Jamesa? Czy ich nieprzyjemny początek znajomości zostanie zamieciony pod dywan i zapomniany, dzięki czemu będą mogli poznać się na nowo i zrozumieć, że ich serca już od dawna biją jednym rytmem? Tylko jak przeskoczyć fakt, że James nadal coś czuje do swojej byłej i nie wyobraża sobie kogoś innego u swego boku? A może Livia ma stanowić jedynie odskocznię od problemów w pokręconym związku gwiazdora? Czy ten wspólny taniec nie przyniesie jedynie bólu?

niedziela, 30 lipca 2017

Senny Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,
Jako że jestem w trakcie czytania pewnej książki, a żadna inna nie zainspirowała mnie do napisania nowej recenzji, postanowiłam ponownie ofiarować wszystkim coś lżejszego, dzięki czemu będziecie mogli poznać moje zdanie w danych kwestiach. Mój wybór padł na Senny Book Tag, do którego zostałam nominowana przez Kaję z bloga Książkowe Zamieszanie. Kochana, bardzo ci za to dziękuję. Nawet nie wiesz, że w tej chwili uratowałaś mi skórę! A tak na serio to mam jeszcze kilka nominacji (na które oczywiście odpowiem, nie bójcie się), ale jako że ostatnio sypiam w kratkę  dzięki wspaniałomyślnym sąsiadom i ich równie wspaniałym dzieciom  ten tag wydawał mi się najodpowiedniejszy!



To jak? Widzimy się za chwilę? ;)

wtorek, 25 lipca 2017

Wymyśliłam cię oczami Aleksandry



***

Autor: Francesca Zappia
Tytuł: Wymyśliłam cię
Tytuł oryginału: Made You Up
Przekład: Marek Cieślik
Wydawnictwo: Feeria (Feeria young)
Ilość stron: 392

Alex, po przykrym incydencie w starej szkole, zostaje przeniesiona na ostatni rok nauki do liceum East Shoal, aby rozpocząć wszystko od początku, z całkiem czystą kartą. No, może z prawie czystą, bo narzucone dodatkowe zajęcia są tak naprawdę karą za pewien incydent, przez co przeszłość nie może zostać całkowicie zapomniana. Ale to nie jest największą zmorą dziewczyny...
Nastolatka stara się również strzec jak oka w głowie swego największego sekretu, bo gdyby tylko wyszedł na jaw, to ponownie skomplikowałaby sobie życie. Przecież nie każdy jest wyrozumiały, jeżeli chodzi o schizofrenię. Dlatego też o tej chorobie wiedzą jedynie najbliżsi Alex, psychiatra zajmujący się jej przypadkiem oraz szef restauracji, gdzie dziewczyna dorabia, tym samym próbując zasmakować normalności. A to nie jest takie łatwe, skoro czasami nie potrafi odróżnić prawdziwego życia od złudzenia. Codziennie staje do rywalizacji z własnym umysłem, który uwielbia podsyłać fałszywe obrazy, sugerując, że to się dzieje nie tylko w jej głowie. Aby walka była uczciwa, wyposażyła się w aparat fotograficzny, którym dokumentuje nieprawdopodobne zdarzenia.
Alex postanawia jednak się nie poddawać. Tym samym, starając się pozostać przy zdrowych zmysłach, próbuje poszerzyć krąg znajomych, chodzić z nimi na imprezy. Ba – nawet za namową mamy zamierza startować do walki o miejsce w college'u. Bo to robi zwyczajna nastolatka, nieprawdaż?
Tylko na jak długo starczy jej sił? Czy stosowane lekarstwa będą trzymać w ryzach nieobliczalną schizofrenię? A może prędzej czy później Alex zostanie zmuszona do specjalistycznej terapii, by całkowicie nie poddać się chorobie, która skłóci się z medykamentami? I jak dziewczyna poradzi sobie, kiedy jej serce mocniej zabije do chłopaka? Do chłopaka, którego jakimś cudem zna, chociaż okoliczności wskazują na coś zupełnie innego?

piątek, 21 lipca 2017

[Czytam co polskie] Projekt Królowa oczami Aleksandry

Autor: Dominika Rosik
Tytuł: Projekt Królowa
Seria: Projekt Królowa (niepotwierdzone)
Tom: I
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 568

Emily wybudza się z dość długiego snu, ale nawet lekko oszołomiona resztkami sennego świata zalegającymi pod powiekami dostrzega, że coś jest nie tak. Zaniepokojona sterylnymi warunkami panującymi w pokoju, postanawia dowiedzieć się, co jest grane. Tym samym opuszcza przypuszczalne schronienie przed niebezpieczeństwami, co skutkuje spotkaniem na swej drodze siódemki osób, z którymi nigdy wcześniej nie miała do czynienia. Pełna nadziei próbuje wyciągnąć od nich niezbędne informacje. Ze strzępek wspomnień udaje jej się dowiedzieć, że aktualnie znajdują się w podziemiach szpitala psychiatrycznego. Niestety świadomość całkowitego zamknięcia oraz zablokowania możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym psują tymczasową idyllę oraz wywołują atak paniki. Przerażeni swym położeniem jednak jeszcze nie wiedzieli, co dla nich przygotowano...
Emily wraz z nowo poznanymi ludźmi musi stanąć na wysokości zadania i wziąć udział w grze, w której logiczne myślenie oraz dobrze zaplanowana strategia uchronią ich przed niepożądanymi skutkami. Staną do rywalizacji z niewidocznym wrogiem na śmierć i życie, gdzie ten nie zawsze będzie walczył uczciwie. Rzeczywistość zacznie mieszać się z jawą, a prawda stanie ramię w ramię z kłamstwem. Przed nimi długa droga ku upragnionej wolności.
Czy staną na wysokości zadania i udowodnią swojemu wrogowi, że są od niego sprytniejsi? A może to on, z pomocą ukrytych asów w rękawie, pozbawi ich złudzeń i pokaże, że ich waleczność nie jest warta świeczki? I co, jeśli ludzie zaczną popadać w obłęd i przestaną sobie ufać? Jak zakończą się znajomości, które powoli kiełkowały w coś znacznie więcej, a wszędobylskie tajemnice zaczęły napierać na rodzące się silne więzi?

środa, 19 lipca 2017

Fantazmaty, czyli reklamuję #10

Cześć,
Zapewne wśród osób zaglądających na mojego bloga znajdują się osoby, które – prócz czytania książek i szukania opinii na ich temat – poświęcają nieco uwagi na tworzenie własnych opowiadań, mając nadzieję na stanie się jednym z dość poczytnych autorów. Dlatego też, abyście nie musieli jedynie pisać do szuflady, przedstawię wszystkim pewien projekt, którego celem jest zebranie najlepszych dzieł z gatunku fantastyki i... och, nie będę się rozdrabniać, bo ludzie sprawujący pieczę nad jakością swego wydarzenia znacznie lepiej to opisali.

Czy jesteście gotowi poznać szczegóły tego przedsięwzięcia?

poniedziałek, 17 lipca 2017

Miłosny układ, czyli reklamuję #9

Cześć,
Coraz częściej młodzi autorzy opowiadań umieszczanych na platformie Wattpad zastanawiają się nad wydaniem swojej twórczości. Zaczynają wtedy marzyć o egzemplarzu własnej książki w dłoniach, o przytuleniu go, powąchaniu... znaczy się podzieleniu swoim talentem do kreowania wyimaginowanego świata z szerszym gronem odbiorców. Tylko że jest maleńkie ale — nie wszystkim udaje się zachwycić wydawnictwa. Jednakże Layla Wheldon nie musiała przełykać goryczy porażki, gdyż jej opowiadanie... podbiło serce wydawnictwa Helion. Debiutancka powieść Sandry Sotomskiej (która ukrywa się pod pseudonimem) zasiądzie na księgarnianych półkach 17 sierpnia tego roku, a ja tymczasem przedstawię Wam nieco więcej informacji o książce...

czwartek, 13 lipca 2017

Chłopak, który stracił głowę oczami Aleksandry

Autor: John Corey Whaley
Tytuł: Chłopak, który stracił głowę
Tytuł oryginału: Noggin
Przekład: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 352

Mogłoby się wydawać, że Travis ma wspaniałe życie. Cóż się dziwić, skoro otaczają go niesamowici ludzie: kochający rodzice, wspaniała dziewczyna oraz prawdziwy przyjaciel. Aż człowiek zaczyna patrzeć z nadzieją w przyszłość! Niestety to wszystko przyćmiewa jedno paskudztwo, które nie chce się odczepić za żadne skarby. Tak... to choroba.
Travis zmaga się z nieuleczalnym nowotworem, który z dnia na dzień odbiera mu coraz więcej radości z życia. Chociaż nastolatek stara się do końca zostać optymistycznie nastawionym do świata i zgrywać twardego, to jednak w głębi serca wie, że lada moment może zgasnąć niczym zdmuchnięty przez wiatr płomień świecy. Dlatego też, kiedy otrzymuje propozycję wzięcia udziału w eksperymentalnej operacji, nie zastanawia się długo. Dość szybko godzi się na to, by od szyi w dół przeszczepione mu zdrowe, nieskażone rakiem ciało. Niestety na drodze do wymarzonego rozwiązania staje jeden problem. Otóż tymczasowy rozwój medycyny nie rozwinął się jeszcze na tyle, aby móc sobie pozwolić na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego Travis musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i oczekiwać pozytywnego rozwoju zdarzeń. Jako że to może potrwać od kilkunastu do kilkudziesięciu lat, żegna się z najbliższymi, próbując zapomnieć o tym, iż po przebudzeniu odkryje, że ich już nie ma na świecie.
Jednakże szczęście sprzyja Travisowi, gdyż budzi się zaledwie pięć lat później. Posiada własną głowę oraz nowe, atrakcyjne – a zarazem obce – ciało. Uszczęśliwiony tym faktem ma również nadzieję, że jego dawne życie ponownie do niego powróci, dzięki czemu szybko nadrobi stracony czas. Niestety los uwielbia płatać figle. Rzeczywistość wymierza mu siarczysty policzek najświeższymi informacjami. Okazuje się, że jego przyjaciele ukończyli szkołę średnią i już „męczą się” z nauką na studiach, zaślepieni miłością rodzice ukrywają przed nim pewien sekret, a dziewczyna odnalazła nowego wybranka serca. Chłopak nie potrafi pogodzić się z tymi faktami, dlatego też postanawia powalczyć o przeszłość.
Jak zareagują jego dawni znajomi, którzy przez lata myśleli o nim jak o zmarłym? Czy pozwolą mu na nowo wejść w swoje życie, kiedy już zdążyli pogodzić się z jego utratą? I do czego posunie się Travis, aby odzyskać ukochaną?

poniedziałek, 10 lipca 2017

BLUSZCZOWY BOOK TOUR #3 – ZAPISY!

Cześć,

Czasami zwykłe sugestie mogą dość szybko przeistoczyć się w coś prawdziwego. W coś, co ma przysłowiowe ręce i nogi, dzięki czemu przestają być jedynie wyobrażeniem, a stają się czystym faktem. Tak stało się w przypadku Marii Zdybskiej, autorki [Wyspy mgieł], która to na swoim fanpage rozkminiała, co ma dalej począć ze swoimi papierowymi dziećmi. Podrzuciłam jej pewien pomysł, który tę damę zaintrygował. Otrzymałam kilkanaście pytań związanych z pewnym przedsięwzięciem, aż w końcu słowa zamieniłyśmy w czyn. O czym mowa? Jak już zdążyliście zauważyć tytuł tego wpisu, postanowiłyśmy połączyć siły i zaprosić wszystkich na...


A co takiego trzeba dokonać, aby wziąć udział w tej zabawie? Tego wszystkiego dowiecie się już z podanego niżej regulaminu. Pamiętajcie, aby przeczytać go ze zrozumieniem, aby później nie było niespodzianek. :)

sobota, 8 lipca 2017

Polskie seriale BOOK TAG w szponach Aleksandry

Cześć,

Już od dłuższego czasu przyglądałam się innym blogerom, którzy tworzyli bardzo kreatywne tagi i – przyznam szczerze – pozazdrościłam im tego. Z tej racji postanowiłam zaryzykować i zmusić swój umysł do ciężkiej pracy. Na szczęście wysiłek się opłacił, gdyż dzisiaj mogę wszystkim przedstawić owoc swojej robocizny. Może nie jest on wspaniały i gdybym chciała go komuś odsprzedać, to tak naprawdę musiałabym jeszcze do tego interesu dopłacić, jednakże zrzucam ogromny materiał przysłaniający go i prezentuję...


Czy jesteście gotowi ocenić, czy nadaję się do tego typu rzeczy, w międzyczasie poznając moje zdanie w danych kwestiach? :)

wtorek, 4 lipca 2017

Niepoliczalne oczami Aleksandry

Autor: Karen Gregory
Tytuł: Niepoliczalne
Tytuł oryginału: Countless
Przekład: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 336

Siedemnastoletnia Hedda prawie przypomina wrak człowieka, ale to nie zgubne nałogi doprowadziły ją do tego stanu. Także nie maczali w tym palców bliscy dziewczyny czy też osoby trzecia. To Nia – zaburzenie odżywiania posiadające własną osobowość. Choroba towarzysząca jej od wielu lat, przez którą większość życia spędziła w klinikach specjalizujących się w zwalczaniu anoreksji. I właśnie ta toksyczna „znajomość” powoduje, że po kolejnym opuszczeniu murów ośrodka Hedda zostaje zmuszona do rozpoczęcia samodzielnego życia, co naprawdę przychodzi jej z trudem. Odrzucona przez własną rodzinę stara się dobrze odgrywać swoją rolę, w międzyczasie pielęgnując swoje maniakalne rytuały, w tym przesadne liczenie wszystkiego, co popadnie: kalorii, dni, godzin, minut, kroków, schodów... Także niszczące psychikę chore podszepty Nii stają się coraz bardziej natarczywe, niemal prowokujące do pozbycia się „nadprogramowych kilogramów”.
Kiedy już Nia niemal doprowadza Heddę do stanu ostatecznego, przychodzi wybawienie – niespodziewana ciąża. Nastolatka początkowo jest przerażona, a niechciane podszepty powiązane z tym, że szkodnik może zniekształcić jej ciało wywołują u niej sprzeczne emocje. Jednakże w dziewczynie coś pęka i decyduje się zawalczyć o rosnącą w niej istotkę. Tym samym postanawia zawrzeć rozejm ze swoją chorobą. Do czasu rozwiązania stanie się przykładną przyszłą mamusią, by później ponownie zatopić się w kościstych ramionach Nii.
Tylko na jak długo starczy jej motywacji? Czy Hedda jest w stanie zmienić swoje nawyki, byle tylko urodzić zdrowe dziecko? A co później? Postanowi zaryzykować i zaopiekować się nim, raz na zawsze porzucając Nię? A może nie podoła, przez co ponownie zawiedzie tych, którzy w jakimś stopniu pokładali w niej nadzieje?

piątek, 30 czerwca 2017

Rozpaleni oczami Aleksandry

Autor: Scott Sigler
Tytuł: Rozpaleni
Tytuł oryginału: Alight
Seria: Generacje
Tom: II
Przekład: Marek Cieślik
Wydawnictwo: Feeria (Feeria young)
Ilość stron: 488

Savage, zwana również Em, przewodzi grupie zagubionych nastolatków, którzy – tak samo jak ona – obudziły się w trumnach. Naznaczeni ogromnymi lukami w pamięci, przerażeni uwięzieniem w makabrycznym miejscu przypominającym grobowiec próbują wspólnymi siłami wydostać się z tego paskudnego więzienia, w międzyczasie starając się poznać własne ja. Niestety wszechobecne niebezpieczeństwa w postaci niezbadanych sił wyższych oraz tajemniczych kreatur krzyżują ich plany, ale nie na długo...
Em udaje się uratować swój lud i uciec jak najdalej od pokrak uprzykrzającym im życie, a to za sprawą statku kosmicznego, który przenosi ich na planetę Omeyocan, gdzie ma na nich czekać cisza i spokój. Savage nie przypuszcza jednak, że to, co zobaczy, może spędzić sen z powiek.
Omeyocan wcale nie przypomina idyllicznego miejsca do egzystencji. Ślady wymarłej cywilizacji są przerażające i złowieszcze, a wszechogarniający chaos skrywa sporo przykrych niespodzianek. Także otaczająca ich dżungla nie zachęca do grupowych spacerów, a co dopiero w pojedynkę... Em, pomimo strachu, postanawia jednak zaryzykować i podjąć walkę z nowymi niebezpieczeństwami.
Czy Savage zdoła pokonać własne słabości, byle tylko udowodnić, że jej przywództwo nie było pomyłką? A może popełni szereg niewybaczalnych błędów, które staną się idealnym argumentem kogoś, kto już od dłuższego czasu stara się jej zaszkodzić? I co, jeśli dawny wróg nadal drepcze im po piętach?

środa, 28 czerwca 2017

Studio Accantus Book Tag w szponach Aleksandry

Cześć,

Po dość sporej nieobecności powracam do świata blogosfery, ucinając przy tym plotki, jakobym została porwana przez kosmitów (przecież oni by mnie nawet nie chcieli) czy też przetrzymywana siłą w piwnicy przez psychofana [Impasu], cobym czym prędzej skończyła to opowiadanie (gdzie też trzeba mieć na uwadze to, że to opowiadanie nie ma nawet fanów, a co dopiero psychofanów...). Jak widać mam się dobrze, a że zniknęłam na tak dłuższy czas... ojj, po prostu wciągnęła mnie korekta wspomnianego wcześniej opowiadania. Ale do rzeczy!
Jako że stworzenie recenzji [Chłopaka, który stracił głowę] mnie tymczasowo przerasta, postanowiłam skorzystać z nominacji do wspaniałego tagu, do którego zostałam zaproszona przez wspaniałą Olę z bloga Nieuleczalny Książkoholizm. Mowa tutaj o...



Nie przedłużając... zapraszam do lektury! :)

wtorek, 13 czerwca 2017

Zatopić „Niezatapialną” oczami Aleksandry

Autor: Anna Hrycyszyn
Tytuł: Zatopić „Niezatapialną”
Wydawnictwo: Genius Creations
Ilość stron: 382

Czasami niegrzeczne dzieci przypominają mi lądowych piratów, a to za sprawą swoich złośliwych występków. Nieraz udało mi się zobaczyć, jak skradały się do piaskownic tylko po to, aby zabrać zalegające w piasku zabawki. Nie w celach zabawy. Ich zadaniem było je ukraść, a sprzeciwiających się właścicieli zwyzywać lub poszarpać. Wtedy do akcji wkraczali niezadowoleni rodzice i cała akcja kończyła się fiaskiem.
A teraz wyobraźcie sobie te same dzieci, ale na prawdziwym pirackim statku, niekontrolowane przez nikogo.
Kraina Tysiąca Jezior i Rzek od zawsze przyjmowała w swoje progi nie tylko handlarzy, ale również morskich rozbójników, czyhających na towar transportowany przez tych pierwszych. Bywali lepsi i gorsi, ale Jollienesse Rożnowski i jej ekipa płynąca na „Niezatapialnej” stała się wręcz legendą w Palude. Wszystko za sprawą swych udanych rozbojów. I chociaż działali oni wbrew prawu, to jakimś cudem zdołali podbić serca prostego ludu.
Władza nie mogła dłużej tolerować destrukcyjnej działalności piratów. Postanowiono pilniej przestrzegać praw, wprowadzając przy tym drastyczne zmiany, mające na celu zastraszenie rzezimieszków. Jednak piraci nie zamierzali zaprzestać swoich grabieży, uparcie ignorując zbliżający się wielkimi krokami koniec ich szaleństw.
Za „Niezatapialną” ruszył w pogoń sam kapitan Feliks Ucelli, który posiadał na swoim koncie wiele zasług dla władz Palude. Mężczyzna nie wyobrażał sobie, aby jego jednostka nie była w stanie pochwycić pani kapitan Rożnowski. Dzielnie podążał za świadomą ogona Nes, mającą w zanadrzu plan awaryjny.
Czy zabawa w kotka i myszkę znalazła jakieś zakończenie? A może „Niezatapialna” okazała się nieuchwytna, przez co Feliks Ucelli musiał obejść się smakiem?
Zazwyczaj to woda bywa zdradziecka i nieprzewidywalna, ale czy ludzkie uczucia nie przebiły jej o głowę?

sobota, 10 czerwca 2017

Wybory oczami Aleksandry

Autor: Ruta Sepetys
Tytuł: Wybory
Tytuł oryginału: Out of the Easy
Przekład: Paweł Kruk
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 336

Siedemnastoletnia mieszkanka Nowego Orleanu, Josie Moraine – pomimo dość młodego wieku – zdążyła już odczuć na własnej skórze trudy niemal samodzielnego życia. Od młodszych lat była prawie zdana tylko na siebie, kiedy jej samolubna matka zajmująca się prostytucją goniła za wyśnioną sławą i fortuną. Z tego powodu wiecznie wytykano dziewczynkę palcami, nie szczędząc także przykrych słów odbijających się na jej samopoczuciu. I właśnie w takich momentach mogła liczyć na wsparcie szorstkiej burdelmamy, Willie Woodley oraz pracowników kobiety, gotowych niemalże wejść za nastolatką w ogień.
Chociaż Josie doceniała ich dobroć, oddanie oraz wsparcie, to jednak pragnęła dla siebie czegoś znacznie więcej. Marząca o wyrwaniu się z Nowego Orleanu i rozpoczęciu studiów w nowym miejscu niemal zachłysnęła się wizją idealnej przyszłości. Niestety jeszcze wtedy nie przypuszczała, że musi odłożyć wszelkie plany na później.
W Dzielnicy Francuskiej doszło do tajemniczej śmierci Forresta L. Hearne'a Juniora. Nikt do końca nie wiedział, co stało się prawdziwą przyczyną zgonu silnego i zdrowego mężczyzny. W trakcie prowadzonego śledztwa okazało się, że siedemnastolatka jest jedną z nielicznych osób, które miały z nim jakikolwiek kontakt. Tym samym została wplątana w sieć policyjnego dochodzenia, gdzie w trakcie jego trwania dochodzi do wielu niespodziewanych sytuacji.
Jak z tym wszystkim poradziła sobie Josie? Czy ciężar spadający na jej barki przygniótł ją do tego stopnia, że przestała ona walczyć o swoje marzenia? A może to wszystko stało się wręcz dopingiem w dążeniu do dostania się w szeregi studentów elitarnej uczelni? I co, jeśli w drodze po lepsze jutro los wystawił ją na ciężką próbę, jaką będzie chwila zwątpienia w tych, którym tak niezmiernie ufała?

środa, 7 czerwca 2017

The Emoji BOOK TAG w szponach Aleksandry

Cześć,
Prawdę mówiąc ten wpis powinien się ukazać wczoraj, ale jako że wsiąknęłam w pewną przeglądarkową grę (oczywiście mowa tutaj o Eldaryi, której klimat niezwykle mnie oczarował) po prostu wyleciało mi to z głowy. Dopiero dzisiaj nad ranem mnie tak oświeciło, że przecież czeka na Was kolejna porcja tagowa, gdzie tym razem wybór padł na:


Oczywiście za nominację ogromnie dziękuję niezawodnej Kitty z bloga Biblioteczka Ciekawych Książek (koniecznie ją odwiedźcie – warto!). Nie wspomnę jednak o tym, że sama się o nią ubiegałam... już wspomniałam? Och, no cóż... W takim razie nie będę przedłużać i...
zaproszę Was do zapoznania się z moimi odpowiedziami!

sobota, 3 czerwca 2017

Diabolika oczami Aleksandry

Autor: S.J. Kincaid
Tytuł: Diabolika
Tytuł oryginału: The Diabolic
Seria: Diabolika
Tom: I
Przekład: Anna Gralak
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 416

Diaboliki tylko stwarzały pozory całkowitego człowieczeństwa. Może ich ciała znacznie wskazywały na to, że ma się do czynienia z ludźmi, jednak prawda wyglądała zupełnie inaczej. Nieliczni mieli „przyjemność” poznania ich prawdziwej, dzikiej natury, lecz nie zawsze ta przygoda kończyła się dla nich pomyślnie. Wystarczyło, aby ktoś wykonał zły ruch w stronę jednego z członków danej rodziny, aby zamknięty w człowieczej skorupie potwór pobudzał się, analizując stopień zagrożenia. Jeżeli przekraczał ustawioną normę — dana osoba traciła życie. Bo właśnie do tego zostały stworzone diaboliki — do pełnienia funkcji ochroniarza strzegącego swego pana.
Nemezis przyszło służyć córce wysoko postawionego senatora, Sidonii in Impirian, którą pokochała jak własną siostrę. Także Donia nie wyobrażała sobie już życia bez diaboliki. Więź pomiędzy dziewczynami stała się tak silna, że kiedy przyszło do czystki zabronionych przez Cesarza zmodyfikowanych ochroniarzy, przyszła dziedziczka statusu ojca zdołała uratować przyjaciółkę przed rychłą śmiercią. Tym samym Nemezis stała się dłużniczką rodziny, ale dość szybko nastał moment, aby móc wyczyścić swoje konto.
Senator popadł w niełaskę Cesarza. Oskarżony o popełnienie okropnego przestępstwa został zmuszony do odesłania swej jedynej córki do pałacu władcy całego Imperium. Matka nastolatki nie przyjmowała tego do wiadomości, dlatego też postanowiła — raz jeszcze — oszukać władzę. Przeistoczyła maszynę do zabijania w pozornie łagodne dziewczę i posłała do swojego wroga.
Diabolika początkowo nie umiała się odnaleźć w nowej roli, lecz chęć chronienia „siostry” oraz spłacenia zaciągniętego długu stały się dla niej największym priorytetem napędzającym do działania. Z całych sił walczyła ze swoją prawdziwą naturą, byle tylko prawda nie wyszła na jaw, a jej rodzinie nie groziło niebezpieczeństwo. A o to nie było trudno. Otoczona przez wielu podejrzliwych osób zbaczała na każdy swój ruch, aby się nie narazić. Także myśl, że przebywała w królestwie t e g o, który kiedyś skazał ją na śmierć także nie dodawała jej otuchy.
Czy Nemezis udało się wypełnić swoją niecodzienną misję pomyślnie? A może za bardzo zapragnęła wejść w skórę Sidonii, co spowodowało wiele niespodziewanych komplikacji? I jaka była reakcja samej diaboliki, kiedy odkryła w sobie cząstkę czegoś, czego jej odmawiano przez lata? Czegoś, co nie powinno mieć w ogóle miejsca? I co, jeśli zostało to również przyuważone przez szalonego Tyrusa, bratanka samego Cesarza?
Jedno stało się pewne los miał w zanadrzu sporo niespodzianek.

czwartek, 1 czerwca 2017

Bluszczowe podsumowanie maja!

Cześć,

Maj, maj i po maju! A jeszcze niedawno świętowaliśmy długi weekend, pamiętacie? Ale nie ma co za nim tęsknić, bo nastał już czerwiec, który przynosi coś znacznie lepszego – wakacje! Już teraz możemy rozkoszować się dłuższymi dniami, hojnie obdarzającymi nas w przyjemne ciepło (pomijając te wyjątki, gdy pogoda raczy nas opadami deszczu), dzięki czemu mamy jeszcze większą ochotę na czytanie, a co dopiero, kiedy przybędzie nam wolnego czasu? Oczywiście z tego miejsca współczujemy tym, którzy będą mogli leniuchować dopiero w dni wolne od pracy... Nie, nie znajdziecie w tym zdaniu ani jednej nutki sarkazmu, naprawdę!
Jakimś cudem w maju udało mi się pochłonąć znacznie więcej książek, niż dotychczas. Jestem niesamowicie zaskoczona, że jakimś cudem zwalczałam niechęć do czytania, a ta walka była nagradzana naprawdę dobrymi tytułami!



Dobra, koniec biadolenia o wszystkim i o niczym. Najwyższy czas przejść do sedna sprawy.
Czy jesteście na to gotowi? ;)

sobota, 27 maja 2017

Tysiąc odłamków ciebie oczami Aleksandry

Autor: Claudia Gray
Tytuł: Tysiąc odłamków ciebie
Tytuł oryginału: A Thousand Pieces of You
Seria: Firebird
Tom: I
Przekład: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 352

Marguerite Caine od zawsze było dane przysłuchiwać się rozmowom wybitnych rodziców-fizyków, których największym marzeniem stała się chęć podróżowania pomiędzy wymiarami. Tylko nieliczni wierzyli w możliwość takiego czynu, lecz ci nie poddawali się w staraniach o udowodnienie tego, co przyczyniło się do zostania obiektem drwin wśród innych naukowców. Ale wysiłki nie poszły na marne. Dzięki wynalazkowi pani Caine, urządzeniu zwanemu Firebird, stało się to możliwe.
Niestety radość z tego faktu nie trwała zbyt długo. Przesłoniona przez wieść o strasznej śmierci pana Caine'a oplatającą całą rodziną rozpaczą. A kiedy jeszcze wszelkie poszlaki wskazały Paula, błyskotliwego i niezwykle skrytego asystenta rodziców dziewczyny, jako winnego, Marguerite postanawiła nie zostawiać tej sprawy bez echa. Napędzona chęcią zemsty zaczęła przemieszczać się pomiędzy wymiarami za podejrzanym. Nie przypuszczała ona jednak, jak odmienne życia prowadzą wersje jej samej w przeróżnych wersjach rzeczywistości. Tym samym Meg przyszło przeistoczyć się w stałą bywalczynię klubów w futurystycznym świecie czy też posiadaczkę zaszczytnego tytułu w carskiej Rosji. To wszystko powodowało, że pogoń za Paulem przybierała coraz ciemniejsze barwy niepowodzenia.
Jak z tym zadaniem poradziła sobie Marguerite, której przyszedł z pomocą Theo, również przerażony drugim obliczem ich wspólnego przyjaciela? A może któryś ze światów wciągnął ją na tyle, że zapomniała o chęci zemsty? I co, jeśli w tym wszystkim tkwi coś znacznie więcej?
Nieraz próbujemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. A czy dalibyśmy radę, gdy naprawdę musielibyśmy to zrobić, aby przetrwać?

czwartek, 25 maja 2017

Książka prawdę Ci powie BOOK TAG w szponach Aleksandry

Cześć,
Odkąd pozostałam sama na blogu, postanowiłam znacznie bardziej zaprzyjaźnić się z pewnymi tagami, abyście mogli  poprzez nie  poznać moje zdanie w danej kwestii czy też odkryć jakąś tajemnicę, którą dość długo skrywałam przed światem. Oczywiście pomijam te najbardziej rozchwytywane przez blogerów i wyszukuję czegoś, co naprawdę zasługuje na uwagę, a tkwi w cieniu tego, co już dawno powinno zejść ze sceny (tak, tak  mam tutaj na myśli, znienawidzone przeze mnie, LBA). I kiedy Ola, prowadząca bloga Nieuleczalny książkoholizm, ogłosiła że jest w trakcie tłumaczenia zagranicznego tagu i poszukuje chętnych osób do wykonania go... och, przecież nie mogłam zaprzepaścić takiej okazji! Dlatego też nominacja została przyznana, a ja mogę wam przedstawić...



Jesteście gotowi go poznać, a zarazem odkryć, co ja przy nim zmajstrowałam? 

poniedziałek, 22 maja 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Uwięzione oczami Aleksandry

Autor: Natasha Preston
Tytuł: Uwięzione
Tytuł oryginału: The Cellar
Przekład: Karolina Pawlik
Wydawnictwo: Feeria (Feeria young)
Ilość stron: 400
Premiera: 24.05.2017

Summer od zawsze nie znosiła, kiedy ktoś próbował na siłę ją do czegoś przekonać. Utwierdzona w swej znajomości rodzinnego miasta oraz jego mieszkańców nawet nie dopuszczała do siebie myśli, że cokolwiek mogłoby się jej stać. Dlatego też, pomimo propozycji odprowadzenia przez chłopaka, Lewisa, postanowiła sama wyruszyć na imprezę. Niestety pewien szczegół uniemożliwił dotarcie do wyznaczonego celu. I nie chodziło tutaj o złamany obcas, rozmazany makijaż czy też rozprutą kreację. Sum nie otrzymała okazji spędzenia miłego wieczoru w towarzystwie przyjaciółek, gdyż... została uprowadzona.
W jednej chwili szczęśliwa nastolatka utraciła najbliższe swemu sercu osoby. Obdarta przez porywacza z prawdziwej tożsamości oraz wolności, zamknięta w tajemniczym pomieszczeniu z trzema innymi dziewczynami musiała nauczyć się życia w niewoli. Jednakże Summer nie zamierzała poddawać się woli psychopaty. Ale jeszcze wtedy nie przypuszczała, do czego jest on gotowy, aby zachować swój maleńki sekret tylko dla siebie.
Czy najbliżsi Sum rozpoczęli akcję poszukiwawczą, aby tylko jak najszybciej ją odzyskać? A może nastolatka została całkowicie skazana na życie w bólu i strachu? I co, jeśli fałszywa tożsamość powoli zaczęłaby się mieszać z tą właściwą? Co by z tego wynikło?
Bo nigdy nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co tak naprawdę siedzi w głowie drugiego człowieka.

poniedziałek, 15 maja 2017

BLUSZCZOWA INFORMACJA!

Kochani,

W dniach 15-21.05.2017 roku nie zostaną dodane nowe wpisy na blogu oraz nie pozostawię żadnych komentarzy na innych stronach. Nie jest to spowodowane moim kaprysem, a... tygodniowym urlopem od wirtualnej blogosfery. Oczywiście obiecuję, że jak tylko powrócę, to nadrobię zaległości! 
Trzymajcie się! :)

środa, 10 maja 2017

Gregor i Kod Pazura oczami Aleksandry

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Gregor i Kod Pazura
Tytuł oryginału: Gregor and the Code of Clow
Seria: Kroniki Podziemia
Tom: V
Przekład: Dominika Dziewońska
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 440

Wszyscy w Regalii dwoją się i troją, aby przebywający w ich świecie Gregor nie poznał całej prawdy na temat Przepowiedni Czasu. Tym samym wzmagają podejrzenia chłopca, który nawet nie przypuszcza, jak bardzo jest ona okrutna. Już wystarczy, że złowroga armia szczurów zbliża się nieubłaganie do królestwa ludzi, a w Podziemiu nadal przebywają mama i siostra nastolatka.
Gregor będzie musiał zrobić wszystko co w swojej mocy, aby móc bezpiecznie odprowadzić rodzinę do domu oraz pomóc Regalianom przetrwać atak wroga. A żeby nie było tak łatwo to sen spędza mu z powiek Kod Pazura, który jest ostatnią nadzieją na wygranie wojny.
Czy chłopiec da radę ponieść na swoich barkach taki ciężar? A może postanowi się poddać i sam się odda w łapy Mortifera czyhającego na jego życie, kiedy tylko się dowie, że właśnie taki los przepowiedział dla niego sam Sandwich? I jak zareaguje na fakt, iż do Regalii przybyła Lizzie, druga z jego sióstr?
Ponoć jako dorośli ludzie uwielbiamy wspominać czasy dzieciństwa, ale niekiedy tak bywa, że nie wiemy, czy będzie nam dane dożyć sprawdzenia prawdziwości tych słów.

Już w pierwszym rozdziale dało się odczuć ciężko atmosferę, jaka zapanowała w Regalii. To nad wyraz zrozumiałe, ponieważ książka zaczyna się od momentu, w którym autorka zakończyła wydarzenia z poprzedniego tomu. Wtedy jeszcze wieści o zbliżającej się wojnie rozprzestrzeniały się z prędkością światła, a tutaj na samym starcie

sobota, 6 maja 2017

Serafina i czarny płaszcz oczami Aleksandry

Autor: Robert Beatty
Tytuł: Serafina i czarny płaszcz
Tytuł oryginału: Serafina and the Black Cloak
Przekład: Jowita Maksymowicz-Hamann
Wydawnictwo: Mamania
Ilość stron: 302

Dwunastoletnia Serafina od zawsze wiedziała, że zdecydowanie różni się od pozostałych dzieci. Świadczyły o tym wyostrzone zmysły pozwalające jej bez problemu pełnić funkcję Głównej Łowczyni Szczurów w posiadłości państwa Vanderbilt, posiadanie po cztery palce u każdej dłoni i stopy czy nietypowej barwy tęczówki. Była wyjątkowa w każdym calu. Niestety nikt, prócz jej taty, nie miał prawa się o tym dowiedzieć. Stanowiła jedną z wielu jego tajemnic, którą umiejętnie skrywali przez te wszystkie lata, zamieszkując nielegalnie w piwnicach pokaźnego domu w Biltmore. Niestety jedna z wielu typowych dla nich nocy okazała się początkiem odkrywania wszelkich kart.
Podczas kolejnego dyżuru związanego z pochwyceniem niewdzięcznych gryzoni, Serafina była świadkiem nietypowej sceny. Nieznajomy mężczyzna w czarnym płaszczu prowadził przed sobą przerażoną dziewczynkę, która chwilę później zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Sera nie wiedziała, co takiego się wydarzyło, ale nie miała czasu na rozmyślenia, ponieważ Nieznajomy wyczuł jej obecność i dostrzegł w niej swoją kolejną ofiarę. GŁS z trudem udało się zbiec, lecz po uspokojeniu się postanowiła nie zostawiać tej sprawy.
Rozpoczęła prywatne śledztwo, w trakcie którego odkryła, że to nie pierwszy taki przypadek. Przerażeni ludzie zaczęli tracić zmysły z obawy o swoje pociechy, kiedy właściciel czarnego płaszcza nadal czaił się na pozostałych młodszych mieszkańców posiadłości. Sera doskonale wiedziała, że tylko ona jest w stanie stanąć do walki z tym ludzkim szczurem, by pozbyć się go raz na zawsze, uwalniając zaginionych. W swoją misję niespodziewanie wplątuje bratanka pana domu, Braedena. Początkowo nieufna wobec jego zamiarów zaczyna nabierać do niego zaufania, dzieląc się z nim swoimi planami – w końcu co dwie głowy, to nie jedna!
Czy Serafina zdoła poznać, z drobną pomocą, tożsamość Nieznajomego, aby zgładzić jego rządy i przywrócić upragnioną wolność porwanym? A może sama zostanie kolejną ofiarą tajemniczego mężczyzny w czarnym płaszczu, któremu już raz zdołała się wyślizgnąć? I jak zareaguje na wieść o tym, co tak naprawdę stoi za jej wyjątkowością?

Człowiek, nawet będąc już dorosłym i zajętym trudem życia nigdy, przenigdy nie powinien zapominać, że pomimo tej skorupy nadal siedzi w nim małe dziecko, które od czasu do czasu wymaga naszej uwagi. Ja o swojej wewnętrznej pociesze doskonale pamiętam, dlatego też dość często rozpieszczam ją książkami przeznaczonymi dla młodszych odbiorców. I wiecie co? Ten interes jest naprawdę opłacalny!

czwartek, 4 maja 2017

2w1, czyli dwa podsumowania za jednym zamachem!

Cześć,

Niby mamy maj, a pogoda za oknem uświadamia nas, że jednak nasze kalendarze mogą lada moment zostać wyrzucone. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: Byliśmy tak zagonieni, że wiosna i lato przeminęły jak biczem strzelił i ponownie mamy jesień! A tak na serio, to jeżeli te wahania pogodowe nie zaprzestaną knucia, to moja głowa eksploduje z powodu nagłych ataków bólu. I jak przy czymś takim normalnie funkcjonować?
Dobrze, chyba wystarczy tego narzekania, bo za chwilę kursory waszych myszek powędrują ku czerwonemu kwadracikowi z magicznym „X”. Przejdę do najważniejszej kwestii tego wpisu, aby niepotrzebnie go nie przedłużać. Oczywiście mam na myśli...



Czy jesteście gotowi na podwójną dawkę informacji?

poniedziałek, 1 maja 2017

Zbuntowani oczami Aleksandry

Autor: Janusz Lasgórski
Tytuł: Zbuntowani
Seria: Piętno Pielgrzyma
Tom: I
Wydawnictwo: Javiko
Ilość stron: 552

Świat niemal w całości poddał się władzy tych, którzy opanowali do perfekcji umiejętność manipulacji jednostkami stojącymi w hierarchii niżej od nich, drżących na sam dźwięk ich sporo znaczących nazwisk. Uważający się za Nadludzi królowie korupcji pragną za wszelką cenę utrzymać swoją pozycję, przez co każdy ruch mogący strącić ich z tronu bywa tragiczny w skutkach, przez co mieszkańcy Ziemi obawiają się wszczynania buntów. Przecież każdy, komu zależy na życiu, zdążył się już nauczyć żyć według nowych zasad, nie wychylając się i egzystować zgodnie z ofiarowanymi standardami.
Na nieszczęście tejże władzy istnieje jednak pewna grupa ludzi, która nie zamierza tolerować takiego rozwoju spraw i pragnie ukrócić panujące dotąd porządki. Zbuntowani, największe zagrożenie dla zajmujących najwyższe stołki, są niczym plaga szczurów, która wkrada się niepostrzeżenie w ich szeregi, niszcząc wszystko, co stanie na drodze, byle tylko narobić jak najwięcej szkód. A jak wiadomo, każdy szkodnik powinien liczyć się z tym, że kiedyś jego niszczycielskie działania zostaną ukrócone. Prędzej czy później Zbuntowanym może podwinąć się noga, a wprowadzany przez nich zamęt zamilknie. Niestety władza dość szybko się tego nie doczeka, bo ci w tej grze również mają wiele do powiedzenia.
Rozpoczyna się ostra walka między przymusowym niewolnictwem ustroju a wolnością słowa i umysłów. Do zaciętej rywalizacji zostają wciągnięci przypadkowi ludzie, których umiejętności, dziwnym zbiegiem okoliczności, doskonale współgrają z zagraniami Andera – jednego z szefów buntującej się jednostki. I chociaż ich losy przeplatają się w miejscach, o które nikt by nikogo nie podejrzewał, to i tak wszystko zaczyna się kręcić wokół jednej sfery – przyszłości.
Jak zakończy się ta potworna rywalizacja? Czy dość szybko odnajdzie ona swój finał? A może Ander przekona do siebie potencjalnych nowych członków swojego ugrupowania i dzięki nim zyska przewagę?
Jedno jest pewne – nikt nie zamierza pierwszy złożyć broni.

Po pochłonięciu mrocznego, ociekającego brutalnością prologu wprost nie mogłam się doczekać, aż wczytam się w dalszą część [Zbuntowanych]. Myślałam wtedy, że jestem już gotowa na wszystko i nic mnie nie zaskoczy, ale kiedy tylko wkroczyłam do tej właściwej historii... och, czemu nikt mnie nie przygotował na taką bombę?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka